Reklama
środa, 11 lutego 2026 16:50
Reklama
Reklama
Reklama

Kominiarze ostrzegają: tu chodzi o nasze życie

Niestosowanie się do zaleceń kominiarzy i samowole budowlane to wciąż poważny problem w polskich domach.
Kominiarze ostrzegają: tu chodzi o nasze życie

Autor: Canva

Źródło: Freepik

W sezonie grzewczym kominiarze coraz częściej spotykają właścicieli nieruchomości, którzy – jak podaje Biznes Info – traktują obowiązkowy przegląd kominiarski jak zbędny koszt. 

Traktujemy przegląd kominiarski jak zbędny koszt, a nie polisę na życie

Tymczasem zgodnie z przepisami przegląd kominiarski, czyli kontrola techniczna przewodów dymowych, spalinowych i wentylacyjnych, musi być wykonywany co najmniej raz w roku. Brak aktualnego protokołu może skutkować nie tylko mandatem w wysokości do 500 zł, ale również odmową wypłaty odszkodowania z polisy ubezpieczeniowej, na przykład po pożarze domu.

– Polacy nadal traktują przegląd kominiarski jak zbędny koszt, a nie polisę na życie – ocenia jeden z przedstawicieli branży.

Groźniejsze niż stare piece są „dzikie” przeróbki

Inż. Ziemowit Ziobrowski zwraca także uwagę, że coraz większym zagrożeniem nie są wcale stare urządzenia grzewcze, ale nowoczesne instalacje montowane niezgodnie z przepisami. Jednym z niebezpiecznych trendów jest łączenie okapów kuchennych z przewodami spalinowymi.

– To temat rzeka. Spotyka się na przykład urządzenia gazowe wpięte razem z wentylacją. Miałem przypadek, gdzie podgrzewacz gazowy wody i okap kuchenny były podłączone do jednego przewodu kominowego. Przy włączeniu okapu spaliny z junkersa cofały się do mieszkania. Konsekwencje? Podtrucie, zaczadzenie, a nawet śmierć – ostrzega ekspert w rozmowie z Biznes Info.

Do dramatycznych sytuacji może dojść podczas zwykłych, codziennych czynności. Wystarczy gotowanie w kuchni – źle podłączony okap może powodować cofanie się spalin do wnętrza mieszkania, stwarzając śmiertelne zagrożenie dla domowników.

Zalecenia na papierze, a problem zostaje

Kolejnym problemem jest ignorowanie zaleceń wydawanych po kontroli. Kominiarze przyznają, że zdarza się, że po roku wracają do tego samego mieszkania i zastają identyczne nieprawidłowości.

– Dopiero gdy nieszczęście spotka kogoś bezpośrednio, zaczynamy myśleć, ale czasem jest już za późno. Brałem udział w interwencjach, gdzie ustalano przyczyny zdarzeń już po fakcie. To były samowole budowlane albo sytuacje, w których właściciele nie stosowali się do zaleceń kominiarzy – relacjonuje Ziobrowski.

Donosy, stare piece i granice uprawnień

W sezonie grzewczym regularnie pojawiają się też zgłoszenia dotyczące sąsiadów „palących czym popadnie”. Jak przyznają kominiarze, takie sytuacje nie należą do rzadkości. Ich możliwości działania są jednak ograniczone.

– Jeśli ktoś ma stare urządzenie grzewcze, nie możemy go zmusić do wymiany. To często kwestia finansowa. Dopiero gdy sprawa trafia do sądu, kominiarz sporządza opinię, opisuje przyczyny i skutki nieprawidłowego działania. Taka opinia jest już brana pod uwagę – wyjaśnia rozmówca Biznes Info.

Eksperci są zgodni: przegląd kominiarski i stosowanie się do zaleceń to nie formalność ani urzędniczy obowiązek, ale realny element ochrony zdrowia i życia. Ignorancja w tym zakresie może kosztować znacznie więcej niż coroczna kontrola.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 4°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 988 hPa
Wiatr: 11 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama