Wyrzuca chleb, resztki jedzenia, a czasami swój mocz … przez okno. Nieczystości spadają nie tylko na chodnik przed kamienicą, ale i na parapet lokatorki, która mieszka piętro niżej. Kobieta ma już dość. Pomimo próśb i zgłoszeń sytuacja wciąż się powtarza.
Dzisiaj, 18:01
Dlatego nasza czytelniczka postanowiła zwrócić się z prośbą o nagłośnienie sprawy do naszej redakcji.
Piszę w sprawie lokatorki MZBM, która mieszka przy ul. Złotej 33. To jest starsza Pani, która dokarmia ptaki, wyrzuca jedzenie przez okno, chleb, owoce, skórki od bananów… Wszystko to leży na wejściu do klatki schodowej. Nie raz ktoś przechodząc, miał chleb, a nawet skórkę od bananów na głowie…
Zdarza się, że wylewa swój mocz przez okno….Mój parapet jest notorycznie przez nią zabrudzony. Rozmowy z nią nic nie dają. Zgłosiłam to MZBM-owi, poinformowali ją, że ma zachować porządek, ale ona się do tego nie stosuje. Wezwałam też Straż Miejską, a i tak ciągle jest to samo…
Kilka dni temu wylewała swój mocz na mój parapet specjalnie… - pisze do nas czytelniczka.
Jak ustaliliśmy starsza kobieta nie jest głównym najemcą mieszkania. Osoba, która ma umowę z MZBM na najem, jest z nią spokrewniona. Wielokrotnie już otrzymywała pisma zobowiązujące do utrzymania porządku i niedokarmiania ptaków. Urzędnicy rozmawiali z rodziną starszej pani, by wpłynęli na jej zachowanie. Niestety bliscy mówią, że są bezradni. Seniorka uporczywie robi swoje.
Główny najemca lokalu otrzymał pismo, że jeśli sytuacja się nie poprawi, MZBM będzie zmuszony wypowiedzieć umowę. Czy postawienie sprawy na ostrzu noża zakończy gehennę sąsiadki?
fot. czytelniczka
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
Aktualnie nie ma żadnych komentarzy. Bądź pierwszy, dodaj swój komentarz.
Napisz komentarz
Komentarze