Reklama
czwartek, 29 października 2026 18:22
Reklama
Reklama

Z Kalisza do Lublina. Osocze ozdrowieńców z naszego regionu wykorzystywane do produkcji leku na koronawirusa WIDEO

Wyzdrowieli i pomagają tym, którzy walczą z COVID-19. Wspierają też naukowców. Osocze ozdrowieńców wykorzystywane jest w leczeniu zakażonych, ale też służy do produkcji leku na koronawirusa. Informacja o tym, że taki powstaje w polskiej spółce w Lublinie obiegła świat we wtorek i swój udział w tym mają też osoby z południowej Wielkopolski. Osocze pobierane w Kaliszu trafia bowiem do tamtejszego laboratorium.
Z Kalisza do Lublina. Osocze ozdrowieńców z naszego regionu wykorzystywane do produkcji leku na koronawirusa WIDEO

Gołym okiem niewidoczne. Jego pobór odbywa się podobnie jak pobór krwi. Jednak kiedy ta trafia do maszyny, zostaje z niej wytrącone osocze. Obecnie niezwykle pożądane. - W tym osoczu znajdują się przeciwciała koronawirusa – wyjaśnia Mirosław Mielczarek, specjalista transfuzjologii klinicznej w RCKiK w Kaliszu. - I ono może mieć wspaniałe właścicwości leczenia pacjentów. Szczególnie tych, którzy mają ciężkie objawy kliniczne choroby.

Pierwsi ozdrowieńcy w Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Kaliszu pojawili się w maju. Nasz materiał na ten temat znajdziesz TUTAJ

Wtedy zaczęło się pobieranie osocza od osób, które pokonały COVID-19. Jako pierwsi zjawili się policjanci z Krotoszyna, które wiosną było jednym z ognisk koronawirusa w Polsce. I chociaż większość z nich po otrzymaniu pozytywnych wyników badań ze strachem patrzyła w przyszłość i z niepokojem czekała na ujemne testy, to kiedy takie otrzymali od razu zdecydowali się pomóc innym przechodzącym przez to, czego niedawno sami doświadczyli. - Była to decyzja bardzo szybka – mówi pewnie Paulina Potarzycka, która jako jedna z pierwszych oddała osocze dla chorujących na COVID-19. - Jestem krwiodawcą. Dawcą szpiku. Także oddanie osocza nie było dla mnie niczym trudnym i nowym.

Próbka osocza pobranego od  ozdrowieńców każdorazowo trafia do laboratorium, gdzie sprawdzana jest obecność antyciał, ponieważ nie każdy, kto przechorował koronawirusa takowe wykształca. Jeśli w osoczu się znajdą, to wykorzystywane jest w leczeniu osób, które obecnie zmagają się z COVID-19. Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Kaliszu wysyła je do Łodzi i Poznania. Pierwszy szpital otrzymał już 7 jednostek osocza, czyli 1,8 litra płynu a drugi 4 jednostki, co daje ponad jeden litr osocza. - Przede wszystkim nasze osocze trafia do szpitali, teraz nazywamy je jednoimiennymi, które leczą tylko pacjentów zakażonych – dodaje Mirosław Mielczarek. - W naszym regionie raczej mamy przypadki łagodne, więc leczenie też odbywa się w inny spoób.

I na tym nie koniec. Część dotychczas pobranego osocza od osób, które pokonały wirusa – a udało się uzyskać ponad 100 jednostek tego płynu, została zamrożona. - Osocze po inaktywacji jest pozbawione patogenów i czynników chorobotwórczych. Ono jest gotowe do podania choremu. I tego mamy zamrożone 29 jednostek, co stanowi ponad 7,6 litra. Wystarczy odmrozić i dostarczyć do szpitala – zdradza Wojciech Bachor, zastępca dyrektora RCKiK w Kaliszu. - Mamy jeszcze zamrożonych 15 jednostek, czyli 4,6 litra bez inaktywacji, czyli ono może iść do fabryki na lekarstwa, może być też podane chorym, ale trzeba je pozbawić pewnych patogenów. 

I takie osocze trafiło m.in do Lublina, gdzie od miesięcy trwały badania nad lekiem na koronawirusa, a jego produkcja – jak ogłosili przedstawiciele firmy, ruszyła we wtorek. Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa przekazało spółce 9,3 litra, czyli 30 jednostek.

