Do zdarzenia doszło 3 maja na stacji paliw w Brzezinach. Świadkowie nabrali podejrzeń, że kierowca samochodu osobowego może być nietrzeźwy, dlatego uniemożliwili mu dalszą jazdę i powiadomili policję.
Po przyjeździe funkcjonariuszy okazało się, że za kierownicą siedział 44-letni sekretarz Starostwa Powiatowego. Mężczyzna odmówił poddania się badaniu alkomatem, dlatego pobrano od niego krew do badań laboratoryjnych.
Po kilku tygodniach Laboratorium Kryminalistyczne Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu przekazało wyniki analiz. Jak poinformowała prokuratura, badanie wykazało co najmniej 2,8 promila alkoholu etylowego we krwi, a kolejne próbki wskazywały nawet na nieznaczny wzrost tego stężenia.
Na początku czerwca 44-latek stracił prawo jazdy. Następnie, 15 lipca, został przesłuchany w charakterze podejrzanego i usłyszał zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości na drodze publicznej.
Jak przekazuje Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim, podczas przesłuchania mężczyzna skorzystał z przysługujących mu praw – odmówił odpowiedzi na pytanie, czy przyznaje się do zarzucanego czynu, oraz nie złożył wyjaśnień.
Sprawa nadal pozostaje w toku i będzie miała swój dalszy bieg procesowy.
Jeszcze przed przedstawieniem zarzutów władze Powiatu Kaliskiego zapowiadały, że jeśli śledztwo potwierdzi popełnienie przestępstwa, wobec sekretarza zostaną wyciągnięte konsekwencje. Wicestarosta Kaliski podkreślał, że osoba pełniąca taką funkcję powinna dawać przykład i nie może być przyzwolenia na prowadzenie pojazdu po alkoholu.

Napisz komentarz
Komentarze