Reklama
środa, 13 maja 2026 04:29
Reklama
Reklama
Reklama

Jeszcze się nie narodził, a już walczy o życie WIDEO

Wojciech, czyli ten, któremu walka sprawia radość. Takie imię dla swojego synka Sandra i Łukasz, strażak z Kalisza wybrali zanim jeszcze dowiedzieli się, że ich nienarodzone dziecko rzeczywiście będzie musiało stoczyć walkę. Walkę o swoje życie. Wojtusiowi nie wykształciła się lewa komora serduszka. Dopóki znajduje się w brzuchu swojej mamy - żyje. Żeby żyć po porodzie, musi przejść poważną operację w Niemczech, która kosztuje 350 tysięcy złotych. Rodzicom na uzbieranie tej kwoty zostały zaledwie dwa tygodnie.   
Jeszcze się nie narodził, a już walczy o życie WIDEO

Dwie kreski na teście ciążowym i wielka radość. Każde kolejne badania, również te prenatalne w 12. tygodniu ciąży dawały pewność, że dziecko rozwija się dobrze i jest zdrowe. To, co najgorsze nadeszło w 25. tygodniu.  – Lekarz nie potrafił określić serca, a z uwagi na to, że nie jest specjalistą odesłał nas do Łodzi na specjalistyczne badanie echa serca płodu. Wtedy się okazało, że jest wada – mówi Sandra Portasiak, mama Wojtusia.  

Lekarze mówili, że nie ma szans

Ta wada to HLHS. Wojtuś nie ma wykształconej lewej komory serca, a do tego ma nieprawidłowy splot żył płucnych. Na jedyne możliwe rozwiązanie, czyli wstawienie stentów było już za późno. Chłopiec musi urodzić się z wadą, która jest na tyle skomplikowana, że operacja będzie musiała odbyć się natychmiast po porodzie. Lekarze rozkładali ręce, mówiąc, że nadzieje na przeżycie są praktycznie żadne. - Dziecko samo nie zrobi nawet jednego oddechu – mówili lekarze.  - Wyjeżdżając od pierwszego lekarza zastanawialiśmy się, co z wyprawką, kupnem łóżeczka, z wszystkim co było zaplanowane? Nie wiedzieliśmy, czy to robić. Nie kupić to jakby w niego nie wierzyć, a kupić… nie wiem, jakby to było, gdybyśmy wrócili bez niego. Chyba serce by mi pękło – wspomina trudne chwile mama Wojtusia.

Narodzin dziecka rodzicei powinni oczekiwać z radością. Sandra i Łukasz czekają z wielkim niepokojem. Czy uda się zebrać pieniądze? A później jak pwoiedzie się operacja?  

Kiedy Sandrze i Łukaszowi przyszło mierzyć się z diagnozą, kiedy zaczęli tracić nadzieję. Cudem udało się dostać na jeszcze jedną konsultację. Trafili do prof. Edwarda Malca, który operuje dzieci w Niemczech. - Tak naprawdę to on dopiero dał nam nadzieję. Był oburzony, że inni nam jej nie dali, bo dzieci z podobnymi wadami żyją, on je operuje i nie mógł uwierzyć, że ktoś chciał nam zamknąć tę drogę – mówi Sandra Portasiak.

Kosztowna operacja jedynym ratunkiem

Droga choć otwarta, jest bardzo trudna i wyboista. Żeby uratować Wojtusia trzeba wyjechać do kliniki w Niemczech, a to kosztuje i to sporo, bo 350 tysięcy złotych. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że na uzbieranie tej sumy rodzice dostali 3 tygodnie. Przez dziewięć dni udało się uzbierać niespełna 100 tysięcy. - Naszym celem jest uzbieranie 350 tysięcy złotych. Jest to kwota niezbędna, żebyśmy wyjechali 16 lutego do Niemiec. W tę kwotę wchodzi pobyt żony w szpitalu, poród oraz pierwsza operacja małego. Obecnie zebraliśmy ok. 100 tys. złotych, z czego bardzo się cieszymy, bo tyle zebraliśmy w 9 dni, a nawet nam się nie śniło, że taką kwotę w ogóle uzbieramy – cieszy się Łukasz Portasiak.

