Reklama
sobota, 22 sierpnia 2026 05:15
Reklama
Reklama
Reklama

„Zniszczyli życie mojego dziecka”. Rodzice od 12 lat walczą o sprawiedliwość

Nadia od urodzenia wymaga całodobowej opieki i oddycha przy pomocy respiratora. Jej rodzice od ponad 12 lat walczą w sądzie o wyjaśnienie okoliczności porodu, podczas którego – według opinii biegłych – doszło do zaniedbań.
„Zniszczyli życie mojego dziecka”. Rodzice od 12 lat walczą o sprawiedliwość

Od ponad 12 lat Karolina i Michał Pietura żyją z konsekwencjami wydarzeń, które rozegrały się podczas porodu ich córki. Zamiast radości z narodzin przyszła walka o życie dziecka, a później długie i wciąż niezakończone postępowanie sądowe.

Był styczeń 2014 roku. Pani Karolina trafiła do pleszewskiego szpitala w 40. tygodniu ciąży. Termin porodu już minął, a przez kolejne dni akcja porodowa nie postępowała. Jak ustalili później biegli, zapisy KTG wskazujące na stan dziecka były niepokojące i wymagały stałej obserwacji. Decyzja o cesarskim cięciu zapadła jednak dopiero wtedy, gdy tętno płodu gwałtownie spadło.

Po operacji matka zapytała personel, czy wszystko jest w porządku. Usłyszała uspokajającą odpowiedź, choć sama od razu czuła, że sytuacja jest poważna. Nie usłyszała płaczu córki. W tym samym czasie w innym pomieszczeniu trwała intensywna reanimacja noworodka. Ojciec dziewczynki wspomina, że stał niedaleko i słyszał wszystko, co działo się za ścianą. Personel próbował przywrócić dziecku funkcje życiowe. Jak później relacjonowała matce anestezjolog, dziewczynce podano siedem dawek adrenaliny. Dopiero ostatnia przyniosła reakcję organizmu.

Nadia przeżyła, jednak niedotlenienie doprowadziło do poważnych i nieodwracalnych zmian w mózgu. Dziś dziewczynka nie chodzi, nie mówi i wymaga całodobowej opieki. Oddycha przy pomocy respiratora, zmaga się z padaczką i poważnymi zaburzeniami neurologicznymi. Rodzina przyznaje, że ich dom funkcjonuje jak małe hospicjum.

Krótko po porodzie rodzice zgłosili sprawę do prokuratury. Powołani biegli wskazali, że doszło do błędu polegającego na braku odpowiedniego nadzoru nad rodzącą kobietą, mimo sygnałów wskazujących na zagrożenie dla dziecka. Specjaliści podkreślali, że monitoring KTG powinien być prowadzony w sposób ciągły.

Postępowanie okazało się jednak bardzo długie. Śledztwo trwało cztery lata, z czego znaczną część czasu zajęło sporządzanie opinii biegłych. Do dziś proces nie zakończył się prawomocnym wyrokiem i wciąż toczy się w pierwszej instancji. Kolejne opinie specjalistów bywają sprzeczne – jedna wskazuje na błąd lekarza, inna go z odpowiedzialności oczyszcza.

Zarzuty w sprawie postawiono lekarzowi oraz dwóm położnym. Lekarz nie pracuje już w placówce, w której doszło do tragedii, natomiast położne nadal są tam zatrudnione. Dyrekcja szpitala wyraziła ubolewanie z powodu zdarzenia, podkreślając jednocześnie, że ostateczne rozstrzygnięcie należy do sądu.

W trakcie postępowania pojawiła się również hipoteza o możliwej wadzie genetycznej mózgu dziecka. Biegła sądowa wykluczyła jednak takie podłoże, wskazując na niedotlenienie okołoporodowe jako przyczynę obecnego stanu dziewczynki.

Dla rodziców najtrudniejsza jest niepewność i przeciągające się procedury. Obawiają się, że ich córka może nie doczekać zakończenia procesu. Mimo trudnej codzienności starają się prowadzić normalne życie. Po narodzinach Nadii przyszło na świat jeszcze troje ich zdrowych dzieci. Jak mówią rodzice, to właśnie one pomagają im zachować siłę i nadzieję.

 

KLIKNIJ I PRZECZYTAJ TAKŻE:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 16°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1002 hPa
Wiatr: 44 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Najgorzej jest w podróży. Zamiast wrzucić do odpowiedniego kosza (on mi nie odda kaucji), trzeba szukać sklepu, który przyjmuje, automaty nieraz nie działają, a sprzedawcy kręcą nosem, nie zawsze chcą brać. Gdyby chociaż była szansa, że ta konkretna butelka zostanie napełniona takim samym napojem, ale w tej formie to system nie ma sensu. Czemu opakowań po jogurtach nie trzeba oddawać, tylko po napojach? Data dodania komentarza: 21.08.2026, 21:52 Źródło komentarza: Zabierają wszystkie „kaucyjne”! Wszyscy zapłacimy drożej za śmieci? Autor komentarza: Pracownik Treść komentarza: Proszę sprawdzić kto jest dyrektorem, bo nie Pan Kołaciński. Tylko jakiś pielęgniarz … Data dodania komentarza: 21.08.2026, 20:09 Źródło komentarza: Milionowa inwestycja dla pacjentów szpitala. ,,𝙋𝙤𝙩ęż𝙣𝙮 𝙯𝙖𝙨𝙩𝙧𝙯𝙮𝙠 𝙣𝙤𝙬𝙤𝙘𝙯𝙚𝙨𝙣𝙤ś𝙘𝙞'' Autor komentarza: Schlomo Ubermann Treść komentarza: To Polacy. Data dodania komentarza: 21.08.2026, 19:08 Źródło komentarza: Pijani nastolatkowie na hulajnodze. „Policjanci podjęli pościg” Autor komentarza: Ignac Treść komentarza: Co sie dzieje z państwem polskim? Jak napiszesz prawdę albo zwrócisz łobuzą uwagę, to ścigają cie z paragrafu za szerzenie mowy nienawiści. Za chwilę poprawnie politycznie oddadzą im ostatnie pociski, a w zamian za to dadzą im posadę czterech posłów w Sejmie RP. OBUDŹTA SIĘ RODACY! Data dodania komentarza: 21.08.2026, 18:21 Źródło komentarza: SZCZEGÓŁY śmiertelnego wypadku. Tak Ukrainiec próbował ukryć swoją winę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama