Reklama
niedziela, 27 września 2026 09:16
Reklama
Reklama
Reklama

Pacjent zwyzywał lekarza. Jeden z nich to Ukrainiec

Nerwowa sytuacja w szpitalu w Kępnie. Pacjent, starszy mężczyzna naubliżał lekarzowi na SOR gdy medyk nie chciał go przyjąć na oddział. Szpital wydał oświadczenie w tej sprawie, w którym podaje, że słowny atak był związany z pochodzeniem narodowościowym lekarza.
Pacjent zwyzywał lekarza. Jeden z nich to Ukrainiec

Autor: Szpital w Kępnie

Wczoraj, 3 lipca do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Kępnie zgłosił się starszy mężczyzna z obrażeniem nogi. Dyżur pełnił tam lekarz, który pracuje w Kępnie od 10 lat, ale pochodzi z Ukrainy. Medyk udzielił pomocy 72- letniemu mężczyźnie, ale nie zakwalifikował pacjenta do przyjęcia na oddział.  Pacjent miał wtedy ubliżać lekarzowi, wytykając mu jego pochodzenie. To nie pierwszy raz gdy w tym szpitalu dochodzi do takich słownych ataków, a pracuje tam więcej personelu z Ukrainy.

Wyrażam stanowczy sprzeciw wobec wszelkich przejawów agresji słownej, poniżania, znieważania oraz dyskryminowania Pracowników Szpitala ze względu na ich narodowość, pochodzenie, język lub akcent.  Pacjent ma prawo oczekiwać rzetelnej informacji, uzyskać wyjaśnienie podjętych decyzji medycznych oraz skorzystać z przewidzianej prawem procedury skargowej. Żadne z tych uprawnień nie daje jednak przyzwolenia na znieważanie personelu, jego poniżanie, kierowanie wobec niego wypowiedzi o charakterze ksenofobicznym ani kwestionowanie godności i kompetencji zawodowych lekarza z powodu jego narodowości, pochodzenia lub akcentu – pisze w oświadczeniu Andżelika Możdżanowska, dyrektor 𝐒𝐏𝐙𝐎𝐙 𝐰𝐊𝐞̨𝐩𝐧𝐢𝐞.

Szpital zapowiada też, że każdy przypadek agresji, znieważenia czy gróźb będzie dokumentowany i zgłaszany policji. 

 Stres, ból, zdenerwowanie, czas oczekiwania ani brak akceptacji decyzji medycznej nie usprawiedliwiają agresji i nie zwalniają nikogo z odpowiedzialności za wypowiadane słowa oraz podejmowane działania. W Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Kępnie pracują osoby różnych narodowości. Są to wykwalifikowani specjaliści, którzy każdego dnia podejmują odpowiedzialność za zdrowie i życie Pacjentów. Pochodzenie, narodowość, język lub akcjonariat nie mogą być podstawą do ich obrażania, dyskredytowania ani podważania ich prawa do wykonywania zawodu – informuje dyrektor Możdżanowska.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
 

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

efka 04.08.2026 16:49
ZAPYTAM ---CZY MY MAMY JESZCZE W POLSCY ---POLSKIE SZPITALE ??? BO TAK PO TROCHU, NIEWINNIE , JESZCZE CIUT , I NIC NIE BĘDZIE POLSKIE W TEJ NASZEJ POLSCE . NAJGORSZE JEST TO , ŻE ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚC POLAKÓW , NIE MA NIC DO POWIEDZENIA ---- BO WALCZĄCYM TRZEBA POMAGAĆ ---ILE , JAK DŁUGO I CZYIM KOSZTEM ????CORAZ CZĘŚCIEJ SIĘ ZASTANAWIAM --CZYONI ABY NA PEWNO WALCZĄ ??? CZY W WIĘKSZOŚCI ROBIĄ INTERESY ???????????

Logik 05.08.2026 10:10
Dlaczego Fakty nadal publikują wyrzygi tej katofaszystki, efki?!

Uunuynsuuh 04.08.2026 06:05
Matka Bartosza G. zabójcy Mai z Mławy publicznie grozi jej (Mai) rodzinie i jakoś mało kto o tym pisze a władze nic z tym nie robią. Jak więc widać są w tym kraju równi i równiejsi

MaciekMm 04.08.2026 06:04
Matka Bartosza G. zabójcy Mai z Mławy publicznie grozi jej (Mai) rodzinie i jakoś mało kto o tym pisze a władze nic z tym nie robią. Jak więc widać są w tym kraju równi i równiejsi

ale jaja 04.08.2026 05:58
czyli gdyby pacjent nawciskał polskiemu lekarzowi to nie było by problemu, bo to nie na tle narodowościowym,

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 4 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama