Wojtyszki to niewielka wieś w powiecie sieradzkim, w którym działało jedno z większych schronisk prywatnych dla zwierząt w Polsce. Trafiały tam zwierzęta z terenu województwa Łódzkiego i z Wielkopolskim. Już sam fakt masowej działalności ścieśnionej na nie dużej przestrzeni stwarzał złe warunki bytowania dla zwierząt, a organizacje prozwierzęce nazywały to miejsce „obóz koncentracyjny Wojtyszki”. Z właścicielami schroniska o poprawę warunków zwierząt, potem o zamkniecie tego przytuliska walczyło m.in. Stowarzyszenie Obrona Zwierząt.
Wg informacji publicznej uzyskanej z gmin, tylko w latach 2005-2010 do obu zakładów przyjął łącznie min. 5.530 bezdomnych psów, za kwotę ok. 16 mln zł. Los min. 2,5 tys. psów do dzisiaj pozostaje nieznany. Nie jest on udokumentowany adopcjami, padnięciami czy eutanazją. Przez lata nie funkcjonowała ewidencja przyjęć, praktykowano za to fałszowanie dokumentacji, a także wielokrotne chipowanie tych samych zwierząt – informuje SOZ.
Schronisko w Wojtyszkach działało od 2004 roku i było filią podobnego miejsca w Łodzi. Po licznych interwencjach animalsów i policji sprawą zajęła się prokuratura, a finalnie stan faktyczny ocenił sąd.
W przedmiotowej sprawie Prokurator zarzucił trzem osobom – byłej właścicielce placówki, formalnej zarządcy oraz lekarzowi weterynarii – popełnienie przestępstwa z art. 35 ust. 2 w zw. z ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt, tj. znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem – informuje Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
17 września Sąd Rejonowy w Sieradzu wydał nieprawomocny wyrok w tej sprawie.
Sąd uznał winę byłej właścicielki schroniska i wymierzył karę 2 lat bezwzględnego pozbawienia wolności, 10-letni zakaz prowadzenia działalności związanej z wykorzystywaniem zwierząt lub opieką nad nimi oraz nawiązkę w kwocie 80 000 złotych na rzecz organizacji prozwierzęcych . Wobec zarządcy schroniska: uznano oskarżoną za winną współudziału i wymierzono karę 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 3 lata, 6-letni zakaz prowadzenia działalności związanej ze zwierzętami oraz nawiązkę w kwocie 20 000 złotych. Wobec lekarza weterynarii Sąd wydał wyrok uniewinniający – informuje prokuratura.
Prokuratura informuje, że będzie domagać się ostrzejszego wyroku. Sąd bowiem w pierwszej instancji zmienił kwalifikację prawną czynów, usuwając z opisu znamię „szczególnego okrucieństwa”.
PRZECZYTAJ TAKŻE:

Napisz komentarz
Komentarze