Przypomnijmy, do zbrodni doszło 19 października 2025 roku w mieszkaniu, które para wspólnie wynajmowała na osiedlu Złote Łąki. Jak wynikało z ustaleń śledczych, partnerzy od rana spożywali alkohol, a między nimi doszło do kolejnej kłótni.
W pewnym momencie kobieta wyrzuciła przez okno rzeczy należące do partnera oraz garnek z zupą, domagając się, aby opuścił mieszkanie. Mężczyzna wyszedł, jednak po chwili wrócił. Między partnerami ponownie doszło do awantury i szarpaniny.
Według ustaleń sądu Klaudia K. sięgnęła po nóż kuchenny i zadała partnerowi dwa ciosy. Jeden trafił w ramię, drugi w klatkę piersiową, powodując rozległe obrażenia serca i aorty. Pomimo podjętej reanimacji życia 28-latka nie udało się uratować.
Po zdarzeniu kobieta zadzwoniła do swojej przełożonej, informując, że zrobiła „coś złego”. W chwili zatrzymania miała blisko 1,2 promila alkoholu we krwi.
Od października 2025 roku oskarżona przebywała w tymczasowym areszcie. W trakcie procesu nie przyznała, że chciała zabić partnera. Twierdziła, że użyła noża odruchowo, a jej zamiarem było jedynie przestraszenie mężczyzny. Prokuratura od początku stała jednak na stanowisku, że kobieta działała z zamiarem pozbawienia go życia.
Wiosną 2026 roku Sąd Okręgowy w Kaliszu uznał Klaudię K. za winną zabójstwa i wymierzył jej karę 15 lat pozbawienia wolności. Orzeczenie zostało zaskarżone, dlatego sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Łodzi.
Sąd odwoławczy utrzymał karę 15 lat więzienia, zmienił jednak część rozstrzygnięcia dotyczącą kwalifikacji czynu. W prawomocnym wyroku przyjęto, że kobieta działała z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia partnera. Zwiększono również nawiązkę na rzecz bliskich pokrzywdzonego – z 20 tys. zł do 60 tys. zł.
W pozostałym zakresie wyrok sądu pierwszej instancji został utrzymany, co oznacza, że sprawa została prawomocnie zakończona.

Napisz komentarz
Komentarze