Reklama
czwartek, 6 sierpnia 2026 22:42
Reklama
Reklama
Reklama

KAS ściga opłaty za autostrady sprzed kilku lat

Choć kierowcy samochodów osobowych od ponad trzech lat jeżdżą bezpłatnie po państwowych odcinkach A2 i A4, dawny system poboru opłat wciąż daje o sobie znać.
KAS ściga opłaty za autostrady sprzed kilku lat

Źródło: Canva

Do właścicieli aut trafiają pisma dotyczące przejazdów wykonanych nawet kilka lat temu.

Bramki otwarte, ale trasa wciąż płatna

Od 1 grudnia 2021 r. do 30 czerwca 2023 r. kierowcy osobówek musieli płacić za przejazd autostradą A2 między Koninem a Strykowem oraz A4 na odcinku Wrocław–Sośnica. Szlabany były podniesione, lecz nie oznaczało to darmowej jazdy. Należność trzeba było uregulować w systemie e-TOLL – za pomocą aplikacji albo biletu autostradowego.

Rozwiązanie od początku wzbudzało kontrowersje. Nie wszyscy wiedzieli, że otwarta bramka nie zwalnia z opłaty, a użytkownicy skarżyli się również na działanie aplikacji i ograniczoną dostępność biletów. Od 1 lipca 2023 r. przejazdy tymi odcinkami są dla pojazdów lekkich bezpłatne, ale wcześniejsze zaległości nie zniknęły.

Niemal pół miliona podejrzeń

Do 16 lipca 2026 r. do dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Łodzi przekazano 492 452 podejrzenia niewniesienia opłaty. Nie oznacza to jednak, że sprawa dotyczy dokładnie pół miliona kierowców, ponieważ jedna osoba mogła odpowiadać za kilka przejazdów.

W latach 2022–2023 wysłano 21 024 wezwania, w 2024 r. – 47 730, a w 2025 r. rekordowe 85 246. Od początku 2026 r. do połowy lipca nadano kolejne 11 900 pism. Łącznie to niespełna 166 tys., czyli około jedna trzecia zarejestrowanych podejrzeń. KAS zapewnia, że weryfikacja nadal trwa.

500 złotych, ale można zapłacić mniej

Formalnie nie jest to mandat, lecz opłata dodatkowa w wysokości 500 zł. Za przejazdy wykonane tym samym pojazdem w ciągu jednej doby pobiera się jedną opłatę, niezależnie od ich liczby. Gdy adresat zapłaci w ciągu siedmiu dni od doręczenia wezwania, kwota zostanie obniżona o 100 zł.

Na wniesienie sprzeciwu kierowca ma 14 dni, jednak samo jego złożenie nie wstrzymuje obowiązku zapłaty. Korespondencji nie należy więc ignorować, ale warto dokładnie sprawdzić datę, godzinę, odcinek trasy i numer rejestracyjny pojazdu.

Obowiązek zapłaty przedawnia się po pięciu latach, liczonych od ostatniego dnia roku kalendarzowego, w którym opłata dodatkowa powinna zostać wniesiona. Dlatego pismo dotyczące dawnego przejazdu może trafić do właściciela auta jeszcze długo po zniesieniu opłat.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 23°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 9 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Kalisz Treść komentarza: Zakaz pobierania 800h i niech rodzice oddadzą Państwu te wszystkie plusy, ulgi, dofinansowania, które pobierali na synka, skoro nie potrafią go wychować. I to by była kara Data dodania komentarza: 6.08.2026, 11:41 Źródło komentarza: Nastolatek namalował graffiti w centrum miasta. Policjanci weszli do domu 15-latka i się zdziwili Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Wygląda na rakietę, bo zostawiało małą ,,chmurkę" z tyłu. Niezidentyfikowane obiekty latające nie zostawiają żadnych spalin, bo są w pełni ekologiczne i respektują normy ETS, oraz stosują się do eliminacji śladu węglowego. Data dodania komentarza: 6.08.2026, 09:05 Źródło komentarza: Tajemniczy obiekt na niebie nad Kaliszem NAGRANIE Autor komentarza: Anonim Treść komentarza: Sporo tu idiotów ujadających na rząd. Data dodania komentarza: 6.08.2026, 09:00 Źródło komentarza: Tajemniczy obiekt na niebie nad Kaliszem NAGRANIE Autor komentarza: Esteban Treść komentarza: Dlaczego władze Kalisza robią kolejny skrawek zieleni skoro nie są w stanie zadbać o istniejące? Wystarczy przejść się po miejscu, które powinno być wizytówką Kalisza- parku miejskim. Na głównej alejce miedzy KTW, a ul. Browarną gdzie kiedyś był asfalt, teraz mamy nawierzchnię, która po opadach zmienia się w grzęzawisko pełne kałuż. Pozostałe alejki niemiłosiernie rozjeżdżone m.in. przez pojazdy zmierzające do restauracji KTW (kto pozwolił na tę patologię?). Fragment kostki przy przedszkolu i CKiS zniszczony przez pojazdy budowlane, które parkowały na kortach CKiS- nikt tego nie naprawił, nie wspominając o tym, że na miejscu dawnych kortów powstał parking dla urzędników. W środku zabytkowego parku urządzić parking- chore. Nie wspominając o zieleni, która jest w opłakanym stanie. Przykro mówić, ale obecne władze kontynuują politykę niszczenia parku. Data dodania komentarza: 6.08.2026, 08:36 Źródło komentarza: Rozbierają starego kebaba. Powstaje „zielony korytarz”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama