Reklama
wtorek, 21 kwietnia 2026 13:48
Reklama
Reklama
Reklama

Popularny youtuber ocenił bary mleczne w Kaliszu. „Suchotnik, że dostałem czkawki. Najgorsze, co jadłem”

Popularny twórca internetowy WOJEK ponownie ruszył w kulinarną trasę po Polsce. Tym razem na cel wziął bary mleczne, a jednym z przystanków na jego mapie został Kalisz. W najnowszym materiale sprawdza, jak w praktyce prezentuje się oferta lokalnych lokali.
Popularny youtuber ocenił bary mleczne w Kaliszu. „Suchotnik, że dostałem czkawki. Najgorsze, co jadłem”

Pierwszym odwiedzonym miejscem był Bar Maleńki. Na stole pojawiły się klasyki kuchni domowej - żurek z kiełbasą, flaki wieprzowe, a także zestawy obiadowe, w tym kotlet schabowy z marchewką zasmażaną i kopytkami.

Najwięcej uwagi twórca poświęcił właśnie schabowemu. 

Duży, złocisty schabowy, to mi się podoba… fajnie chrupiący, dużych gabarytów, ale suchy – ocenił. 

Dodał też, że w jego opinii lepszą wersję tego dania jadł wcześniej w Koninie, gdzie mięso było bardziej soczyste, a panierka lepiej trzymała strukturę.

Drugim daniem był zestaw z kotletem mielonym, buraczkami i ziemniakami. W tym przypadku WOJEK miał mieszane odczucia. 

Dość płaski, otoczony w bułce, nie ma chrupnięcia… mam wrażenie, jakbym jadł kotleta hamburgerowego – mówił. 

Mimo to przyznał, że to właśnie mielony zrobił na nim lepsze wrażenie niż schabowy. 

Szczerze mówiąc, dużo bardziej bym go wybrał, bo jest soczysty – podsumował.

Po wizycie w Barze Maleńkim przyszedł czas na kolejny lokal – „Delta Bis Obiadek”, gdzie pod lupę wziął zarówno zupy, jak i klasyczne dania obiadowe.

Na początek zamówiono krupnik oraz barszcz biały. Pierwsza z zup spotkała się z pozytywną oceną. 

Poprawna zupa, tłusta, ale przyjemnie się ją je. Wkładka warzywna odpowiednia, kasza napuchła, bardzo dobra – ocenił WOJEK.

Zdecydowanie gorzej wypadł barszcz biały, który mocno go zaskoczył, ale niestety w negatywny sposób. 

Jestem mega zdziwiony, że jest tu makaron, nie ma żadnego mięsiwa, żadnej kiełbaski… trochę wersja biedna barszczu… ta zupa jest słodka, smakuje jak zupa mleczna. Szczerze mówiąc, najgorszy barszcz biały jaki ostatnio jadłem – komentował.

Wśród drugich dań najlepiej ocenione zostały gołąbki w kapuście włoskiej, podane z ziemniakami, sosem pomidorowym i surówkami. 

Mięsa sporo, farsz pieprzny, sos gęsty… gołąbek mi bardzo smakuje  – podkreślił.

Na koniec przetestował kotlet schabowy bez panierki z marchewką z groszkiem i ziemniakami. I tutaj ponownie pojawiło się rozczarowanie. 

Marcheweczka pierwsza klasa, ale mięso… aż mi stanęło w gardle, znowu suche. To bardziej przypomina zapomnianą karkówkę z grilla. Normalnie czkawkę dostałem, trzeba zamówić kilka kompotów, żeby to zapić – mówił bez ogródek. – To nie jest bar, gdzie weźmiesz cokolwiek i jest dobre. Ten schab mnie zawiódł – dodał.

Kolejnym przystankiem na kulinarnej trasie WOJKA w Kaliszu był bar „Pod Kogutkiem”. Po mieszanych ocenach poprzednich lokali, tym razem twórca miał zdecydowanie więcej powodów do zadowolenia.

Na początek spróbował barszczu ukraińskiego, który zebrał bardzo dobre opinie. 

Bardzo dobry, aromatyczny, dobrze przyprawiony, porcja słuszna, gęsty. Brakuje mi tylko fasoli – ocenił.

Jeszcze lepiej wypadło danie główne. WOJEK zamówił de volaille z masełkiem, podanego z ziemniakami i surówką. 

Dużo masła wypływa, soczyste mięso, nie ma tu mowy o zasuszeniu jak w poprzednich barach. Panierka równa, chrupiąca, równo wysmażone. Ten dewolaj mi bardzo smakuje – mówił.

Nie krył też uznania dla dodatków. 

Purée z dodatkiem chyba masła, aksamitne, ale naprawdę smaczne. To chyba najlepsze ziemniaki dzisiaj – podsumował.

Na koniec WOJEK spróbował jeszcze klasycznego zestawu ze schabowym, ziemniakami i buraczkami. W tym przypadku również ocena była pozytywna, choć nie bez drobnych uwag.

Dobry schabowy, czuć, że trochę leżał, ale nie jest zasuszony. Nie jest to najlepszy, jaki jadłem, ale na tle tego, co dziś jadłem, to jest niebo a ziemia - przyznał.

Pochwalił także dodatki. 

Ziemniaków nie żałują, buraczek ma swoją wilgoć, lubię tę wodnistą część, przyprawione w zrównoważony sposób – dodał.

Tak więc wizyta w „Pod Kogutkiem” okazała się jedną z najlepiej ocenionych podczas jego pobytu w Kaliszu, pokazując, że lokalna gastronomia potrafi pozytywnie zaskoczyć.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Waldek 21.04.2026 09:21
Fajne mamy czasy...koleś jeździ po Polsce i recenzuje schabowe :) Trzeba być amebą, żeby to oglądać :)

M. 20.04.2026 20:21
Znawca.😏

🫣 20.04.2026 20:02
Znany...z czego?

Reklama
Reklama
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 16 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama