FoodFarmer – jak podaje Radio Zet – to efekt wysiłku intelektualnego i talentu Pawła Maciążka, Sebastiana Staniewskiego i Macieja Czekały. Ta aplikacja, którą zaczęli rozwijać za własne pieniądze, cieszy się rosnącym zainteresowaniem. Staniewskiego można nazwać agrocelebrytą, na You Tubie ogląda go ponad 140 tysięcy internautów, na Tik Toku gromadzi on kolejne 360 tysięcy fanów. Sebastian nie działa tylko w internecie. Swoje realne gospodarstwo prowadzi w Lubońcu w powiecie średzkim. To duży rolnik gospodarujący na ponad 200 hektarach, ma ponad 500 sztuk bydła.
Sebastian w swoich socialmediach od dawna publikuje treści promujące polską wieś, produkty od polskich producentów rolnych, ale też ideę "krótkiego łańcucha dostaw" od pola na stół. I właśnie ta idea stoi za powstaniem aplikacji FoodFarmer. "Apka" ułatwia konsumentom wyszukiwanie w pobliżu swojego miejsca zamieszkania lokalnych producentów rolnych, u których można kupować świeże, często prosto z pola produkty, z pominięciem sieci sklepów i pośredników. Tego typu system sprzedaży bezpośredniej ma korzyści dla obu stron. Rolnik zyskuje klienta i nie musi dzielić się przychodem z pośrednikiem, którego marża często jest niewspółmiernie wysoka do wartości sprzedawanego produktu. Klient natomiast zyskuje pewność, co do jakości produktu, bo producent przestaje być anonimowy.
– FoodFarmer nie powstał po to, żeby być kolejną aplikacją zakupową. Chcemy realnie zmienić sposób, w jaki Polacy kupują jedzenie: skrócić łańcuch dostaw, zwiększyć transparentność i dać rolnikom uczciwe warunki. To dopiero początek – mówi cytowany przez Radio Zet Paweł Maciążek, CEO FoodFarmer.
I dodaje: – Chcemy udowodnić, że polski startup może zbudować pozycję jednego z liderów rynku, będąc rentownym i zachowując 100 proc. niezależności od zewnętrznych nacisków na krótkoterminowy wynik.
Liczba pobrań w Google Play przekroczyła już 700 tys.
Konsumenci najwyraźniej polubili FoodFarmera, co potwierdzają liczby. Już ponad 175 tys. osób regularnie zamawia produkty prosto „z pola” od ponad 12 tysięcy rolników. W ofercie jest ponad 50 tys. produktów, m.in. świeże warzywa i owoce, nabiał i wędliny, miody i przetwory.
Liczba pobrań aplikacji w Google Play i App Store przekroczyła już 700 tys. Jak czytamy w serwisie, jesienią aplikacja FoodFarmer znalazła się na 2 miejscu bezpłatnych rozwiązań na smartfony w polskim Google Play. Wyprzedził ją ChatGPT.
Aplikacja cały czas się rozwijaTymczasem twórcy aplikacji cały czas ją rozwijają. Uruchomili w niej m.in. usługę premium, dzięki której można zamawiać produkty od rolników bezpośrednio pod drzwi naszych mieszkań. A w planach jest uruchomienie modelu subskrypcyjnego na regularne świeże paczki od wybranego dostawcy.
PRZECZYTAJ TAKŻE:





























Napisz komentarz
Komentarze