Niedawno odbył się wernisaż jej wystawy w Akceleratorze Kultury w Kaliszu. Jej obrazy przyciągają ferią barw, zachwycają wyrazistością i siłą przekazu. Codzienność artystki, Moniki Dąbrowskiej nie jest tak kolorowa, jest w niej wiele bólu i komplikacji. Ale ona potrafi wydobyć z każdego dnia piękno i walczy o lepsze jutro. Wszyscy możemy jej w tym pomóc.
Dzisiaj, 17:56
Monika Dąbrowska pochodzi z naszego regionu - mieszka w Baranowie w okolicach Kępna. 22 sierpnia odbył się wernisaż jej prac w Akceleratorze Kultury - można je oglądać do 8 września. Teraz zwróciła się do naszej redakcji o pomoc w nagłośnieniu zbiórki na zakup niezbędnego do życia sprzętu i częsciowe pokrycie kosztów jej leczenia. Niestety kępińskie redakcje nie odpowiedziały na jej apel.
Nazywam się Monika Dąbrowska, mam 42 lat, choruje m.in na SM i SCA. Poruszam się na wózku, jestem wspomagana oddechowo poprzez koncentrator tlenu.
Aktualizacja sytuacji to to,że muszę na cito zakupić nowy sprzęt do oddychania mobilny, dzięki któremu oddycham i jestem w stanie funkcjonować poza domem 😶🌫️
Od marca pojawiły się nowe objawy ze strony ukl. pokarmowego, nefrologiczne też nie jest dobrze i serducho zaczyna nie miarowo pracować.... niestety nawet w moim przypadku na wizyty refundowane muszę czekać miesiącami, a ja jak wiadomo czekać nie mogę, także staram się zebrać środki na leczenie prywatne ..🤦
Nie jest łatwo, ale nie poddaje się 💪
Życie mam jedno i należy walczyć o nie do samego końca ♥️
Założono mi nowy długoterminowy dostęp żylny do podaży leków,płynów i pobierania krwi....z uwagi,że mam zab.krazenia, żyły zanikają bądź pękają a nie mogę zostać bez takiego dostępu...co jakiś czas mam zakładamy cewnik typu Midline...poza tym że muszę utrzymać go w jak najbardziej sterylnym stanie (dochodzi zakup wszelkich opatrunków, dezynfekcji, narzędzi niezbędnych do tego) wizyty kontrolne wiążą się z wyjazdami do innego województwa,w którym się leczę ,a to też koszta ..
Mało sypiam, jem niewiele (ale więcej niż jeszcze jakiś czas temu)gdyż leki jakie mam włączone zaczynają działać....🤟
Nie siedzę samodzielnie, jestem stabilizowana poprzez stabilizator tulowia,a głowę utrzymuje mi kołnierz ortopedyczny.
Poniżej zamieszczam schorzenia z jakimi borykam się codziennie...
Oprócz SM i SCA,mam epilepsję, oddycham za pomocą koncentratora tlenu, w nocy mam zakładamy pulsometr,.który monitoruje moje funkcje.
Jestem osobą niepełnosprawną fiz, ale intelektualnie w pełni zdrową,która chce żyć,funkcjonować i działać jak każdy ...
Realizuje swoje cele,idę do przodu mimo wszystko...mimo tego z czym się borykam i jakie są przeszkody przede mną,bo życie ma się jedno, które się nie powtórzy i staram się je wykorzystać w pełni 🩷
Wielu zna mnie jako ArtOnTheWheels... tworzę sztukę malując ustami..💥
Obrazy pełne ekspresji,koloru,emocji 🎨
Nietuzinkowe i i niepowtarzalne 🥰
Całkiem niedawno, w ostatnich miesiącach borykałam się z objawami ze strony układu pokarmowego...dlatego, że w wyniku moich zasadniczych chorób mój układ pokarmowy nie funkcjonuje prawidłowo, ale po wielu konsultacjach, wizytach i wielu specjalistów udało się nad tym zapanować.
Włączono farmakoterapie,która skutecznie zminimalizował objawy i dzięki temu, mogę doustnie spożywać pokarmy w większej ilości i lepszej jakości tak aby mój organizm był odżywiony, mięśnie wzmocnione.❗❗❗💪
Wizyty u dietetyka klinicznego, lekarzy specjalizujących się w leczeniu gastroparezy, ustalony, omówiony plan leczenia i jest ogromna nadzieja,że będzie tylko lepiej 🔥
fot. Akcelerator Kultury/fb
Mimo tego,że wcześniej zalecano karmienie pozajelitowe...potem dojelitowe,okazało się ,że to błędną droga na tym etapie ... Jest to opcja do rozważenia na późniejszym etapie,jednakże dziś wystarcza leki, które pobudzają mój ukl pokarmowy do pracy , objawy zminimalizowano.
To wielki sukces w moim procesie leczenia i to dzięki Wam udało mi się uzyskać należytą pomoc i podjąć odpowiednie leczenie,gdyż to leczenie (jak wiele innych....) jest niestety PRYWATNE 🫣
Wizyty, badania, żywienie (które nadal jest przeznaczeniem medycznym doustnym) odżywki, nutridrink, specjalne proszki typu Protifar i inne w pełni jest płatne.
Mam zdiagnozowaną gastropareze neurogenną (w skrócie, mój mózg wyłącza mój układ pokarmowy, mięśnie przewodu pokarmowego są słabe).
Są skuteczne metody leczenia nie infazyjne, poprzez leki, dietę i rehabilitacje - i to mnie bardzo cieszy, że w końcu trafiłam na specjalistów ,którzy z pełną pasją i zaangażowaniem podjęli się leczenia🩵
Schabowego jeszcze nie zjem....😶🌫️ale nie odczuwam już głodu, ból minął a wszelkie nieprzyjemne objawy (wymioty,biegunki) zminimalizowane o 90%...a to dopiero początek leczenia....
Codziennie otrzymuje płyny i fizyczne przez cewnik pośredni Midline do żyły głębokiej, ale to też wkrótce się zmieni....gdyż już niedługo planowane jest zakończenie podaży w ten sposób płynów,gdyż jestem w stanie więcej płynów wypijać doustnie i to dzięki skutecznemu leczeniu gastroenetrelogicznemu.
Przyjmuje wiele leków, korzystam z wielu narzędzi, sprzętu by funkcjonować najnormalniej jak się da ...nie poddaje się 💪
Coraz więcej wizyt, badań, konsultacji... leków,ale to wszystko ratuje mi życie i pozwala cieszyć się każdym dniem realizując się i spędzając czas z bliskimi.
W ostatnim czasie walczę też o swoją nogę....obrzęk limfatyczny,który doprowadza do bardzo złego krążenia w stopie, w ostateczności do martwicy.
Zdiagnozowano niewydolność krążenia (naczyniowe i żylne) oraz miażdżycę.
Teoretycznie noga nadaje się do amputacji, ale ze względu na inne moje schorzenia na taką operację jest za późno, a co najważniejsze byłoby to ogromnym ryzykiem gdyż to bardzo obciążająca procedura.
Kolejne wizyty,badania, próby leczenia....
fot. Akcelerator Kultury/fb
i kolejny raz trafiłam na cudownych lekarzy chirurgów naczyniowych, którzy zastosowali nowe leczenie farmakologiczne....narazie to początki leczenia na efekty trzeba poczekać ,ale w połączeniu z rehabilitacja oraz innym zabiegom nie infazyjnym jesteśmy w stanie zapanować nad objawami i przywrócić po części krążenie...wymaga to czasu, wysiłku i odpowiedniego leczenia...niestety także PRYWATNIE😶🌫️
Wstaje każdego ranka, ubieram się w uśmiech mimo bólu,cierpienia, zmęczenia ...wstaje i tworzę...tworzę nowe historię, nowe wydarzenia, nowy dzień, nowe relacje i sztukę 🌈
Bo życie jest sztuką, i sztuką jest umieć żyć....a życie jest jedno, które się nie powtórzy, nie cofnie....czas leci....i wiem,że nie da się uratować całego świata,ale można uratować cały świat komuś...♥️
Dlatego liczę na Waszą pomoc Kochane człowieki... Chce wierzyć, że razem z Wami uda mi się zdobyć kolejny nowy dzień,przeżyć go....mimo wszystko i wbrew wszystkiemu ♥️
Z Waszą pomocą możemy uratować nie tylko człowieka (mnie) ale dalej iść razem każdego dnia zbierając wspomnienia, tworząc nowe przygody i z uśmiechem (mimo wszystko,mimo wszystkiemu) iść do przodu 🔥
Z całego serca bardzo bardzo bardzo dziękuję każdemu z osobna i wszystkim razem za każdą pomoc, za każdy gest, za każde słowo, za każdą chęć wsparcia - świadomość, że ma się wokół taka Armię Aniołów dodaje sił, i motywuje każdego dnia do działania ♥️
Jeżeli jesteś w stanie dorzucić grosika, bądź wesprzeć mnie poprzez zdobycie mojej sztuki - bardzo Cię o to proszę i jednocześnie z całego serducho dziękuję ♥️
Jestem wdzięczna każdemu za każdą pomoc ♥️ ♥️ ♥️
Razem możemy więcej 💪
Zawsze do przodu -nigdy wstecz 💕
Monia
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
Aktualnie nie ma żadnych komentarzy. Bądź pierwszy, dodaj swój komentarz.
Napisz komentarz
Komentarze