Reklama
środa, 13 maja 2026 07:02
Reklama
Reklama
Reklama

Krótka przygoda z kontrowersją w tle. KKS – Wisła 1:4 FOTO

Na rundzie wstępnej rywalizację w Pucharze Polski zakończyli piłkarze KKS-u Kalisz. W sobotę podopieczni Krzysztofa Pawlaka przegrali z drugoligową Wisłą Puławy 1:4. Wynik nie do końca jednak oddaje to, co działo się przez 90 minut na murawie stadionu przy Łódzkiej.
Krótka przygoda z kontrowersją w tle. KKS – Wisła 1:4 FOTO

Wisła była wprawdzie lepsza piłkarsko i grała dojrzalszy futbol, ale trzeba przyznać, że gospodarze podjęli rękawicę i przy odrobinie szczęścia mogli sprawić psikusa. Przełomowym momentem okazały się końcowe fragmenty pierwszej połowy. Wówczas przy stanie 1:2 mający niespożyte siły Błażej Ciesielski przedarł się w pole karne i w okolicach linii końcowej został ewidentnie sfaulowany przez goniącego go Sebastiana Głaza. Arbiter Paweł Malec z Łodzi użył w tej sytuacji gwizdka, ale tylko po to, by podyktować rzut... wolny dla gości i ukarać skrzydłowego KKS-u żółtym kartonikiem. Chwile konsternacji w kaliskim teamie natychmiast wykorzystali puławianie, którzy szybko ruszyli z kontrą i wywalczyli „jedenastkę” po faulu Damiana Czecha na Konradzie Nowaku. Z „wapna” nie pomylił się Tomasz Sedlewski i było praktycznie po meczu. – Rzadko oceniam pracę sędziów, ale skoro ten arbiter aspiruje do tego, by prowadzić mecze w pierwszej lidze to szczerze współczuję tym drużynom, które będą miały z nim styczność – nie ukrywa trener kaliszan Krzysztof Pawlak. A pracy sędziów bacznie przyglądał się obecny na spotkaniu Michał Listkiewicz, były prezes PZPN, który przy okazji wręczył Mateuszowi Gawlikowi statuetkę za najlepszą bramkę ubiegłego sezonu.

 
Gdybanie o sytuacji z 43. minuty nic już nie da, ale trzeba przyznać, że gospodarze notowali ofensywne zrywy, po których ręce składały się do oklasków. Pierwszy z nich nastąpił w 13. minucie, gdy po nerwowym początku i stracie bramki po główce Sebastiana Głaza, do wyrównania doprowadził Błażej Ciesielski, który precyzyjnie przelobował Nazara Penkowca. W tej sytuacji piłkę za linię obrony znakomicie dograł Stajko Stojczew. Drugi zryw miał miejsce tuż po przerwie, gdy miejscowi próbowali zareagować na gole Rafała Lisieckiego z rzutu wolnego oraz wspomniane trafienie Sedlewskiego. Wówczas w ciągu ośmiu minut „trójkolorowi” aż czterokrotnie napędzili przeciwnikom strachu. Dwie okazje miał aktywny Ciesielski, a w najdogodniejszej skiksował po zagraniu na dalszy słupek. – Bardzo podobała mi się postawa tego zawodnika – podkreślał na pomeczowej konferencji trener Wisły Bohdan Bławacki. Inni też mieli przebłyski, ale ani mocne uderzenie Konrada Chojnackiego z dystansu, ani płaski strzał Stojczewa nie dotarły do sieci. A że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić, kaliszanie przekonali się w 57. minucie, gdy wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Przemysław Kanarek zamknął na długim słupku dośrodkowanie z lewej flanki w wykonaniu Iwana Litwiniuka, główkując na 4:1. Beniaminek trzeciej ligi odpowiedział jedynie strzałem Ciesielskiego w słupek. – Były fragmenty, które rzeczywiście mogły się podobać, ale to Wisła była lepszym zespołem i wygrała przede wszystkim swoim doświadczeniem – mówił na gorąco Konrad Chojnacki. Dodajmy, że KKS kończył zawody w dziewięcioosobowym zestawieniu, bo czerwone kartki, za drugie żółte, zobaczyli Marcin Lis i Błażej Ciesielski.


Sobotni mecz zakończył przygodę kaliskich piłkarzy z rozgrywkami Pucharu Polski i jednocześnie obnażył braki niebiesko-biało-zielonych, które muszą oni nadrobić przez trzy najbliższe tygodnie. Tyle właśnie pozostało do startu trzecioligowego sezonu. W międzyczasie zespół rozegra jeszcze kilka sparingów. W tej materii trwają rozmowy z jednym z pierwszoligowców, z którym kaliski team mógłby się zmierzyć w przyszłą niedzielę.


Michał Sobczak


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 21 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MKaliszTreść komentarza: Ktoś ponownie wybrał ryżego na premiera i dziwi się, że jak to u niego "piniędzy nie ma i nie będzie". Wszystko będzie zaorane! Ciekawe jak na tę informację zareagowała blond poślica z Wolicy. BuahahaData dodania komentarza: 13.05.2026, 05:42Źródło komentarza: Szpital w Wolicy połączy się z "Okrąglakiem"? KOMUNIKAT MARSZAŁKAAutor komentarza: KaliszTreść komentarza: Uśmiechajcie się brygado. Co tacy smutni? Zemsta marszałka z Poznania że udało się po latach wywalić jego kolegę ze stanowiska dyrektora okraglaka. Czego nie rozumiecie? Dla mnie to skandal.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 21:55Źródło komentarza: Szpital w Wolicy połączy się z "Okrąglakiem"? KOMUNIKAT MARSZAŁKAAutor komentarza: D.Treść komentarza: Pamiętajcie że hulajnoga elektryczna która nie spełnia warunków ustawowych to motorower. Podobnie rower elektryczny który nie spełnia warunków to motorower. W razie przyłapania delikwenta policja ma prawo ukarać za poruszanie się niezarejetrowanym pojazdem, oraz za poruszanie się po drodze dla rowerów lub ciągu pieszo rowerowym pojazdem który nie powinien się tam znaleźć oraz za poruszanie się pojazdem bez uprawnień (chyba że dzieciaczek ma prawko na motorower). No i do tego dojdzie jeszcze opłata za poruszanie się pojazdem bez obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego. Wystarczy złapać delikwenta (zatrzymanie obywatelskie) i poczekać na przyjazd policji. Oczywiście o ile nie okaże się że gostek ma plecy;)Data dodania komentarza: 12.05.2026, 21:41Źródło komentarza: TO rozsierdziło Kaliszankę. Apel czytelniczki w sprawie elektrycznych hulajnóg i rowerówAutor komentarza: KaliszankaTreść komentarza: Nie , nie róbcie tego nie łączcie szpitala w Wolicy z Okrąglakiem w Kaliszu, my pacjenci tego nie chcemy, jedzenie z Okrąglaka jest najgorsze . Pani Minister zdrowia i rząd Tuska do dymisji zanim zniszczą większość szpitali w Polsce.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 21:13Źródło komentarza: Szpital w Wolicy połączy się z "Okrąglakiem"? KOMUNIKAT MARSZAŁKA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama