Reklama
wtorek, 8 września 2026 05:44
Reklama
Reklama
Reklama

Sami będą badać próbki na koronawirusa. W ostrowskim szpitalu powstaje laboratorium

Chcą zdążyć przed zapowiadaną drugą falą koronawirusa, dlatego praca przy tworzeniu laboratorium badającego próbki na jego obecność wre. Takie powstanie w szpitalu w Ostrowie Wielkopolskim. Dzięki temu testy będą wykonywane na miejscu, a to oznacza, że wyniki będą szybciej i będzie można przebadać więcej osób.
Sami będą badać próbki na koronawirusa. W ostrowskim szpitalu powstaje laboratorium

W tym momencie wszystkie próbki z Ostrowa Wielkopolskiego trafiają do laboratoriów w większych miastach, które takowe posiadają. Przede wszystkim do Poznania, gdzie spływają wymazy z całej Wielkopolski, a był moment, że także z innych regionów, które akurat były intensywnie testowane. A to oznaczało długie, nawet kilkudniowe oczekiwanie na wyniki, więc dyrekcja ostrowskiego szpitala postanowiła stworzyć laboratorium u siebie.

Kiedy powstanie tutaj będą robione wymazy pacjentów i pracowników placówki, która jak do tej pory radzi sobie z masowymi zakażeniami. Było kilka przypadków, kilka oddziałów było nawet w kwarantannie, ale dzięki odpowiednim zabezpieczeniom i szybkiemu działaniu patogen udało się zatrzymać w odpowiednim momencie. - Obowiązkowe są maseczki i rękawiczki. Każda osoba, u której występuje podejrzenie zakażenia jest izolowana – zapewnia Dariusz Bierła, dyrektor szpitala w Ostrowie Wielkopolskim. - Nie zawsze jednak są to oczywiste sytuacje. Dlatego trzeba trzymać rękę na pulsie i bardzo pilnować reżimu – dodaje.

Laboratorium "pod ręką" ma ustrzec przed paraliżem placówki w czasie jesiennego sezonu grypowego, który w tym roku nałoży się z pandemią koronawirusa. Możliwość testowania na miejscu pozwoli szybko identyfikować osoby z sezonową chorobą oraz te z patogenem, który pojawił się przed niespełna rokiem.

Prace remontowe pomieszczeń, w których laboratorium powstanie trwają. Razem z zakupem odpowiedniego sprzętu ostrowski szpital wyda prawie pół miliona złotych. - Otrzymałem informację od wojewody wielkopolskiego, że szpital na to zadanie dostaje dotację ok. 350 tysięcy złotych. Wielkie podziękowania – podaje szczegóły finansowania inwestycji Paweł Rajski, starosta ostrowski. - Cieszę się też, że inicjatywa uzyskała wsparcie radnych miejskich, którzy dofinansowali je kwotą 100 tysięcy złotych.

Niewykluczone, że laboratorium będzie też wykorzystywane do badań mieszkańców miasta i powiatu, które zleca sanepid. Na początku pandemii Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego poinformował, że przekazuje kaliskiemu szpitalowi pieniądze na zakup urządzenia do badania próbek na obecność koronawirusa WIĘCEJ. Ten miał pojawić się dość szybko, ale terminy dostarczenia sprzętu ze względu na jego popularność miały się wydłużyć WIĘCEJ.

Jak do tej pory nie pojawiła się informacja, by maszyna się pojawiła w kaliskim szpitalu, a placówka urządzałaby już laboratorium dedykowane temu patogenowi.  

AW, zdjęcie: Starostwo Powiatowe w Ostrowie Wielkopolskim


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 12°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama