Przekroczenie dozwolonej prędkości w obszarze zabudowanym o ponad 50 km/h, wiąże się nie tylko z utratą prawa jazdy na trzy miesiące, ale też wysokim mandatem wysokości od 1500 do 2500 złotych oraz punktami karnymi w ilości 13,14 lub 15. Pomimo dotkliwych konsekwencji związanych z popełnieniem tego typu wykroczenia, wielu kierowców nadal ignoruje obowiązujące ograniczenia i przepisy.
Przekonało się o tym, 3 kierowców, którzy w związku z przekroczeniem dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym, musieli na trzy miesiące pożegnać się ze swoim dokumentami uprawniającymi do kierowania pojazdami. Co istotne wszystkie kontrole zostały przeprowadzone przez ten sam patrol drogówki. - mówi podkom. Anna Jaworska-Wojnicz, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu
Pierwszy z zatrzymanych, to 41-letni kierowca volkswagena. Mężczyzna w obszarze zabudowanym, w miejscu gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h jechał z prędkością 103 km/h. Drugi z kierowców – 41 latek jadący volkswagenem okazał się niechlubnym rekordzistą tego dnia. Mieszkaniec Gniezna, na tym samym odcinku drogi postanowił rozpędzić swoje auto, aż do 107 km/h. Ostatnim z zatrzymanych kierowców był 26-latek kierujący renault. Mężczyzna w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h jechał z prędkością 104 km/h.
Dla większości kierowców utrata prawa jazdy jest bardzo dotkliwa i często uniemożliwia im wykonywanie pracy. Dlatego przypominamy, że za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym powyżej 50 km/h zatrzymanie prawa jazdy jest obligatoryjne i odbywa się natychmiast podczas kontroli.
Ładna pogoda i sucha nawierzchnia nie zawsze gwarantują bezpieczeństwa na drodze. Konieczne jest jeszcze przestrzeganie przepisów, ostrożność i dużo rozwagi. Pamiętajmy, że bezpieczeństwo nasze i naszych bliskich zależy w dużej mierze od nas samych.































Napisz komentarz
Komentarze