To kolejna odsłona unijnego wsparcia dla przedsiębiorstw i instytucji w całej wspólnocie unijnej. Środki te mają pomóc w odbudowie polskiej i unijnej gospodarki po czasach pandemii. Wcześniej opinia publiczna poznała listę rankingową firm, które w ramach programu HoReCa dostały unijne wsparcie. Niektóre z dofinansowanych projektów wzbudziły duże kontrowersje. W poniższym artykule opisujemy na co poszły pieniądze w naszym regionie.
Teraz czas na kulturę. KPO w ramach „programu wspierania działalności podmiotów sektora kultury i przemysłów kreatywnych na rzecz stymulowania ich rozwoju” to granty i stypendia. Z Kalisza o grant w ramach tego programu ubiegał się Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego i dostał 64 000 zł na „warsztaty oraz cyfrowe materiały edukacyjne do spektaklu Calineczka”. Teatr ubiegał się też o pieniądze na utworzenie archiwum spektakli w nowym serwisie internetowym, ale na to pieniędzy nie dostał. Pieniędzy nie dostało też Centrum Kultury i Sztuki, które chciało inwestować w „przełomową technologię IP 2110”
56 tys. zł popłynęło za to do stowarzyszenia Nasze Kaliskie na organizację międzynarodowego festiwalu muzyki organowej i kameralnej.
51 tys. zł dosrała fundacja „Inicjatywa dla Opatówka” na organizację IX Święta Ulicy Kościelnej w Opatówku.
Na liście rankingowej nie ma żadnego podmiotu z Ostrowa, Turku czy Pleszewa. W skali kraju KPO dla kultury budzi kontrowersje m.in. z tego powodu, że środki często były wydawane na jednorazowe projekty, które nie wpływają długofalowo na rozwój dotowanego podmiotu, a tym bardziej nie wpływają na całą branże. Środki z KPO wydawano m.in. na spotkania z iluzjonistami, „prezent urodzinowy” czy techno balkon.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Napisz komentarz
Komentarze