Halloween w Polsce przyjął się dobrze i co roku na ulice naszych miast na noc przed Wszystkimi Świętymi wychodzi młodzież w specjalnych przebraniach. Zazwyczaj są to upiorne stroje znane z horrorów czy bajek, a często nierozłącznym rekwizytem są atrapy noży, toporów czy tasaków. W tym roku, po tym co stało się w kilku polskich szkołach paradowanie z atrapą noża nie jest w dobrym guście. Wiele sklepów podjęło decyzje o wycofaniu lub ograniczeniu halloweenowego asortymentu, zrobił tak Smyk, Biedronka czy Carrefour.
A do Halloween przygotowuje się policja. Nie chodzi oczywiście o to, że „halloweenowi przebierańcy” mogą być niebezpieczni, ale używanie atrap różnych broni może powodować nieporozumienia, lęk u innych i niepokój społeczny. Ponadto policja będzie czuwać nad bezpieczeństwem uczestników zabaw, bo często będą oni poruszać się drogami publicznymi po zmroku.
- Apelujemy o poszanowanie innych osób, ich przekonań, prywatności oraz prawa do spokoju. Zwracamy również uwagę na zasady bezpieczeństwa podczas przemieszczania się po zmroku. Przypominamy też, że zabawa nie zwalnia z odpowiedzialności za swoje zachowanie. Wszelkie wybryki huligańskie, niszczenie mienia, zakłócanie porządku publicznego, czy inne zachowania niezgodne z prawem mogą wiązać się z konsekwencjami prawnymi – mówi Faktom Kaliskim kom. Anna Jaworska- Wojnicz, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu.
W samą noc halloweenowa zwiększona zostanie liczba patroli, których zadaniem będzie dbanie o porządek publiczny i bezpieczeństwo mieszkańców.
PRZECZYTAJ TAKŻE:

Napisz komentarz
Komentarze