Reklama
wtorek, 6 października 2026 11:08
Reklama
Reklama
Reklama

Ceny jaj szybują. Strach pomyśleć, co będzie przed świętami

Mimo zapowiedzi, że ceny jaj nie wzrosną, te wciąż rosną. Jeszcze wyższe niż teraz mogą być świętami – prognozuje Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz.
Ceny jaj szybują. Strach pomyśleć, co będzie przed świętami

Autor: Canva

– Dwa miesiące temu Izba prognozowała, że ceny jaj do końca tego roku będą wysokie, ale stabilne. Dziś te szacunki są już nieaktualne. Powodem jest wystąpienia ognisk grypy ptaków w Polsce i w Europie – wyjaśnia cytowana w komunikacie Izby Katarzyna Gawrońska, prezeska KIPDiP. 

I dodaje: 

– Zwalczanie grypy oraz działania prewencyjne eliminują lub ograniczają wiele silnych centrów produkcyjnych. Na domiar złego sektorowi jaj równie mocno przeszkadza inna choroba – rzekomy pomór drobiu, która przynosi znaczne straty.

Jaj po prostu nie ma

Dane z monitoringu prowadzonego przez KIPDiP pokazują, że ceny jaj w transakcjach między hodowcami a pakowniami w przypadku jaj o rozmiarze M wzrosły o 60 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. W przypadku jaj o rozmiarze L o 50 proc.

Klatkowe jajo klasy M sprzedawane jest na rynku za 65 gr, a jajo L za 75 gr. Dla jaj ściółkowych ceny wynoszą odpowiednio, 70 oraz 80 gr.

Branża jaj spodziewa się dalszych podwyżek, bo jak tłumaczy... 

– Jaj po prostu nie ma. Nie daliśmy rady odbudować stad po chorobach zakaźnych, które je wcześniej zdziesiątkowały. Konsumenci nie powinni także liczyć na import bo cała Europa jest w podobnej sytuacji – podkreśla Katarzyna Gawrońska.

W efekcie brakuje polskich jaj z chowu bezklatkowego – ściółkowych, z wolnego wybiegu. Sieci handlowe sprowadzają je z zagranicy. Tyle że import z innych krajów europejskich jest utrudniony, ponieważ…

– Cała Europa jest w podobnej sytuacji – odpowiada Katarzyna Gawrońska. – Konsumenci nie powinni liczyć na import.

To na Boże Narodzenie, a nie na Wielkanoc kupuje się najwięcej jaj

Ten wzrost cen zbiegł się – jak podaje KIPDiP – z okresem największego popytu na jaja. Bo wbrew powszechnemu przekonaniu to Boże Narodzenie, a nie Wielkanoc, są tym okresem, w którym kupuje się najwięcej jaj. A to oznacza, że podwyżki przed świętami są bardzo prawdopodobne.

– To wyjątkowo zły moment na problemy z podażą. Wysoki popyt spotyka się z ograniczoną dostępnością, więc trudno się dziwić, że ceny będą rosły – zauważa Katarzyny Gawrońska.

Duże sieci handlowe – jak podaje Wp.pl – mogą próbować ograniczyć skalę podwyżek, sprzedając jaja nawet poniżej kosztów zakupu. 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Sceptyk 14.11.2025 12:05
Jajko jest najbardziej odpornym na "polepszanie" produktem spożywczym . Do wędlin , sera , pieczywa można dodać różne substancje , a do jajka w skorupce nie można . Jedzmy jajka . Tylko nie za dużo . Pięć dziennie wystarczy .

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 18°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 10 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama