Reklama
wtorek, 8 września 2026 05:15
Reklama
Reklama
Reklama

Odnowione nagrobki prezydentów Kalisza

Zakończyły się prace remontowo-konserwatorskie, prowadzone przez Parafię Katedralną św. Mikołaja przy nagrobkach dwóch kaliskich prezydentów - śp. Bronisława Bukowińskiego i śp. Mieczysława Szarrasa – na cmentarzu katolickim, tzw. miejskim przy Rogatce. Działania te zostały sfinansowane w całości z dotacji z budżetu Miasta Kalisza.
Odnowione nagrobki prezydentów Kalisza

Grobowiec rodziny Bukowińskich herbu Drogosław postawiony został w II ćw. XIX w. Spoczywają w nim: prezydent Bronisław Bukowiński (1857-1928), Eleonora Krygierowa (1844-1927), jego teściowa, wdowa po weteranie powstania styczniowego oraz żona Agnieszka Helena z Krygierów Bukowińska (1875-1967).

W ramach prac zdemontowane zostały tablice epitafijne, usunięto warstwy odpadającego ze ścian tynku, przeprowadzono dezynfekcję w miejscach zakażenia mikrobiologicznego poprzez wypełnienie szczelin płyty dachu grobowca warstwą uszczelniającą, usunięto roślinność, wykonano przemurowania zaprawą wapienną, otynkowano i pomalowano ściany grobowca oraz zamontowano tablice epitafijne.

Koszt prac przy grobowcu rodziny Bukowińskich wyniósł 14247 złotych

Grób rodziny Szarrasów powstał w I ćw. XIX w. przy murze cmentarnym od strony ul. Cmentarnej, tuż obok kaplicy Chrystowskich. Stojącą w polu grobowym piaskowcową tablicę ku czci Heleny z domu Borowicz Szarrasowej, zmarłej 31 stycznia 1920 r. w wieku 40 lat, ufundował mąż, Mieczysław. W parkan wmurowana jest tablica epitafijna upamiętniająca śp. Mieczysława Szarrasa (1880-1952). Druga tablica poświęcona jest córce Mieczysława Szarrasa, Jadwidze (1904-1959), która była nauczycielką języka polskiego w Gimnazjum Anny Jagiellonki w Kaliszu.

Zakres prac konserwatorskich i remontowych obejmował oczyszczenie kamiennych płyt epitafijnych, demontaż i sklejenie płyty Heleny Szarrasowej, hydrofobizację kamienia, uzupełnienie ubytków kamienia, naprawę ubytków i uszkodzeń fragmentów muru cmentarnego z pomalowaniem oraz uporządkowaniem otoczenia.

Koszt prac przy grobie rodziny Szarrasów wyniósł 10.608 złotych.

Działania służą nie tylko zachowaniu zabytkowych nagrobków, lecz także pamięci o życiu i pracy obu prezydentów na rzecz Kalisza, którą wykonywali w trudnych dla miasta czasach i z wielkim oddaniem.

Bronisław Jacenty Bukowiński urodził się 19 sierpnia 1855 r. we wsi Ryków, w guberni radomskiej. Do Kalisza przybył w latach 1890-95. W 1904 roku objął, po adwokacie Bronisławie Hindemicie, stanowisko komendanta Straży Pożarnej w Kaliszu, które piastował do 1912 roku. W latach 1912-1914 był prezesem Zarządu Straży Pożarnej. Działał w Narodowej Demokracji. Przez kilka lat wybierano go na członka Rady Kaliskiego Towarzystwa Wzajemnego Kredytu. Pracował w Zarządzie Miasta, gdzie był geometrą (mierniczym). W związku z rozwojem przemysłu i wzrostem ludności, w 1906 roku włączono w granice miasta dotychczasowe przedmieścia i okoliczne wsie: Dobrzec, Czaszki, Ogrody, Tyniec i Wydory. Bronisław Bukowiński zapisał się w historii miasta jako autor kompleksowego planu rozbudowy Kalisza (1908 r.). Wszechstronna działalność pozwoliła Bronisławowi Bukowińskiemu na poznanie problemów miasta, a miejscowemu środowisku na dostrzeżenie jego umiejętności i zaangażowania. Wyrazem uznania dla jego pracy był wybór na stanowisko prezydenta miasta.


Urząd prezydenta sprawował dwukrotnie w latach 1912-1914 oraz od listopada 1918 r. do kwietnia 1919 r. Był uczestnikiem wydarzeń i świadkiem zniszczenia Kalisza w sierpniu 1914 r. przez wojska niemieckie. Znalazł się wśród zakładników uwięzionych przez Niemców i wywiezionych do Poznania. Był też pierwszym prezydentem Kalisza w Niepodległej Polsce. Zmarł w 1928 r.

Mieczysław Szarras przyszedł na świat w Rychwale koło Konina. Uczęszczał do Męskiego Gimnazjum Klasycznego w Kaliszu. W 1905 r. uczestniczył w strajku szkolnym, za co został relegowany ze studiów na Wydziale Medycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Pracował w Dyrekcji Szczegółowej Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, a w 1917 r. został dyrektorem kaliskiego oddziału Banku Ziemiańskiego. Angażował się również w pracę miejscowych towarzystw i instytucji społecznych, oświatowych, kulturalnych i sportowych. W 1919 r. został wybrany do rady miasta Kalisza. Był bardzo aktywnym radnym.

W latach 1921-22 był wiceprezydentem, a począwszy od 1923 do 1935 roku prezydentem Kalisza. Był człowiekiem o wybitnych zdolnościach i predyspozycjach do pracy w samorządzie. Usprawnił nie tylko działanie służb miejskich. Przyczynił się ogromnie do odbudowy Kalisza po zniszczeniach I wojny światowej oraz do jego rozwoju gospodarczego przez dobre zarządzanie majątkiem miasta i jego służbami komunalnymi. Działał w Związku Miast Polskich. Za swoje dokonania i zasługi w pracy samorządowej i w zakresie odbudowy miasta Kalisza, Mieczysław Szarras był wielokrotnie odznaczany i nagradzany przez najwyższe władze państwowe i wojewódzkie. 20 grudnia 1927 r. prezydent RP odznaczył go Złotym Krzyżem Zasługi, a wojewoda łódzki nadał mu w 1929 r. Medal Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości. Prezydent Szarras cieszył się ogromnym szacunkiem i poważaniem wśród kaliszan. Po II wojnie światowej do 1950 roku był kierownikiem kaliskiego oddziału Banku „Społem”. Zmarł w 1952 roku.

A. Woźniak, M. Bartnik, UM Kalisz


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 12°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama