O sprawie, choć nie wydarzyła się w Kaliszu, przez jej dramatyczny charakter informowaliśmy w kwietniu ubiegłego roku. W Śremie czterech mężczyzn zaatakowało 16-letniego chłopca. Nastolatek szedł chodnikiem ze swoją 16-letnią koleżanką i 18-letnim kolegą. Nagle został zaatakowany i siłą wciągnięty do samochodu.
Za inicjatora działań śledczy uznali 43-letniego ojca dziewczyny. Mężczyzna miał podjąć decyzję o zorganizowaniu ataku po tym, jak usłyszał od córki, że została skrzywdzona przez 16-latka. Do realizacji planu zaangażował swoich znajomych. Dziewczyna miała powiedzieć tacie, że nastolatek wykorzystał ją seksualnie. Atak miał więc być zemstą. Tymczasem z relacji pokrzywdzonego wynikało, że rzeczywiście doszło do kontaktu seksualnego, ale za zgodą dziewczyny.
Czterech mieszkańców gminy Śrem w wieku 43, 37, 36 oraz 17 lat zostało oskarżonych o bezprawne pozbawienie wolności, wymuszenie rozbójnicze oraz usiłowanie zgwałcenia pokrzywdzonego. Sprawcy siłą wciągnęli chłopaka do samochodu i założyli mu foliową torbę na głowę.
- Czterech oskarżonych siłą wciągnęło nieletniego do samochodu. W pojeździe włożyli mu na głowę torbę foliową i grozili pozbawieniem życia oraz dokonaniem na jego szkodę przestępstwa seksualnego. Zabrali mu także telefon o wartości 300 złotych. Oskarżeni przemieścili się samochodem w rejon przystani "Marina" przy ulicy Nabrzeżnej, gdzie wyciągnęli z jego wnętrza pokrzywdzonego i próbowali zgwałcić drewnianym trzonkiem - poinformował media Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Najstarszy i najmłodszy z nich odpowiedzą dodatkowo za posiadanie narkotyków, a 43-latek również za nielegalne posiadanie amunicji. Wszyscy oskarżeni pozostają w tymczasowym areszcie. Grozi im kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności.
Zarzuty postawiono także 18-latkowi, któremu prokuratura zarzuca ułatwienie porwania oraz posiadanie marihuany. W jego przypadku maksymalna kara wynosi 5 lat więzienia. 16-letnia dziewczyna będzie odpowiadać przed sądem rodzinnym.
Postępowanie w sprawie jest w toku.
PRZECZYTAJ TAKŻE:


































Napisz komentarz
Komentarze