Reklama
poniedziałek, 7 września 2026 17:43
Reklama
Reklama
Reklama

Alarm na granicy z Białorusią. Wojsko wysłało śmigłowiec. Zaskakujący finał

Radary wykryły sygnał od strony Białorusi, więc wojsko wysłało śmigłowiec. Po sprawdzeniu okazało się, że alarm wywołało duże stado ptaków.
Alarm na granicy z Białorusią. Wojsko wysłało śmigłowiec. Zaskakujący finał
Zdjęcie ilustracyjne

Źródło: Canva

W niedzielę 6 września Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o podejrzeniu naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez niezidentyfikowany obiekt nadlatujący z kierunku Białorusi.

Wojsko rozpoczęło sprawdzanie wskazań systemów radiolokacyjnych, a w rejon zdarzenia skierowano wojskowy śmigłowiec. Po zakończeniu weryfikacji okazało się, że zagrożenia nie było.

Dowództwo poinformowało, że wskazania radarów nie były związane z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej. Ich przyczyną był przelot dużego stada ptaków. Nie odnotowano zagrożenia dla bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej RP.

Dlaczego radar może zobaczyć ptaki?

Radary nie „widzą” obiektu tak jak człowiek. Wysyłają fale radiowe i analizują sygnał odbity od tego, co znajduje się w przestrzeni. Duże skupisko ptaków może dać wystarczająco wyraźne echo, żeby wymagało ono sprawdzenia.

Nie oznacza to, że wojsko po prostu „pomyliło ptaki z dronem”. Początkowo systemy zarejestrowały sygnał, którego charakteru nie można było od razu jednoznacznie określić. Dlatego uruchomiono procedury weryfikacyjne i wysłano śmigłowiec.

W obecnej sytuacji bezpieczeństwa takie zgłoszenia są traktowane poważnie. Polska wielokrotnie mierzyła się już z rzeczywistymi lub podejrzewanymi naruszeniami przestrzeni powietrznej.

Nie każdy alarm kończył się tak niewinnie

W ostatnich latach Polska miała też do czynienia z realnymi naruszeniami przestrzeni powietrznej.

15 listopada 2022 r. w Przewodowie w gminie Dołhobyczów spadła rakieta, zabijając dwóch mężczyzn. Późniejsze ustalenia wskazywały, że był to pocisk ukraińskiej obrony przeciwlotniczej S-300 odpalony podczas rosyjskiego ataku na Ukrainę. 

Kolejny głośny przypadek wydarzył się 20 sierpnia 2025 r. w Osinach na Lubelszczyźnie. Na pole spadł i eksplodował rosyjski dron, pozostawiając wyraźne ślady w terenie i uszkadzając szyby w pobliskich budynkach. MON określał zdarzenie jako rosyjską prowokację.

We wrześniu 2025 r. Polska mierzyła się także z serią naruszeń przez rosyjskie bezzałogowce. 10 września do polskiej przestrzeni powietrznej wleciało około 19 dronów, a część z nich została zestrzelona. Wcześniej znajdowano również lekkie, nieuzbrojone bezzałogowce wykonane m.in. z materiałów przypominających styropian.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 21°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 7 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Gargamel Treść komentarza: Ale propaganda na f.k.Najwiecej z BY,może z Rosji?Najwięcej Ukraińców jest tych nowych emigrantów i na razie się nie zmienilo Data dodania komentarza: 7.09.2026, 17:08 Źródło komentarza: Skąd pochodzą i gdzie pracują? PRACA dla obcokrajowców Autor komentarza: Kla Treść komentarza: Więcej gości.Niech Krystian autokary wyśle po nich.Tak bezpiecznie w moim mieście że sąsiadki się ich boją bo to dziki narod Data dodania komentarza: 7.09.2026, 17:03 Źródło komentarza: Wandalizm pod kaliskim żłobkiem. Ktoś zrobił to pod osłoną nocy Autor komentarza: k2 Treść komentarza: Majkowska może stać się wielkomiejskim rozszerzeniem historycznego śródmieścia. Trwa tutaj albo zapowiada się sporo ważnych inwestycji, a wiele wartościowych działek ma nie najbiedniejszych właścicieli. Powinno powiązać się modernizację tej arterii z rewitalizacją Nowego Rynku, a to poprzez zagłębienie skrzyżowania AWP/Majkowska/3 Maja pod ziemię (w obecnym kształcie) i przykrycie go płytą tworzącą nowy plac dla pieszych i rowerów, integrujący Majkowską z Nowym Rynkiem. M2 płyty nie byłby tak drogi jak konstrukcja mostowa. To raczej konstrukcja kładek dla pieszych, trochę wzmocniona, żeby np. unieść zgromadzony tłum. Dźwigary płyty uniosłyby też atrapy pierzei wyrąbanych kiedyś dla AWP (można za nimi umieścić lekkie parterowe pawilony) To by opanowało chaos tego miejsca tworząc przestrzeń śródmiejską z wyprowadzoną stąd wielkomiejską arterią z Filharmonią ("fabryką kultury"), centrum przesiadkowym, centrum handlowym oraz indukowanymi przez takie rozwiązanie kolejnymi efektownymi inwestycjami przy Majkowskiej. Koszt czegoś takiego to chyba nie więcej niż dwa mosty, a można by dochrapać się unijnego dofinansowania. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:15 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: M Treść komentarza: Centrum przesiadkowe szumna nazwa tylko na co mają się przesiąść korzystający -na rowery czy hulajnogi ? Data dodania komentarza: 7.09.2026, 15:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama