Reklama
wtorek, 8 września 2026 04:33
Reklama
Reklama
Reklama

Wzrost pacjentów i nowe możliwości leczenia – w szpitalu w Wolicy praca wraca na normalne ścieżki

Szpital łapie równowagę. Pacjentów przybywa, działanie zaczęła rehabilitacja i na szczęście wprowadzone zasady bezpieczeństwa pozwoliły jak na razie wyłapać osoby z koronawirusem więc te zamiast leczyć się na Wolicy trafiły do placówki jednoimiennej dedykowanej takim właśnie chorym.
Wzrost pacjentów i nowe możliwości leczenia – w szpitalu w Wolicy praca wraca na normalne ścieżki

Dwa miesiące – tyle minęło od powrotu szpitala na Wolicy do normalnej pracy związanej z leczeniem chorób płuc. Obłożenia łóżek nie ma, ale pacjentów przybywa. Średnio jest ich około 60. - Jest sporo wypisów i  to świadczy o szybkiej diagnostyce – stwierdza Sławomir Wysocki, dyrektor szpitala w Wolicy. – Myślę, że ta liczba będzie się zwiększała jak we wszystkich takich placówkach o takim profilu. Mamy stosunkowo mało pacjentów onkologicznych na chemioterapię, ale ta sytuacja dotyczy też innych szpitali nowowotworowych.

Wznowienie standardowej pracy zbiegło się ze zwiększeniem ilości stanowisk w pracowni badania bezdechu sennego. Tu taj zapotrzebowanie na diagnostykę wzrasta z każdym rokiem WIĘCEJ

Podobnie jest z rehabilitacją. Jej otwarcie zakłóciło pojawienie się koronawirusa i konieczność przekształcenia szpitala w jednoimienny. Jednak powrót do statutowych zadań umożliwiło realizacje planów, chociaż na mniejszą skalę niż planowano. Zamiast 13 łóżek jest 8. Wszystko ze względu na konieczność stworzenia izolatorium z łóżkami covidowymi. Szpital pod katem koronawirusa diagnozuje każdego pacjenta, którego czeka leczenie w jego progach. - Pacjenci w początkowym okresie są izolowani i po otrzymaniu wyniku jest decyzja czy przechodzą do strefy czystej, gdzie są leczeni zgodnie z naszym profilem, czy konieczne jest ich przewiezienie do Poznania. W ciągu dwóch miesięcy mieliśmy 10 osób z dodatnim wynikiem. Wszyscy zostali przewiezieni do szpitala jednoimiennego w Poznaniu – dodaje Sławomir Wysocki. -  Pracownicy i pozostali  pacjenci nie ulegli zakażeniu więc procedury działają prawidłowo.

Tak jest od sierpnia kiedy szpital w Wolicy powrócił do leczenia chorób płuc i gruźlicy. Rozruch odbywa się wolno. Mniej czasu było kiedy wojewoda Łukasz Mikołajczyk podjął decyzję by placówkę przekształcić w jednoimienną, która będzie leczyć tylko osoby ze zdiagnozowanym koronawirusem WIĘCEJ

Od decyzji do przyjęcia pierwszych chorych minęło kilkadziesiąt godzin. Tak było od kwietnia do końca lipca WIĘCEJ

Teraz placówka przygotowuje się do jesiennej fali zachorowań, chociaż według planów tego typu szpitali nie ma na liście covidowych.

AW, zdjęcia arch.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama