W środę, 29 lipca strażacy zostali wezwani przez wędkarzy do pomocy przy stawie w Kowalewie pod Pleszewem. Do wody wpadł suzuki Swift, szybko auto odpłynęło 10 metrów od brzegu i zostało zatopione.
– Auto znajduje się na głębokości około czterech metrów. Na miejsce jedzie grupa wodno-nurkowa z Konina w celu wyciągnięcia samochodu na powierzchnię – poinformował portal Pleszew24.info obecny na miejscu dowódca JRG w Pleszewie Paweł Mimier.
Po godzinie akcji płetwonurków udało się auto wydobyć na brzeg. Auto jest kompletnie zalane, bo w tej gliniance głębokość wody to 4 metry. W środku nie było nikogo. Obyło się bez poszkodowanych.
PRZECZYTAJ TAKŻE:

Napisz komentarz
Komentarze