Reklama
niedziela, 25 października 2026 04:37
Reklama
Reklama

750 kilometrów, 50 godzin, miliony złotych. Internauci ruszyli na ratunek chorym dzieciom

Piotr Hancke, znany w Internecie jako Łatwogang, wyruszył rowerem z Zakopanego do Gdańska, żeby pomóc dzieciom chorującym na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Transmitowana na żywo akcja poruszyła internautów i w kilkadziesiąt godzin pozwoliła zebrać ponad 20 milionów złotych na kosztowne leczenie.
750 kilometrów, 50 godzin, miliony złotych. Internauci ruszyli na ratunek chorym dzieciom

Autor: screen YouTube / Kanał Zero

Źródło: YouTube / Kanał Zero

Piotr Hancke, znany w sieci jako Łatwogang, po raz kolejny pokazał, jak wielką siłę może mieć społeczność zgromadzona wokół internetowej transmisji. W piątek 22 maja po godz. 16 wyruszył rowerem z Zakopanego do Gdańska. Celem wyprawy było nagłośnienie zbiórki na leczenie 8-letniego Maksa Tockiego, chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a.

Przejazd przez Polskę był transmitowany na żywo w internecie. Widzowie mogli śledzić trasę, wspierać Łatwoganga komentarzami, ale przede wszystkim wpłacać pieniądze na leczenie chłopca. Początkowo celem było zebranie brakujących 12 mln zł na terapię genową dla Maksa. Koszt leczenia w Stanach Zjednoczonych szacowany jest na około 15 mln zł.

Ponad 750 kilometrów i zbiórka na żywo

Trasa z Zakopanego do Gdańska liczyła ponad 750 kilometrów. Łatwogang ruszył w drogę rowerem, a cała wyprawa od początku była pomyślana jako internetowe wydarzenie charytatywne. Im dalej był od startu, tym większy zasięg zyskiwała akcja.

Wpłaty rosły z godziny na godzinę. Jeszcze w sobotę wieczorem, po ponad dobie jazdy i pokonaniu kilkuset kilometrów, licznik zbiórki przekroczył 9 mln zł. W niedzielę rano udało się osiągnąć główny cel – 12 mln zł dla Maksa. Stało się to około godz. 9, gdy Łatwogang zatrzymał się na stacji paliw w Toruniu.

Najpierw Maks, potem Adaś i Wojtuś

Po zebraniu pieniędzy dla Maksa akcja nie została zakończona. Łatwogang zdecydował, że dalsze wpłaty będą przekierowywane na pomoc kolejnym dzieciom chorującym na DMD.

Następnym celem była zbiórka dla 4-letniego Adasia. Chłopcu brakowało 3,5 mln zł do terapii genowej w USA. Także tę kwotę udało się zebrać jeszcze w trakcie trwania rowerowej wyprawy. Później wsparcie skierowano na kolejne chore dziecko – Wojtusia.

Transmisję cały czas śledziły tysiące osób, a każda kolejna wpłata przybliżała następne rodziny do leczenia, na które samodzielnie nie byłyby w stanie zebrać pieniędzy.

Zmęczenie, odwodnienie i zmiana planów

Łatwogang początkowo zapowiadał, że jeśli uda się zebrać pieniądze przed dotarciem do Gdańska, po odpoczynku ruszy rowerem w drogę powrotną do Zakopanego. Plany musiały jednak zostać zmienione.

Podczas trasy twórca mówił o narastającym zmęczeniu, problemach zdrowotnych i odwodnieniu. Ostatecznie zdecydował, że najważniejsze będzie ukończenie przejazdu do Gdańska. Sama droga była dużym wysiłkiem fizycznym, ale też emocjonalnym – przez cały czas towarzyszyła jej świadomość, że od skali internetowej mobilizacji zależy realna szansa na leczenie dzieci.

Finał w Gdańsku po ponad 50 godzinach

W niedzielę wieczorem Łatwogang dotarł do Gdańska. Na miejscu czekali na niego widzowie i osoby wspierające akcję. Finał przejazdu był symbolicznym zakończeniem wyprawy, która przez kilkadziesiąt godzin angażowała internautów z całej Polski.

Przejazd trwał ponad 50 godzin. W tym czasie udało się zebrać środki nie tylko dla Maksa, ale również dla kolejnych dzieci potrzebujących kosztownej terapii. To sprawiło, że rowerowa trasa z Zakopanego nad morze stała się jedną z najgłośniejszych internetowych akcji charytatywnych ostatnich dni. 

Przypomnijmy, że Piotr 26 kwietnia, czyli niespełna miesiąc temu zakończył swój 9-dniowy stream, podczas którego zebrał ponad 282 miliony złotych!

Walka z czasem przy DMD

Dystrofia mięśniowa Duchenne’a to ciężka choroba genetyczna, która prowadzi do postępującego zaniku mięśni. Choroba z czasem odbiera dzieciom sprawność, wpływa również na mięśnie odpowiedzialne za oddychanie i pracę serca.

Dlatego przy takich zbiórkach ogromne znaczenie ma czas. Terapia genowa, na którą zbierane są pieniądze, jest bardzo kosztowna i dostępna za granicą. Rodziny chorych dzieci często muszą zebrać miliony złotych w krótkim czasie, zanim stan dziecka uniemożliwi podanie leczenia.

Akcja, która pokazała siłę internetu

Akcja Łatwoganga znów pokazała, że internetowa społeczność może w ciągu kilkudziesięciu godzin zamienić emocje, komentarze i udostępnienia w konkretną pomoc. Wyprawa rowerowa z Zakopanego do Gdańska nie była tylko sportowym wyzwaniem. Stała się narzędziem nagłośnienia dramatycznej walki rodzin dzieci z DMD.

Najważniejsze w tej historii nie są same liczby, choć te robią ogromne wrażenie. Najważniejsze jest to, że tysiące osób, oglądając transmisję na żywo, realnie włączyły się w walkę o zdrowie dzieci. Przejazd Łatwoganga pokazał, że dobrze poprowadzona internetowa mobilizacja może w bardzo krótkim czasie przynieść pomoc wartą miliony złotych.

Zbiórki nie są jeszcze zakończone!

Choć Piotr dojechał do Gdańska i w końcu może odpocząć, to zbiórki nie są zamknięte. Nadal zbierane są pieniądze dla Wojtusia:

https://www.siepomaga.pl/latwogang

https://zrzutka.pl/maks?fbclid=IwY2xjawR73aJleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFNUkZJWmxWMThoaUFOMHBYc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHi5_ul09Ex3VbzCDd466jOf9vpo-6JfjkNFp3j5SDMVrOu_L9T70HxqMgw-i_aem_PGdsEO_5PJa4RkIJIaNkVw


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama

Temperatura: 5°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1014 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Wincyj wysepek. Wincyj, wincyj. :D Data dodania komentarza: 25.10.2026, 02:08 Źródło komentarza: To nie koniec remontów na DK12.Szykują kolejną dużą inwestycję Autor komentarza: BTR Treść komentarza: Czejść i chfała bochaterom. Data dodania komentarza: 25.10.2026, 00:11 Źródło komentarza: Łoś spacerował po Kaliszu! Tak daleko jeszcze się nie zapuszczały WIDEO Autor komentarza: klient Treść komentarza: Jak pracownicy zaczynają się domagać godnych płac i warunków pracy to chcą koszty pracownicze przerzucić na klienta, który ma się sam obsłużyć. Data dodania komentarza: 24.10.2026, 21:37 Źródło komentarza: Dino szykuje rewolucję przy kasach? Pierwszy sklep już testuje nowość Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Teraz na poważnie a może jednak nie? Przeczytałem uważnie KOMENTY do artykułu i drobna uwaga, lubicie sobie szydzić i drwić z Ludziackich SAMIC i ich nieszczęścia, prawda?. To teraz ja Wam pokażę SZYDERIADĘ SARKASTYCZNĄ. Jak mniemam, to mam tu do czynienia z samymi PRAWDZIWYMI POLAKAMI-KATOLIKAMI, prawda? To niech no, któren mi powie, gdzie to w STARYM lub NOWYM TESTAMENCIE jest napisane, że można kastrować Futrzane lub Pierzaste STWORZAKI, czyli tak zwanych BRACI MNIEJSZYCH? Przecież to czynicie, bo np. taki KAPŁON jest smaczniejszy, bo wtedy WIEPRZEK smrodem nie zalatuje, choć w chlewiku się wychował. Bo nie życzycie sobie, aby wasz ukochany SZCZEKACZEK lub MIAUCZANKA, swego POMIOTU do Waszego domu nie sprowadzał, co by GO do listy miskowej dopisać. Zapylacie KRASULE sztucznie, co by wam przez lata mleko dawała, a ONA biedna nawet BYCZKA na śliczne duże oczęta nie widziała a co dopiero czuła. Potem zabieracie CIELACZKA i prądem kończycie Jego żywot, bo śmiał się Samczykiem urodzić. No tak, ale te mięsiwko jakie delikatne, samo się między Waszemi kłami rozpływa i ile dobrodziejstwa finansowego dla WAS z takich czynów, prawda? Wracając do KURAKÓW, to już na taśmie produkcyjnej wyłapujecie KOGUTKI i o łepek skracacie, bo One jajek nie znoszą a więc dutków z tego wcale. Tak szanujecie życie? Wilczysko zabija z głodu a nie dla przyjemności i dochodu, jak to Wy czynicie. Jeśli to czynicie BRACIOM MNIEJSZYM, to dlaczego Ludziackich Samców nie kastrujecie, co by uniknąć niechcianych POMIOTÓW? Że co, Człowiek to twór boski, taaak, a Futrzaki i Pierzaki to już nieee, doprawdy? A jeśli ktoś ma gdzieś te Wasze religijne zabawy i nie życzy sobie wtrącania do osobistej MACICY, to co? Tak na marginesie, to dziwię się, że są jeszcze Ludziackie Samice, którym się chce dawać POTOMKÓW, żyjąc w takiej społeczności LUDZIACKIEJ, gdzie szyderstwo, drwina, zawiść, zazdrość i inne temu negatywy, są podstawą istnienia. Chciałem ostrzej ale wrodzona grzeczność mnie powstrzymała. To do następnego. Data dodania komentarza: 24.10.2026, 16:38 Źródło komentarza: „Rozliczymy każdego”. Kobiety wyszły na ulice Kalisza
Reklama
Reklama
Reklama