Reklama
wtorek, 8 września 2026 08:24
Reklama
Reklama
Reklama

Szpital w Wolicy wróci do dawnej roli? Dyrekcja obawia się kolejnego przekształcenia

Dmuchanie na zimne, czy niepotrzebne emocje przed podjęciem wiążących decyzji? A może – niestety – polityczne rozgrywki? Szpital w Wolicy, który od kilku tygodni decyzją wojewody zajmuje się tylko pacjentami z koronawirusem, ma stopniowo wracać do swojego pierwotnego profilu. Ta dobra wydawałoby się informacja, wywołała sporo zamieszania.
Szpital w Wolicy wróci do dawnej roli? Dyrekcja obawia się kolejnego przekształcenia

Ewakuacja na Wolicę mieszkańców prywatnej placówki Salus oraz DPS-u przy ul. Winiarskiej wyglądała jak działania wojenne. Postronnym obserwatorom nie raz pewnie zjeżył się włos na głowie. Tym bardziej starszym i schorowanym, często nie do końca świadomym tego, co się dzieje pensjonariuszom, którzy byli przewożeni przez zamaskowanych żołnierzy wojskowymi samochodami sanitarnymi, przy włączonych sygnałach dźwiękowych i komunikatach wydawanych przez megafon.

W tym momencie – niespełna ponad miesiąc po tamtych wydarzeniach – sytuacja jest opanowana. I zaczyna wracać do normy. Także część pacjentów dochodzi do zdrowia i może opuścić szpital w Wolicy. - Nie wyobrażamy sobie, by tymi ludźmi jak workami z ziemniakami rzucać. W prawo w lewo - mówi Ewa Młynarczyk, pielęgniarka ze szpitala w Wolicy. - To są ludzie, mają rodziny. Mają swoich bliskich i ciekawa jestem, czy któryś z panów decydujących o naszej sytuacji chciałby znaleźć się w takiej sytuacji.

Tym bardziej, że większość pacjentów to osoby starsze. I chore.  - To są pacjenci z głębokimi zaburzeniami świadomości, z otępieniem. Mający problemy z orientacją w czasie. Nasi pacjenci dopiero kilka dni temu się u nas odnaleźli i wiedzą gdzie są - zdradza dr n. med. Ewa Zalc-Budziszewska, zastępca dyrektora szpitala w Wolicy. - I jeśli szpital zostanie wygaszony z dnia na dzień, tak jak został powołany, to oznacza ewakuację tych pacjentów. Ja proszę, by nie fundować tym pacjentom ewakuacji ponownie do innego miejsca aniżeli ich dom opieki, w którym byli. Tam się odnajdą. Wrócą obrazy z przeszłości. A wiadomo, że stres może skrócić życie.  

Wygaszanie szpitali jednoimiennych zapowiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski. Proces ma ruszyć 1 czerwca, jednak nie są jeszcze znane szczegóły, które placówki mają wracać do zwyczajnej pracy jako pierwsze, bo tutaj decyzje będą zapadać na poziomie województw. I zanim pojawiły się konkrety w Wolicy pojawił się strach, że przekształcenie będzie szybkie i w dodatku dramatyczne w przebiegu, jak w przypadku przekształcania placówki w jednoimienną, a w szpitalu zabraknie pieniędzy, więc trzeba będzie go połączyć z innym lub w najgorszym przypadku zamknąć.

– Oczywiście, że każdy wolałby wrócić do poprzedniej sytuacji, natomiast zdajemy sobie sprawę, że jest epidemia i nie jest wygaszona i jeśli zapadnie decyzja, że jesteśmy dalej szpitalem covidowskim to zostajemy, jeśli zapadnie, że nie jesteśmy to prosimy o wsparcie, żeby ten trudny okres finansowy przetrwać. Żebyśmy w przyszłym roku mogli dalej funkcjonować jako samodzielna jednostka chorób płuc i gruźlicy i w tym jest największy problem - stwierdza Sławomir Wysocki, dyrektor szpitala w Wolicy.

Z przekształceniami wiążą się bowiem olbrzymie wydatki. Na razie jednak żadnych decyzji w przypadku Wolicy nie ma. Jest więc czas, by rozmawiać o sposobie finansowania szpitala. A przede wszystkim, by ostudzić emocje. Bo już w kwietniu doszło do poważnego spięcia na linii wojewoda z PiS, który jest odpowiedzialny za działania związane z epidemią a wicemarszałek z PO, której szpital podlega. Wówczas Marzena Wodzińska, członek Zarządu  Województwa Wielkopolskiego spierała się z wojewodą Łukaszem Mikołajczykiem o to, kto jest odpowiedzialny za trudną sytuację szpitala w Wolicy.

AW, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 15°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama