Przypomnijmy, do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia. Chwilę po godzinie 4.00 Komenda Powiatowa Policji w Ostrowie Wielkopolskim otrzymała zgłoszenie o potrąceniu pieszej. Na ścieżce pieszo-rowerowej, w bezpośrednim sąsiedztwie bloku, w którym mieszkała, zginęła 37-letnia Anita Idziorek. Po zdarzeniu kierowca oddalił się z miejsca wypadku, nie udzielając pomocy poszkodowanej. Potrącona 37-letnia kobieta została w stanie ciężkim przetransportowana do szpitala w Ostrowie Wielkopolskim. Pomimo udzielonej pomocy medycznej, jej życia nie udało się uratować.
Śmierć Anity pozostawiła ogromną pustkę wśród rodziny, przyjaciół, współpracowników i wszystkich, którzy mieli z nią kontakt.
Kobieta od niedawna pracowała w dziale marketingu firmy Mercedes-Benz Garcarek. Choć staż w firmie był stosunkowo krótki, współpracownicy podkreślają, że szybko stała się integralną częścią zespołu. Wspominają ją jako osobę pełną energii, zaangażowania i inicjatywy, która chętnie wychodziła poza zakres swoich obowiązków, zawsze szukając rozwiązań i sposobów na usprawnienie pracy.
Była po prostu dobrym człowiekiem, uśmiechniętym, otwartym na drugą osobę, niosącym bezinteresowną pomoc gdzie tylko się dało. Nasza koleżanka, przyjaciółka. Dzisiaj ciągle nie możemy pogodzić się z tym, że już nigdy nie wejdziesz do naszego działu marketingu z uśmiechem na ustach i po dopytaniu szczegółowo każdego jak minął mu weekend nie powiesz: "Słuchajcie, wpadłam na świetny pomysł, musimy go przegadać!". Przekazujemy wyrazy współczucia dla rodziny, przyjaciół i najbliższych, którzy najbardziej odczuwają tę stratę. - piszą o Anicie współpracownicy
Kobieta współpracowała również z KTW Szałe restaurant & events.
Byłaś naszym słońcem, które za szybko zgasło. Nie ma drugiej takiej jak Ty. Zawsze lubiłaś gdy się dużo wokół Ciebie działo, po sobie zostawiłaś pustkę, której nikt nie wypełni
Anitka
- napisali na swojej stronie
Wzruszające słowa opublikowano także na fanpage BUTIK FASHION LOOK.
ANITKA
Zostawiam zdjecie kolorowe bo ty taka byłaś KOLOROWY PTAK
Tak trudno znaleźć słowa, kiedy serce pęka z bólu i niedowierzania. Wciąż nie mogę pojąć, że Ciebie już nie ma. Jeszcze wczoraj byłaś tu — uśmiechnięta, pełna energii, taka prawdziwa, taka żywa. Dziś została cisza, pustka i ogromny smutek całe miasto dziś zamarło na wiadomość o twojej nagłej tragicznej śmierci.
Byłaś kolorowym ptakiem. Kimś, kto wnosił światło tam, gdzie pojawiał się cień. Twój uśmiech miał w sobie coś niezwykłego — potrafił rozbroić zły dzień, dodać otuchy, przypomnieć, że życie mimo wszystko potrafi być piękne. Miałaś w sobie radość, którą dzieliłaś się bezinteresownie, naturalnie, po prostu będąc sobą.
Zostawiłaś po sobie tak wiele — wspomnienia, śmiech, rozmowy, chwile, które teraz wracają ze zdwojoną siłą. Zostawiłaś ślad w sercach ludzi, którzy mieli szczęście Cię poznać. I choć Twoje życie było zbyt krótkie, było intensywne, barwne i pełne znaczenia.
Trudno pogodzić się z myślą, że już Cię nie zobaczymy, nie usłyszymy Twojego głosu, nie zobaczymy tego charakterystycznego błysku w oczach. Trudno zaakceptować, że świat musiał stracić kogoś tak dobrego, ciepłego i pełnego życia.
Chcę wierzyć, że teraz jesteś w miejscu, gdzie nie ma bólu ani smutku I co najważniejsze ze swoim Tatą
Że dalej jesteś sobą — wolna, lekka, uśmiechnięta. A my… my będziemy Cię nosić w pamięci. W historiach, które będziemy opowiadać. W uśmiechu, który pojawi się nagle przez łzy.
Dziękuję Ci za to, że byłaś 34 lat Anitka
nie było takich innych jak MY dwie. Za Twoją obecność, dobroć, energię i kolory, którymi malowałysmy wspolnie nasze 34 lat przyjaźni. Nigdy nie zostaniesz zapomniana.
Do zobaczenia kiedyś, piękna duszo
Na zawsze w naszych sercach
Głos zabrał także butik PARIS boutique.
Anitka
Dziś w ciszy, ze łzami w oczach pozostała nie jedna osoba.
Ten człowiek, ten uśmiech… był, jest i będzie Iskrą Naszego miasta
Nagrywaj kolejne piękne rolki każdego dnia - tam u góry, widząc wszystkich
Słowa pożegnania napłynęły również ze środowiska wolontariuszy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ostrowski sztab WOŚP poinformował w mediach społecznościowych o śmierci swojej wolontariuszki, podkreślając, że była osobą niezwykle pogodną, pełną ciepła i kreatywnych pomysłów. Anita współtworzyła zespół odpowiedzialny za media społecznościowe oraz materiały wideo promujące finał WOŚP.
„Za 25 dni kolejny finał, a Ciebie w nim zabraknie. Czuwaj z góry nad nami” – napisali członkowie sztabu, a ich wpis wywołał falę kondolencji i osobistych wspomnień.
Poruszające pożegnanie opublikowała także Fundacja Etcetera, z którą Anita była związana. We wpisie podkreślono, że trudno pogodzić się z jej odejściem i że wciąż trudno używać słowa „była”. Wspominana jest jako osoba kochająca życie, pełna energii, uśmiechu i odwagi.
Anita… Trudno w to uwierzyć.
Nie chcę używać słowa „byłaś”, bo w środku wszystko krzyczy, że to niemożliwe. Dziś odeszłaś zbyt wcześnie – potrącona przez pijanego kierowcę. I to jest tak absurdalne, tak nie do przyjęcia, że brakuje mi słów.
A jednak, obok bólu, zostaje po Tobie coś bardzo żywego: Twoja energia, uśmiech, głośny śmiech, ta Twoja jasność i odwaga do życia na pełnej petardzie.
Miałaś 37 lat. Całe życie przed sobą. Wciąż słyszę Twoje słowa: „2026 będzie mój. Czuję spokój. Jestem zakochana, szczęśliwa.”
I chcę Cię właśnie tak pamiętać: w spokoju, w miłości, w szczęściu.
Zostawiłaś cząstkę siebie i swojej niepowtarzalnej energii w Fundacji Etcetera i w nas wszystkich, którzy mieli szczęście być obok Ciebie. W tych przestrzeniach, w tych chwilach, w tym, co po Tobie zostaje.
Będzie nam Ciebie niezmiernie brakowało.
PS. Kręć tam im najlepsze rolki ever.
Tragiczny los w okrutny sposób naznaczył jej rodzinę już wcześniej. Dokładnie 25 lat temu ojciec Anity również zginął tragicznie – został potrącony przez pijanego kierowcę przed własnym domem.


























Napisz komentarz
Komentarze