W miniony piątek pisaliśmy o drodze powiatowej nr 4342P na odcinku Brzezie – Bogusław w powiecie pleszewskim. Droga ta jest wygodnym łącznikiem między dwoma drogami krajowymi - DK 12 i DK 25, pozwala ominąć Kalisz.
Droga jest w fatalnym stanie, a przeprowadzona jest mostem nad Prosną. Powiatowy zarządca drogi ustawił tam zakaz wjazdu pojazdów o masie powyżej 15 ton, ale kierowcy ciężarówek nic sobie z tego nie robią. Kontrole przeprowadziła tam niedawno Inspekcja Transportu Drogowego.
Ruch ten generuje bezpośrednie zagrożenie dla konstrukcji mostu na rzece Prośnie. W ujawnionych przypadkach doszło do naruszenia obowiązującego zakazu tonażowego- poinformował Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego.
Po tym artykule zgłosili się do nas czytelnicy z Tłokini Wielkiej i Kościelnej w gminie Opatówek.
Zapraszamy inspektorów i policję do nas! Gdy ruszył remont DK 12 okna nam się trzęsą od ciągłego ŁUBUDUBU ciężarówek. Nie chcą stać w korkach na remontowanej krajówce. Przekraczają prędkość - obowiązuje 50km/h i tonaż na pewno też przekraczają! Niszczą nam drogę i spokój - mówi nam w rozmowie telefonicznej mieszkaniec.
Nasz rozmówca interweniował u burmistrza Opatówka, ale ten przekazał mu, że niewiele może wskórać...
Kolejny głos otrzymaliśmy od czytelnika Michała.
W temacie skracania trasy przez kierowców omijających Kalisz podobna sytuacja ma miejsce na drodze powiatowej Tłokinia Kościelna - Skarszew.
Kierowcy jadący z DK12 na DW 470 skracają przejazd, a istniejąca droga jest niedopasowana to natężenia i charakteru ruchu (zbyt wąska jezdnia zmusza kierowców do zjeżdżania na pobocze podczas mijania, przez to jest ono zapadnięte).
Ciężarówki bardzo szybko jeżdżą i nie zwalniają podczas mijania, trzeba uciekać na pobocze.
Powiat nie dostrzega tego problemu i jedyne co chce budować to fragment chodnika, który nie rozwiąże problemu.
A patrząc szerzej warto zainteresować się tematem układu drogowego wokół Kalisza. Samo miasto robi dużo, ale raczej nie ma w planach istotnego przeniesienia ruchu w ramach DK12.GDDKiA realizuje przebudowę odcinka Kalisz - Opatówek, jednak nie zmienia to największego problemu dwunastki, ruch nadal przebiega przez gęstą zabudowę, są tam liczne zjazdy indywidualne.
Ponadto planowana jest budowa obwodnicy Błaszek (tutaj ciekawe pytanie, dlaczego Opatówek będący w gorszej sytuacji został pominięty).
Ruch na DK12 jest bardzo podobny do DK25, a na razie nikt nie planuje nowego korytarza. Przez to nawet po wybudowaniu nowej DK25 korki w mieście się nie zmmiejszą (potoki ruchu z DK12 oraz DW470 nadal będą musiały dojechać np. do węzła Kokanin przez miasto).
Przebudowa dwunastki w obecnym śladzie nic nie zmieni, potrzeba trasy GP 2x2 i połączenia z DW470 oraz węzłem Kokanin na DW25.
Niestety z prowadzonej przeze mnie korespondencji z GDDKiA wynika, że na razie nie prowadzą analiz w tym kierunku. Myślę, że warto ten temat nagłośnić i rozpocząć debatę na temat budowy nowej DK12, który rzeczywiście odciąży m.in. Opatówek i przede wszystkim Kalisz - napisał Michał.
Komunikacyjne zaniedbania to jedna z największych bolączek Kalisza. Nasze miasto, choć jest drugie po Poznaniu pod względem wielkości, to wciąż nie ma dostępu do tras szybkiego ruchu. Choć w końcu doczekamy się obwodnicy - przetarg na jej budowę został rozstrzygnięty - to wszyscy wiemy, że powinno to mieć miejsce już lata temu...
W kontekście zbliżającej się kampanii wyborczej, na koniec publikujemy mail od naszego czytelnika, który takie oto słowa kieruje do naszych parlamentarzystów....
Szanowne posłanki, posłowie i senatorze z Kalisza i okolic.
Zgodnie z informacją przedstawioną przez Urzędników GDDKIA, dotyczącą harmonogramu prac przygotowawczych, projektowych i budowlanych dla sieci dróg krajowych i ekspresowych w Wielkopolsce, miasto Kalisz pozostaje nadal bez bezpośredniego dostępu do jakiejkolwiek drogi ekspresowej.
Należy domniemywać, że jest to wynik państwa "wytężonej pracy" i "mnóstwa" działań, interpelacji i zapytań, podejmowanych w tej sprawie w Sejmie i w Senacie. Wszystkie działania były zapewne, "podejmowane" po to, by blisko stutysięczne miasto nie zostało wyłączone komunikacyjnie, przez co i cywilizacyjnie z reszty kraju.
Jak można opowiadać mieszkańcom Kalisza i regionu, że pracujecie dla nich, jednocześnie nie robiąc nic lub będąc tak nieskutecznymi w działaniach.
Kalisz się kurczy, miasto jest w stagnacji, centrum miasta umiera, społeczeństwo się starzeje, ponieważ młodzi wyjeżdżają, a Państwo nie robicie nic, by w najbliższych 5 latach ewentualny inwestor, a za nim pieniądze i rozwój dotarł do miasta Kalisz bezpiecznie i komfortowo, nie podróżując powstałymi w XIX wieku traktami komunikacyjnymi.
XIX wieczne i postkomunistyczne drogi pozostają jedyną możliwą formą komunikacji drogowej z Kaliszem, z każdej strony miasta.
Najgorsza sytuacja jest od strony wschodniej, jak zapewne sami państwo wiedzą, podróżując do rodzinnego miasta po "ciężkiej pracy" dla Kalisza w Sejmie i Senacie (o "komforcie i bezpieczeństwie" podróżowania do i z Kalisza przekonał się ostatnio P. Czarnek, więc adresaci z PiS, zapewne wiedzą o czym piszę).Pomijając kwestie inwestycyjne i rozwojowe, to zwyczajnie WSTYD i ewidentne nieróbstwo miejscowych "elit" z każdej strony sceny politycznej, by po blisko 40 latach od przemian ustrojowych, tak duży i ważny ośrodek regionu, jakim jest Kalisz, nie doczekał się drogi ekspresowej, a nawet planów jej powstania!!!
Myślę, że dla wielu z Państwa najlepszą oceną i weryfikacją państwa pracy na rzecz Kalisza i lokalnej społeczności, będą najbliższe wybory - napisał pan Cyprian.
PRZECZYTAJ TAKŻE:

Napisz komentarz
Komentarze