Partia Razem domaga się legalnej aborcji do 12. tygodnia ciąży. Rozczarowania działaniami rządu w twej sprawie nie zmniejszyły sejmowe głosowania. Posłowie koalicji rządzącej przyjęli kilka dni temu ustawę, która przywraca tzw. kompromis aborcyjny. Nie to obiecał nam Donald Tusk – oceniają protestujący w Kaliszu.
- Dziesięć lat temu protestowałam tu jako licealistka. Dziś jestem już dojrzałą kobietą, a nadal muszę walczyć o to samo. (…) Nikt nie chce nikogo zmuszać do aborcji, płodziarze sobie to wymyślili. Chcemy, żeby każda kobieta mogła zdecydować sama. Chcemy legalnej aborcji do 12. tygodnia i pełnej dekryminalizacji, a nie powrotu do 1993 roku – mówiła przed pomnikiem Marii Konopnickiej w Kaliszu Patrycja Nowak z zarządu koła Partii Razem w Kaliszu.
- Donaldzie Tusku, gdzie jest obiecana aborcja do 12. tygodnia? Gdzie zmiana, dla której szłyśmy głosować? Godność kobiet liczy się dla was tylko w kampanii. Nie będziemy dziękować za ochłap. Obiecano nam wybór do 12. tygodnia, a próbujecie nam sprzedać jako sukces powrót starych przepisów, za które wzięliście się dopiero po zapowiedzi protestów" - Aneta Troć z Zarządu Okręgu Wielkopolskiego Partii Razem.



Protesty partii Razem odbyły się w kilku miastach w Polsce. Pod wieloma biurami poselskimi KO i Lewicy pozostawiono czerwone kartki jako symbol sprzeciwu wobec działań rządu. Taką czerwoną kartkę od kobiet dostała m.in. Karolina Pawliczak, dawna działaczka SLD, dziś w KO.
Lewicowe działaczki zapowiedziały też rozliczenie posłów prawicy, którzy głosowali przeciw nawet przywróceniu kompromisu aborcyjnego. Przeciw byli posłowie PiS z naszego okręgu i Andrzej Grzyb z PSL.
- Zapamiętamy, kto głosował przeciw i kto nie dotrzymał obietnic. Rozliczymy każdego- zapowiada Aneta Troć z Razem.
Protestujące przedstawiły pięć postulatów:
Legalna aborcja, przy której kobieta nie musi udowadniać, że jej sytuacja jest tragiczna.
Pełna dekryminalizacja i koniec zastraszania osób, które pomagają kobietom.
Realny dostęp do tabletki "dzień po", niezależny od światopoglądu lekarza wystawiającego receptę.
Bezpieczeństwo pacjentek i koniec zastraszania kobiet w szpitalach.
Opieka medyczna, która traktuje kobiety podmiotowo.



PRZECZYTAJ TAKŻE:

Napisz komentarz
Komentarze