Wojtuś ma wadę serduszka

W zbiórkę pieniędzy włączyły się dwie fundacje, dobroczyńcy, rodzina i przyjaciele. Swoją pomoc zaoferowali również strażacy z kaliskiej jednostki straży pożarnej, gdzie na co dzień pracuje tata nienarodzonego jeszcze Wojtusia. Wszyscy starają się uzbierać pieniądze jak najszybciej. - Chcielibyśmy, marzymy o tym, żeby ta suma uzbierała się do Walentynek, żeby to był dla nas prezent, żebyśmy mogli spokojnie się spakować i pojechać. I wiedzieć, że pierwszy etap w walce o małego już jest zakończony – dodaje tata Wojtka.

Wojtusiowi można pomóc, dokonując wpłaty na rachunek Fundacji:

86 1600 1101 0003 0502 1175 2150 z dopiskiem „Wojciech Portasiak"

Dla wpłat zagranicznych:

USD PL93 1600 1101 0003 0502 1175 2024 z dopiskiem „Wojciech Portasiak”

EUR PL50 1600 1101 0003 0502 1175 2022 z dopiskiem „Wojciech Portasiak”

Kod SWIFT dla przelewów z zagranicy: ppabplpk

Bank: BGŻ BNP PARIBAS oddział w Lublinie, ul. Probostwo 6A, 20-089 Lublin

Wojtusiowi można pomóc także poprzez SMS o treści S3605 na numer 72365 (koszt 2,46 zł brutto) lub dokonując wpłaty za pośrednictwem siepomaga.pl Można przekazać również 1% podatku, w tym celu w rubrykach dotyczących przekazania 1% podatku należy podać nr KRS 0000290273, a w rubryce dotyczącej celu szczegółowego 1% podać imię i nazwisko dziecka tj. Wojciech Portasiak.

Ewelina Samulak-Andrzejczak, fot. autor, wideo: Magazyn Miejski telewizji Multimedia Polska 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 23 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: KaliszTreść komentarza: Uśmiechajcie się brygado. Co tacy smutni? Zemsta marszałka z Poznania że udało się po latach wywalić jego kolegę ze stanowiska dyrektora okraglaka. Czego nie rozumiecie? Dla mnie to skandal.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 21:55Źródło komentarza: Szpital w Wolicy połączy się z "Okrąglakiem"? KOMUNIKAT MARSZAŁKAAutor komentarza: D.Treść komentarza: Pamiętajcie że hulajnoga elektryczna która nie spełnia warunków ustawowych to motorower. Podobnie rower elektryczny który nie spełnia warunków to motorower. W razie przyłapania delikwenta policja ma prawo ukarać za poruszanie się niezarejetrowanym pojazdem, oraz za poruszanie się po drodze dla rowerów lub ciągu pieszo rowerowym pojazdem który nie powinien się tam znaleźć oraz za poruszanie się pojazdem bez uprawnień (chyba że dzieciaczek ma prawko na motorower). No i do tego dojdzie jeszcze opłata za poruszanie się pojazdem bez obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego. Wystarczy złapać delikwenta (zatrzymanie obywatelskie) i poczekać na przyjazd policji. Oczywiście o ile nie okaże się że gostek ma plecy;)Data dodania komentarza: 12.05.2026, 21:41Źródło komentarza: TO rozsierdziło Kaliszankę. Apel czytelniczki w sprawie elektrycznych hulajnóg i rowerówAutor komentarza: KaliszankaTreść komentarza: Nie , nie róbcie tego nie łączcie szpitala w Wolicy z Okrąglakiem w Kaliszu, my pacjenci tego nie chcemy, jedzenie z Okrąglaka jest najgorsze . Pani Minister zdrowia i rząd Tuska do dymisji zanim zniszczą większość szpitali w Polsce.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 21:13Źródło komentarza: Szpital w Wolicy połączy się z "Okrąglakiem"? KOMUNIKAT MARSZAŁKAAutor komentarza: QqqTreść komentarza: Uśmiechajcie się brygado. PiS taki zły był to macie PO. Posłanka Pawliczak z uśmiechem da wam cukierka przed wyborami. Najważniejsze że PiS nie rządzi. I wszyscy razem: Gosia, Gosia!Data dodania komentarza: 12.05.2026, 20:53Źródło komentarza: Szpital w Wolicy połączy się z "Okrąglakiem"? KOMUNIKAT MARSZAŁKA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama