Do zdarzenia doszło wczoraj, w czwartek 29 stycznia. W jednym z mieszkań w Kępnie odnaleziono nieprzytomną 14-letnią dziewczynkę. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe.
Jako pierwsi dotarli ratownicy medyczni, którzy podjęli intensywną akcję reanimacyjną. Niestety, mimo wysiłków Zespołu Ratownictwa Medycznego, życia nastolatki nie udało się uratować. Chwilę później na miejscu pojawili się policjanci.
Jak nieoficjalnie podają lokalne media - mieszkanie było zamknięte na klucz, a w środku doszło do niepokojącej sytuacji — z kranu lała się woda, zalewając pomieszczenia.
Funkcjonariusze nie byli w stanie od razu wskazać przyczyny zgonu i nie wykluczają żadnego scenariusza. W mieszkaniu przez wiele godzin pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza wraz z technikiem kryminalistyki. Wszystkie czynności prowadzone są pod nadzorem prokuratora.
Podczas oględzin nie były widoczne żadne obrażenia na ciele. W związku z tą sprawą został zatrzymany 24-letni mężczyzna - obywatel Ukrainy. Kluczowe znaczenie dla dalszego postępowania będzie miała sekcja zwłok, która ma pomóc w ustaleniu, co dokładnie doprowadziło do śmierci 14-latki. Oficjalnie policja nie udziela jeszcze szczegółowych informacji w tej sprawie.
Nieoficjalnie wiadomo, że zmarła dziewczynka była narodowości ukraińskiej. 24-letni Ukrainiec był dobrze znany matce ofiary.
PRZECZYTAJ TAKŻE:






























Napisz komentarz
Komentarze