Organizatorem wydarzenia przed kaliskim Ratuszem byli działacze partii Razem z Kalisza. Uznali oni, że niechęć wobec przybyszów zza wschodniej granicy niebezpiecznie narasta, dlatego postanowili wyjść na ulicę.
Cały tydzień pod informacjami o manifestacji lał się hejt. Przyszliście mimo tego, z twarzą i nazwiskiem. W Kaliszu ludzie się znają, więc wiemy, ile taka decyzja czasem kosztuje. Ktoś wydaje realne pieniądze, żeby napuścić nas na sąsiadów. Tutaj to nie chwyciło, bo patrzymy na człowieka, a nie na paszport. Pracownik z Charkowa i pracownik z Kalisza mają jeden wspólny interes. Więcej nas łączy z człowiekiem przy tej samej taśmie niż z miliarderem – twierdzą działacze partii Razem.



Fot. FB / Razem Kalisz, Lillia Wollowicz
PRZECZYTAJ TAKŻE:

Napisz komentarz
Komentarze