AW, zdjęcia autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama

Temperatura: 8°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 6 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Ignac Treść komentarza: Taki kozak z tego młodzieniaszek! Wczoraj wracałem z Warszawy autostradą A2, na trasie królują właśnie busy i ich szaleni kierowcy. 140 km/h to dla nich za mało. Pędzą ponad 160 i migają światłami żeby im zjechać z drogi. Szaleńcy z busów to zagrożenie dla normalnie poruszający się pojazdów. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 11:26 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek pod Kaliszem. Jedna osoba nie żyje 𝐀𝐊𝐓𝐔𝐀𝐋𝐈𝐙𝐀𝐂𝐉𝐀 Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Tak, dzień się krótszy robi i zaczynają się wspominki o tych, co ich już nie ma. Znów tłumnie Ludziaki ruszą do miejsc spoczynku bliskich i zaczną rwać chwasty, szorować lastryka i granity, zagrabiać to, co jeszcze nie zakostkowane betoniakami. Naznoszą plastikowego kwiecia i innego, także naturalnego ropylstwa, żeby w zdobnym mauzoleum przeminięte członkowie rodziny se wypoczywali. Zapalą im jeszcze tyle świeczek bateryjkowych, że nocą wieczne spiochowisko będzie rozświetlone niczym wigilijny drapak. Ten jeden raz w roku tłumy będą szukać miejsc do parkowania swoich pierdzaków. Wjadą na wszystkie wolne trawniki, zablokują dojazdy do prywatnych posesji, rozjadą żywopłoty, byle się zatrzymać jak najbliżej bram do wiecznej spiochowni. Masz rację Szanowny Grabarzu, kiedyś się zastanawiałem, po co to wszystko, czemu to ma służyć, czy w ciągu 365-366 dni w roku nie można znaleźć chwili, żeby odwiedzić bliskich przeminiętych? Czy to ogólne wariactwo musi opanować wszystkich Ludziaków i to akurat w okolicy początku listopada? Wtedy mnie olśniło. Przecież Ludziaki przychodząc na ten świat, to od razu z każdą chwilą zmierzają do swojego zaprogramowanego końca. Fakt, czasami jakiś KIBOL lub inny podlec, brutalnie skróci ten zaprogramowany byt Ludziaka, ale to pomińmy. To zupełnie inaczej niż u nas, KOSMITÓW. Bo musicie wiedzieć, że my Kosmici nie mamy określonego czasu na to, żeby sobie wesoło żyć, śpiewać, balangować, chodzić chwiejnie, podróżować i odwiedzać te czy tamte planety lub galaktyki. No dobrze, ale ktoś może zapytać a co z PRZEKOSMITOWIENIEM wszechświatów, w Waszym przypadku PRZELUDZIOWANIEM Ziemi? Przyznam się, to balangowanie może się znudzić a najgorzej wtedy, gdy zaczyna się Kosmita zastanawiać nad sensem tego wszystkiego. Znaleźliśmy rozwiązanie i tego problemu, już dawno. Taki Kosmita wypełnia odpowiedni formularz, zdobywa stosowne pieczątki i zatwierdzenia a potem wsiada do KAPSUŁY PRZEMIENIENIA i już go nie ma. To znaczy jest, ale jego JESTESTWO zmienia się w wonną mgiełkę i powoli się wydostaje z KAPSUŁY a następnie rozprasza w otaczającej przestrzeni. W formie najdrobniejszych cząsteczek, zwiecie je fotonami lub innymi atomami, zaczyna znów przemierzać GALAKTYKI, odradzając się w innej formie przyobleczonej w skórę jonizującą piękną zielenią. Tak już zawsze i na wieczność, się odradzamy i …. Dzień dobry. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 10:42 Źródło komentarza: Na groby w futerku czy lekkiej kurtce? Prognozy na Wszystkich Świętych mogą zaskoczyć Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Kolejne gamonie z prj z chipsów. A co dopiero będzie w Halloween, jak powyjeżdżają takie co raz w roku tylko zasiadają za kierownicą swojego dyliżansu. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 09:45 Źródło komentarza: Trasa Kalisz–Pleszew sparaliżowana. Poważny wypadek i walka o życie poszkodowanego Autor komentarza: Robb Treść komentarza: W parku, łapia za sikanie i piwo. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 08:30 Źródło komentarza: RADAR w centrum miasta? Przy tej ulicy będą mierzyć prędkość
Reklama
Reklama
Reklama