Gołoledź, która pojawiła się w nocy i nad ranem na drogach oraz chodnikach, doprowadziła do serii groźnych wypadków. Do kaliskiego szpitala trafiło już kilkadziesiąt osób z obrażeniami odniesionymi w wyniku poślizgnięć i upadków. Zdecydowana większość z nich wymagała pomocy zespołów ratownictwa medycznego.
- Od północy do teraz to już 45 osób - informuje nas rzecznik kaliskiego szpitala, Paweł Gawroński
Do najczęstszych urazów należały złamania rąk i nóg, a także poważniejsze obrażenia, w tym złamania biodra oraz urazy głowy i miednicy. Poszkodowani to zarówno osoby młode, jak i seniorzy. Skala zdarzeń sprawiła, że ambulanse przez wiele godzin kursowały niemal bez przerwy.
Najbardziej niebezpiecznie było na chodnikach, parkingach oraz drogach osiedlowych, gdzie tworzyła się tzw. „szklanka”. Służby medyczne i ratownicy apelują o ograniczenie wychodzenia z domu do niezbędnego minimum oraz zachowanie szczególnej ostrożności.
Warunki na drogach i ciągach pieszych nadal są trudne. Każdy poślizg może zakończyć się poważnym urazem, dlatego warto zachować rozwagę i dostosować swoje zachowanie do panującej sytuacji.































Napisz komentarz
Komentarze