Reklama
wtorek, 8 września 2026 05:52
Reklama
Reklama
Reklama

Koniec z dowożeniem próbek do Poznania. Kaliski szpital dostanie aparat do wykonywania testów na koronawirusa

Około 25 milionów złotych przeznaczy na walkę z koronawirusem Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego. Zyska na tym m.in. kaliski szpital, który otrzyma apart do badania próbek pobieranych od pacjentów. Teraz trzeba dowozić je do Poznania, a na wyniki czeka się nawet kilka dni.
Koniec z dowożeniem próbek do Poznania. Kaliski szpital dostanie aparat do wykonywania testów na koronawirusa

Przekonali się o tym m.in. pacjenci, którzy na oddział zakaźny przy ul. Toruńskiej trafili przed minionym weekendem. W związku z dynamiczną sytuacją w naszym województwie, na wyniki czekali co najmniej do poniedziałku. Teraz takie próbki badane  będą na miejscu. - Mając na uwadze stan zagrożenia epidemicznego i trudne warunki panujące w szpitalach, wraz z Zarządem Województwa Wielkopolskiego podjąłem działania mające na celu oszacowanie potrzeb wielkopolskich placówek ochrony zdrowia, które zamierzamy sfinansować. Zwróciłem się do Wojewody Wielkopolskiego z prośbą  o wskazanie potrzeb, których koszty nie mogą być pokryte z innych źródeł finansowych, a które mogłyby być opłacone z będącego w naszej gestii Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego 2014-2020 (fundusze UE) – poinformował w środę, 18 marca Marek Woźniak, Marszałek Województwa Wielkopolskiego.

Marszałek szacuje, że w tej chwili samorząd będzie mógł przeznaczyć na ten cel ok. 25 mln złotych i dodaje, że jest w stałym kontakcie z Komisją Europejską w Brukseli i Ministerstwem Rozwoju, które zgadzają się na dokonanie daleko idących zmian w regionalnych programach operacyjnych.  - Dodatkowo podjęliśmy decyzje ws. doraźnych zakupów sprzętu dla naszych jednostek ochrony zdrowia. (…) Z myślą o naszych wojewódzkich szpitalach w Kaliszu i Koninie, sfinansujemy dla nich zakup dwóch aparatów do testów na obecność COVID-19 tj. 2 analizatorów genetycznych i 2 komór laminarnych – informuje Marek Woźniak. - Dzięki temu próbki nie będą musiały być dowożone do szpitala zakaźnego w Poznaniu, co znacząco wydłuża proces diagnostyczny. Diagnozę będzie można postawić na miejscu, w szpitalnych laboratoriach tych naszych dwóch szpitali.

MIK, fot. pixabay.com


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 12°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama