Do dramatu doszło pod koniec sierpnia w Słupi pod Bralinem w gminie Kępno. Mieszkaniec Sycowa pożyczył samochód od swojego brata. Znajdowała się w nim butelka, którą mężczyzna wziął za napój.
Niestety zawierała ona bardzo toksyczną substancję - fenyloaceton, znany także jako BMK. To organiczny związek chemiczny z grupy ketonów, wykorzystywany jako główny prekursor w nielegalnej produkcji amfetaminy i metamfetaminy.
Mężczyzna zmarł krótko po wypiciu tej substancji. W sprawie został zatrzymany jego 38-letni brat. Znaleziono przy nim amunicję, na którą nie posiadał zezwolenia. Łącznie usłyszał trzy zarzuty.
Pierwszy zarzut dotyczy przestępstw związanych z przeciwdziałaniu narkomanii, drugi związany jest z nieumyślnym spowodowaniu śmierci, a trzeci dotyczy posiadania bez zezwolenia jednej sztuki amunicji - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim Maciej Meler.
Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Kępnie.

Napisz komentarz
Komentarze