Radny Rady Miasta Kalisza Marcin Małecki wystąpił z interpelacją dotyczącą funkcjonowania sygnalizacji świetlnej na odcinku al. Wojska Polskiego, pomiędzy rejonem marketu Castorama a ul. Wrocławską.
Jak wskazał, problem jest szczególnie odczuwalny w godzinach od 14:00 do 18:00, kiedy natężenie ruchu znacząco wzrasta. Kierowcy mają wówczas trudności z przejazdem przez skrzyżowania, zwłaszcza podczas próby skrętu w lewo w kierunku ul. Wrocławskiej lub Sulisławic.
Zdaniem radnego sytuacja jest na tyle uciążliwa, że niekiedy szybszym rozwiązaniem okazuje się przejazd aż do Szczypiorna i zawrócenie.
W związku z sygnałami od mieszkańców Marcin Małecki zwrócił się do władz miasta o przeanalizowanie obecnych ustawień sygnalizacji świetlnej i poprawę jej synchronizacji na wskazanym odcinku.
Odpowiedź na interpelację została przygotowana 12 października. Jak poinformował wiceprezydent Kalisza Grzegorz Kulawinek, przeprowadzona analiza wykazała, że funkcjonujące programy sygnalizacji świetlnej działają prawidłowo i zapewniają przejazd pojazdom poruszającym się we wszystkich kierunkach.
Urzędnicy wyjaśniają, że sygnalizacja na omawianych skrzyżowaniach pracuje w tzw. trybie akomodacji. Oznacza to, że czas wyświetlania zielonego światła nie jest stały, lecz zależy od aktualnego natężenia ruchu oraz zgłoszeń pochodzących od pieszych i rowerzystów.
Przy dużej liczbie samochodów zielone światło może zostać wydłużone do maksymalnego czasu przewidzianego w sterowniku. Gdy natężenie ruchu jest mniejsze, czas ten ulega skróceniu.
Może również dojść do sytuacji, w której określona grupa sygnałowa zostanie całkowicie pominięta, jeżeli nie będzie pojazdów oczekujących na przejazd.
Dłuższe zielone światło?
W odpowiedzi na interpelację wskazano, że wydłużenie zielonego światła dla kierowców skręcających w lewo z al. Wojska Polskiego w ul. Wrocławską wymagałoby skrócenia czasu przejazdu w pozostałych kierunkach. Mogłoby to doprowadzić do zmniejszenia przepustowości skrzyżowania, a także pogorszenia warunków ruchu na sąsiednich skrzyżowaniach.
Chodzi o odcinek od ul. Zachodniej do ul. Inwestorskiej, gdzie sygnalizacje świetlne pracują w koordynacji. Z tego względu władze miasta uznały, że proponowana zmiana nie byłaby rozwiązaniem racjonalnym.
Urzędnicy zwracają uwagę na zachowanie kierowców
W odpowiedzi pojawił się również inny wątek. Podczas analizy ruchu zaobserwowano, że część kierowców nie reaguje odpowiednio szybko na zmianę sygnalizacji.
Jak wskazano w piśmie, po zapaleniu się zielonego światła niektórzy kierowcy ruszają z dużym opóźnieniem, a także pozostawiają znaczne odstępy od poprzedzających pojazdów. Według urzędników takie zachowania istotnie ograniczają liczbę samochodów, które są w stanie przejechać przez skrzyżowanie podczas jednego cyklu sygnalizacji.
W praktyce oznacza to, że nawet przy prawidłowo działających światłach przepustowość skrzyżowania może być mniejsza, niż pozwalałyby na to aktualne ustawienia.
Z przedstawionej odpowiedzi wynika, że miasto nie widzi obecnie uzasadnienia dla wydłużenia zielonego światła na wskazanym skrzyżowaniu. Urzędnicy podkreślają, że taka decyzja mogłaby poprawić sytuację kierowców skręcających w lewo, ale jednocześnie spowodować utrudnienia w innych kierunkach.
A jakie są Wasze doświadczenia z przejazdem przez ten odcinek al. Wojska Polskiego? Czy obecna synchronizacja świateł rzeczywiście wymaga poprawy, czy problem leży gdzie indziej?

Napisz komentarz
Komentarze