Ponad osiem złotych za diesla, ponad 7 zł za benzynę. Tak za paliwo trzeba płacić w Kaliszu. Jeszcze miesiąc temu, przed wojną amerykańsko- izraelsko – irańską na niektórych stacjach benzynę można było kupić za 5,5 zł/l. To oznacza, że w ciągu czterech tygodni zatankowanie do pełna standardowego zbiornika w aucie osobowym zdrożało o 60 – 80 zł. A rynek paliw nie ma dla nas dobrych informacji.
- W sobotę 21 marca 2026 r. Orlen ogłosił historyczną podwyżkę hurtowej ceny oleju napędowego. Z dnia na dzień cena tego paliwa w hurcie osiągnęła historyczny rekord, który wkrótce przełoży się na drastyczne podwyżki cen na stacjach paliw. Nie, nie mówimy o 8 zł za litr – ten poziom już mamy – informuje Auto Świat.
Analitycy serwisu e-petrol przewidują, że w ostatnim tygodniu marca ceny oleju napędowego wzrosną do średniej 8,09 – 8,25 zł. W Kaliszu ten poziom mamy jeszcze przed podwyżką Orlenu cen hurtowych. Tak drogo było tylko raz; w lutym 2022 roku. W pierwsze dni po ataku Rosji na Ukrainę cena paliw wystrzeliła w górę. Początkowo sami kierowcy spowodowali nadmierny popyt, a to skłoniło część sprzedawców do sztucznego zawyżenia ceny, nawet do 10 zł za litr paliwa. Interweniował wówczas Orlen i UOKiK, grożąc wysokimi karami stacjom, które korzystały na panice kierowców.
Sytuacja uspokoiła się przed Wielkanocą 2022 roku, ceny spadały, wciąż były uciążliwie wysokie, ale nie porównywalne z tym, co czeka kierowców przed Wielkanocą 2026 roku.

W 2022 spanikowani kierowcy szturmowali stacje, w niektórych miejscach ruchem kierowała policja

Krótkotrwały skok cen - 24 lutego 2022, część stacji sztucznie zawyżała ceny paliw, by zarobić na przestraszonych kierowcach
Na największych stacjach paliw w Kaliszu cena diesla w końcu spadła o grosz, poniżej 7 zł za litr. Cena benzyny „95” jest poniżej 6,5 zł/l. W zależności od stacji jest to od 6,41 do 6.44 zł. Cena gazu to 3,79 – 3,85 zł/ l. – pisaliśmy w Faktach Kaliskich pod koniec lutego 2026 roku.
Dziś sytuacja jest poważniejsza, bo działania wojenne na Bliskim Wschodzie realnie wpływają na cenę paliw i na jego podaż, ale w 2022 roku na cenę paliw w Polsce dodatkowo wpływała wysoka inflacja. Dlatego ówczesny rząd już z początkiem lutego – jeszcze przed wybuchem wojny rosyjsko – ukraińskiej – obniżył podatek VAT na paliwo z 23 na 8 procent. W ramach tzw. Tarczy Antyinflacyjnej obniżono VAT na gaz i prąd i podstawowe produkty spożywcze.
Czy podobne rozwiązanie wcieli w życie obecny rząd? Donald Tusk nie mówi nie, ale obniżkę VAT trzyma na jeszcze ciemniejsze scenariusze, na razie Orlen obniża marżę.
- Te stosunkowo skromne narzędzia działania - a więc to, co można zrobić na marży, na akcyzie, na VAT - musimy zachować na najczarniejszą godzinę, bo ona niestety może lada chwila nastąpić . My nie wiemy, jak potoczy się dalej ta wojna. Mam prawo przypuszczać, że raczej dojdzie do intensyfikacji działań – mówi w TVN Donald Tusk.
Rządzący nigdy nie spieszą się z obniżką VAT, bo podatek ten to konkretny wpływ do budżetu. A jeśli rosną ceny paliw, rośnie też przychód z podatku, bo kierowcy nie zrezygnują przecież z tankowania.
PRZECZYTAJ TAKŻE:





























Napisz komentarz
Komentarze