Reklama
wtorek, 14 lipca 2026 13:49
Reklama
Reklama
Reklama

Ma 26 lat, dwójkę dzieci i złośliwy nowotwór. Bliscy Ani proszą o pomoc

Ania Błaszyk w maju skończyła 26 lat. Mieszka w Kaliszu. Jest szczęśliwą żoną Mateusza i mamą dwójki małych dzieci: 5-letniego Antosia i 3-letniej Leny. Rodzinny spokój przerwał olbrzymi cios – diagnoza złośliwego nowotworu piersi z przerzutami do wątroby. Lekarze na razie nie widzą możliwości leczenia młodej kobiety i skierowali ją do hospicjum domowego. 26-latka i jej bliscy nie chcą się poddać, szukają pomocy i proszą o wsparcie finansowe.
Ma 26 lat, dwójkę dzieci i złośliwy nowotwór. Bliscy Ani proszą o pomoc

Ania pochodzi z Poznania, ale to Kalisz stał się jej miejscem na Ziemi. Tu założyła rodzinę, o której zawsze marzyła. Z mężem Mateuszem tworzą ciepły dom dla 5-letniego Antosia i 3-letniej Lenki. Kilka tygodni temu młodą rodzinę spotkał jednak dramat.

Zbiórka na rzecz Ani prowadzona jest TUTAJ

Silny ból brzucha, wizyta na SOR i diagnoza jak wyrok

Wszystko zaczęło sie niewinnie… - Anię rozbolał brzuch na wysokości woreczka żółciowego. Ból był okropny, więc pojechała na SOR. Wykonano jej trzy razy USG i okazało się, że jej wątroba jest powiększona. Zlecono tomograf komputerowy brzucha, z którego wyszło że ma nowotwór wtórny wątroby z przerzutami…. Świat w jednej sekundzie runął – opisuje Paulina, bratowa Ani.

Nikt nie dowierzał, w to co mówi lekarz. – Myśleliśmy, że się pomylił – dodaje Paulina.

23 czerwca Ania trafiła do Wielkopolskiego Centrum Onkologii w Poznaniu, gdzie wykonano jej szereg badań m.in. markery nowotworowe, mammografię z usg piersi, biopsje piersi i węzłów chłonnych, badania ginekologiczne oraz biopsje wątroby. Diagnoza to: nowotwór złośliwy prawej piersi z węzłami chłonnymi i z przerzutami do wątroby.

Może nie przeżyć chemii

W trakcie choroby szybko pojawiły się komplikacje. - Doszło jej wodobrzusze, żółtaczka. Brzuch już był sześciokrotnie odbarczany – opisuje bratowa Ani.

Na początku sierpnia 26-latka trafiła do kaliskiego oddziału onkologii klinicznej celem zakwalifikowania do chemioterapii. - I niestety kolejny cios w serce… Lekarze zadzwonili do męża, a mojego brata i powiedzieli, że niestety nic nie są w stanie zrobić. Wątroba jest tak zajęta, że nie podamy żonie chemii, bo by tego nie przeżyła – opowiada Paulina.

Ania dostała skierowanie do hospicjum domowego. - Morze wylanych łez to mało powiedziane... Zrobimy wszystko, by uratować Anię. Szukamy pomocy zarówno w Polsce jak i za granicą. Ona ma dla kogo żyć, dla kogo walczyć – pisze nam Paulina.

Proszą o modlitwę i wsparcie finansowe

Bliscy Ani założyli zbiórkę na pokrycie kosztów jej leczenia. – Zbieramy na wizyty prywatne, leki. Będziemy  szukać pomocy, gdzie tylko sie da! Jeśli możecie dorzucić choćby małą cegiełkę, prosimy o to. Jesteśmy wdzięczni za każdy grosz – apelują bliscy Ani.

 Ania wraz z rodziną i przyjaciółmi proszą również o modlitwę. - By miała siłę do walki. W końcu nadzieja umiera ostatnia. Nie pozwólmy jej odejść!

AG, fot. Ania Błaszyk, Paulina Czerniewicz


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 26°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: sheme on you Treść komentarza: Czytam te komentarze pełne jadu i nienawiści i zaczynam się zastanawiać co tych osobników tak boli? Przecież gdzieś ci studenci praktyki odbyć muszą. Naprawę mamy tak wielu chętnych do pracy w szpitalu, że nie ma miejsc? Przecież z artykułu to nie wynika - szpital warunkuje możliwość odbycia praktyk wniesieniem opłaty od praktykantów. I co to w ogóle za argumenty, że studiują gdzie indziej to niech praktyki odbywają gdzie indziej... I ta zazdrość, że kogoś stać na opłacanie dziecku studiów dużym mieście..... Przykry obraz społeczeństwa.... Data dodania komentarza: 14.07.2026, 10:55 Źródło komentarza: Studiują medycynę, pochodzą z Kalisza. Zostali wykluczeni z praktyk Autor komentarza: Ignac Treść komentarza: Za niskie jary są dla pijanych morderców za kierownicą. Miga zabijać prawie bezkarnie. Rządzący nie zmieniają prawa bo mają nieczyste sumienia. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 10:30 Źródło komentarza: „To nie był wypadek”. Mocne słowa na zakończenie głośnego procesu w sprawie śmierci Anity Idziorek Autor komentarza: Margi Treść komentarza: Oczywiście że zalać wodą wtedy przyda się w trakcie powodzi no i szuszy! Data dodania komentarza: 14.07.2026, 09:19 Źródło komentarza: Teren zaleją wodą? „Będą musieli zostać wywłaszczeni” Autor komentarza: aaa Treść komentarza: parking podziemny powinien powstać na Nowym Rynku Data dodania komentarza: 14.07.2026, 08:23 Źródło komentarza: Powstanie parking wielopoziomowy. Wykonawca wybrany
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama