Reklama
czwartek, 13 sierpnia 2026 18:20
Reklama
Reklama
Reklama

Choroba odbiera mu siły. Sławomir walczy z nieuleczalną chorobą ZBIÓRKA

Sławomir przez lata pracował jako kamieniarz i elektryk. Usłyszał diagnozę, która zmieniła jego życie – stwardnienie zanikowe boczne (SLA). Teraz walczy o każdy dzień i prosi o wsparcie w kosztownej rehabilitacji.
Choroba odbiera mu siły. Sławomir walczy z nieuleczalną chorobą ZBIÓRKA

Autor: fot. siepomaga

Jeszcze niedawno był silnym, sprawnym mężczyzną. Całe życie ciężko pracował – przez ponad 20 lat w kamieniarstwie, a później w Niemczech przy elektryce. Czuł dumę z tego, że dzięki swojej pracy może utrzymać rodzinę. Dziś te same ręce, które przez lata dawały mu siłę i poczucie niezależności, coraz częściej odmawiają posłuszeństwa.

Sławomir Gajewski z Opatówka zawsze był aktywnym człowiekiem. W 2023 roku zaczął jednak zauważać niepokojące objawy – brak siły, szybkie męczenie się, nagłą utratę wagi. Początkowo sądził, że to przemęczenie. Z czasem jednak było coraz gorzej. Zwykłe kucnięcie kończyło się trudnością w podniesieniu się o własnych siłach.

Po ponad roku niepewności, badań i nadziei, że to tylko przejściowe problemy, w sierpniu 2025 roku usłyszał diagnozę, na którą nikt nie jest gotowy – stwardnienie zanikowe boczne (SLA). Choroba, która powoli odbiera sprawność, ale nie odbiera świadomości.

Dziś każdy dzień jest dla mnie walką. Staram się jak najwięcej ćwiczyć, jeżdżę na rehabilitację, żeby jak najdłużej utrzymać sprawność. Ale niestety moje ciało słabnie! Coraz trudniej mi chodzić, bo nogi odmawiają posłuszeństwa. Często się przewracam i boję się, że już o własnych siłach się nie podniosę. Moje ręce też są coraz słabsze. Patrzę, jak mój nastoletni syn Martin podnosi ciężary… A ja już nie mam nawet widocznego bicepsu. 

Największym wsparciem dla Sławomira jest żona Paulina oraz dzieci – Martin i Amelka. Rodzina stara się żyć jak dawniej, jednak choroba nie pozwala o sobie zapomnieć. 

– Dzieci widzą, że tata się zmienia. Staramy się je chronić, ale trudno ukryć to, co widać każdego dnia – czytamy na stronie zbiórki.

Z powodu choroby Sławomir musiał zrezygnować z pracy. Rodzina utrzymuje się z jednej pensji, a koszty leczenia, leków i rehabilitacji rosną z miesiąca na miesiąc.

– Wiem, że na moją chorobę nie ma lekarstwa, ale nie mogę się poddać. Będę walczył tak długo, jak tylko będę mógł. Dla żony, dla dzieci, dla siebie – mówi.

Dziś rodzina prosi o wsparcie – każda wpłata to realna pomoc w walce o zachowanie sprawności i godne życie.

– Bezsilność jest najtrudniejsza, ale wiara w ludzi daje mi siłę, by się nie poddać – dodaje Sławomir.

LINK DO ZBIÓRKI --> https://www.siepomaga.pl/slawek-gajewski?fbclid=IwY2xjawNllnVleHRuA2FlbQIxMABicmlkETBENTg5ckY5UUJ3TFBDTWQ4AR6GWCAGgMFV_Gn0bSqR1SRcrKuuDqG2krW848hlcNys42ugL71ClDjVamFnwA_aem_ZQp7TGFU7-fikWKcWtuguw <-- KLIKNIJ TUTAJ


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 26°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 10 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: ABC Treść komentarza: Cóż marki typu Peek, OBI, IKEA itp. inwestują tylko w miastach wojewódzkich. Nie ma województwa więc nie ma co oczekiwać innych sklepów . Zawsze można pojechać. Nie chcieli województwa więc proszę nie narzekać! Data dodania komentarza: 13.08.2026, 13:46 Źródło komentarza: Powstaje druga galeria. „Komercjalizacja postępuje” Autor komentarza: Logik Treść komentarza: Ten problem istnieje odkąd utworzono kasy chorych, a później NFZ. Jedynym ratunkiem są prywatne ubezpieczenia zdrowotne, przed którym tak bardzo bronią się narodowi socjaliści z pis. Data dodania komentarza: 13.08.2026, 12:00 Źródło komentarza: Najbardziej zadłużony szpital? Straty sięgają milionów Autor komentarza: Logik Treść komentarza: No cóż, melepeto, tę kasę akurat dzielili nominaci pis-u i jak wiadomo, katoprawica narodowo-socjalistyczna ma lepkie łapy. Data dodania komentarza: 13.08.2026, 11:58 Źródło komentarza: Najbardziej zadłużony szpital? Straty sięgają milionów Autor komentarza: Łojojoj jak mi źle. Treść komentarza: Przestańcie pisać głupoty że każdemu życzycie bycia w takiej sytuacji. Bycie w takiej sytuacji oznacza wysiedlenie z miejsca zamieszkania , ale też wypłacone odszkodowanie od państwa, zwykle wyższe od cen rynkowych majątku wyświetlanego, za które można się przenieść i wybudować lub kupić lokum w innym miejscu. To żaden problem, a to że będzie się miało do szkoły , czy pracy trochę dalej lub trochę bliżej niż dotychczas, nie jest żadnym problemem w dzisiejszych czasach. Więc głupoty już wystarczy. Skoro są plany budowy to wszystkich się wysiedla i buduje to co trzeba, i tyle w temacie. Data dodania komentarza: 13.08.2026, 10:26 Źródło komentarza: „Zezwolenie na wejście”. Prace geologiczne na prywatnych działkach
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama