Przypomnijmy, do dramatycznego zdarzenia doszło 10 czerwca 2022 roku w miejscowości Zalesie koło Ostrowa Wielkopolskiego. Na jednej z posesji odkryto trzy szczenięta zakopane w ziemi. Zwierzęta wciąż żyły i rozpaczliwie piszczały, próbując wydostać się z pułapki. Ich odgłosy usłyszeli ludzie przebywający na sąsiedniej posesji. To właśnie dzięki ich reakcji udało się szybko zlokalizować miejsce, w którym znajdowały się zwierzęta, i wydobyć je spod ziemi.
Sprawą natychmiast zajęła się policja, która szybko ustaliła, że odpowiedzialność za ten czyn ponosi właścicielka gospodarstwa, Iwona W. Kobieta tłumaczyła, że w momencie zakopywania była przekonana, iż szczenięta nie żyją. Jednak opinia biegłego podważyła tę wersję wydarzeń, jasno wskazując, że odróżnienie żywego zwierzęcia od martwego jest niemożliwe do przeoczenia.
Szczenięta zostały przewiezione do lecznicy weterynaryjnej, gdzie udzielono im pomocy. Później trafiły do nowych domów. Niestety jedno z nich – najsłabsze – nie przeżyło i zmarło kilka dni po zdarzeniu.
Sprawa została zgłoszona policji, która wszczęła postępowanie i ustaliła osobę podejrzaną o dokonanie tego czynu.

Sąd pierwszej instancji uznał Iwonę W. za winną znęcania się nad zwierzętami i wymierzył jej karę grzywny, zakaz posiadania zwierząt oraz obowiązek wpłaty na rzecz schroniska dla bezdomnych zwierząt. W uzasadnieniu podkreślono, że działanie oskarżonej było okrutne, a zwierzęta zostały skazane na powolną, bolesną śmierć.
Decyzja ta jednak nie była ostateczna. W wyniku odwołania sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Kaliszu, gdzie zapadł zaskakujący wyrok. Sędzia Katarzyna Maciaszek całkowicie uniewinniła kobietę, uznając jej tłumaczenia za wiarygodne. Wskazała, że oskarżona była „wstrząśnięta”, gdy dowiedziała się, że szczeniaki żyły, a fakt, że nie użyła łopaty do ich zakopania, miał działać na jej korzyść.
W drugiej instancji sąd zmienił jednak to rozstrzygnięcie i uniewinnił oskarżoną osobę. Decyzja ta wywołała duże emocje wśród obrońców praw zwierząt oraz osób zaangażowanych w sprawę.
Teraz postępowanie może mieć kolejny rozdział. Do Sądu Najwyższego wpłynęła kasacja dotycząca tej sprawy. O jej złożeniu poinformowało Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt, które w postępowaniu występuje jako oskarżyciel posiłkowy. Przedstawiciele organizacji podkreślają, że sprawa ma dla nich nie tylko wymiar prawny, ale także moralny.
KLIKNIJ I PRZECZYTAJ TAKŻE:




























Napisz komentarz
Komentarze