Sprzedawczyni nielegalnego towaru wpadła na turkowskim targowisku. Na swoim stoisku sprzedawała koszulki, bluzy, bieliznę, torebki, modne dodatki. Wszystko łudząco podobne do znanych światowych marek.
- W wyniku podjętych przez policjantów działań doszło do zatrzymania mieszkanki województwa łódzkiego w trakcie sprzedaży przez nią takiej odzieży. W dalszej kolejności w toku wykonanych przeszukań policjanci zabezpieczyli łącznie około 2800 sztuk produktów, w postaci między innymi odzieży, obuwia, wyrobów drogeryjnych opatrzonych podrobionymi znakami towarowymi renomowanych i ekskluzywnych firm – informuje policja w Turku.
Czarnorynkowa wartość zatrzymanego towaru to 1 270 465 zł. Tego typu handel uderza nie tylko w interesy producentów legalnych marek i w Skarb Państwa, ale przede wszystkim w interesy nieświadomych klientów.
- Do produkcji takich wyrobów wykorzystywane są często nieznane substancje, a tym samym ich używanie może nieść zagrożenie dla zdrowia nabywcy. Konsument nabywa towar gorszej jakości, który wytworzony został bez przestrzegania norm produkcyjnych w zakresie dotyczącym używania substancji szkodliwych. Nie bez znaczenia są również względy etyczne. Przedmioty z podrobionymi znakami towarowymi są na ogół wytwarzane w państwach azjatyckich, a do ich produkcji wykorzystywana jest często siła niewolnicza, w tym dzieci. Za ich dystrybucją stoją również zorganizowane grupy przestępcze. – informuje policja.
Kobiecie za handel takim towarem grozi nawet do 5 lat więzienia, jeśli policja udowodni, że uczyniła sobie z tego stałe źródło dochodu.




PRZECZYTAJ TAKŻE:































Napisz komentarz
Komentarze