Strażacy informację o pożarze otrzymali w piątek około godziny 14:40. Zgłoszenie dotyczyło pożaru domu jednorodzinnego w Myjomicach. Po przyjeździe na miejsce ratownicy zauważyli ogień oraz silne zadymienie na poddaszu budynku. Zostali poinformowani, że w środku mogą znajdować się dwie osoby.
— Obie osoby były nieprzytomne, gdy wydostaliśmy je na zewnątrz. Natychmiast przystąpiono do resuscytacji krążeniowo-oddechowej 38-letniej kobiety i 11-letniego dziecka — mówił wczoraj rozmowie z „Faktem” st. kpt. Paweł Michalski z PSP w Kępnie.
Ratownicy przez kilkadziesiąt minut prowadzili reanimację matki i dziecka. U kobiety udało się przywrócić czynności życiowe, jednak jej stan był bardzo ciężki. Została przewieziona do szpitala. Niestety, mimo wysiłków lekarzy, 38-latka zmarła w nocy. To druga ofiara tego dramatu. Wcześniej na miejscu pożaru stwierdzono zgon 11-letniego chłopca, dziecka z niepełnosprawnością.
Jak informuje Radio SUD, Zespół Ratownictwa Medycznego udzielał także pomocy 46-letniemu mężczyźnie, który wbiegł do objętego ogniem domu, próbując ratować dzieci. Dzięki jego interwencji udało się uratować dwójkę najmłodszych w wieku 1 roku i 4 lat.































Napisz komentarz
Komentarze