Reklama
czwartek, 19 marca 2026 05:03
Reklama
Reklama
Reklama

To ona była najlepsza w tym starciu! Brawa dla pani Marty!

Marta Wodzicka – specjalistka od HR – zwyciężczynią 3. Kaliskiego Dyktanda o Złote Pióro Prezydenta Miasta. Najlepiej ze wszystkich uczestników poradziła sobie z meandrami polskiej ortografii, zawartymi w tekście o przygodach kaliskiej Flory.
To ona była najlepsza w tym starciu! Brawa dla pani Marty!

Autor: fot. Magdalena Bartnik - Kancelaria Prezydenta Miasta

W tegorocznym dyktandzie wzięło udział blisko pięćdziesiąt osób – nauczyciele, radni, przedsiębiorcy, przedstawiciele służb mundurowych, studenci, bibliotekarze… Z tekstem zmierzył się także wiceprezydent Grzegorz Kulawinek.

Nagrodę wręczył laureatce, Marcie Wodzickiej, prezydent Krystian Kinastowski, który pogratulował zarówno jej, jak i pozostałym uczestnikom, wiedzy o języku polskim.

Autorem tegorocznego dyktanda jest Tomasz Witak – urzędnik Kancelarii Prezydenta Miasta Kalisza, pracownik ds. współpracy międzynarodowej i z miastami partnerskimi. Wydarzenie tradycyjnie odbyło się w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 3 w Kaliszu.



Treść 3. Kaliskiego Dyktanda o Złote Pióro Prezydenta Miasta:


„Rejwach kaliskiej nocy”

W kaliskim ratuszu, pośrodku dziedzińca pełnego różnobarwnych hortensji, stoi hołubiona strażniczka wszechzieleni, egzaltowana staroapenińska Flora. Burzliwymi nocami, gdy grzmoty huczą, a błyskawice czmychają niczym rozżarzone węże między  cumulonimbusami, niby-alabastrowy posążek bogini opuszcza cokół i podąża szukać druhów na niepogodę.

Najsamprzód, statua indaguje swojego spiżowego współtowarzysza, Stefana Szolca-Rogozińskiego, o bliższe szczegóły kolejnych wojaży. Podróżnik-odkrywca wciąż palcem wskazuje południowe trajektorie ku środkowoafrykańskim płaskowyżom, gdzie kupił od Kameruńczyków wyspę za tużurek i skrzynkę ginu.

Nie chcąc jednak czekać na międzykontynentalną eskapadę, przeczekują zawieruchę zajmując się miejskim myślistwem. Na chybcika, hop przez chaszcze i zauważają zwierzynę. Ach, ależ będzie trofeum! Słoń jak z serca Afryki! Szykując dubeltówkę, ostrożnie zbliżają się, gdy ni stąd, ni zowąd zwierz staje w reweransie.

Pseudodzikie czerwono-różowo-żółte indywiduum okazało się być nie byle kim. Toż ten pachyderm to nie grand prix safari, a nasz współbratymiec z partnerskiego miasta  Hamm, upiększający przykolejowe rondo Unii Europejskiej. Okazuje się, że imigrant z Nadrenii, jako adorator kuchni Słowian, kontempluje co mógłby pożreć na późnowieczorną przekąskę. Uwielbia żur, pochłania pszenno-żytnie pieczywo na drożdżach i marzy o przemaślanych de volaille’ach. Niefortunne nazewnictwo sprawia, że tylko do słoniny żywi niesmak.

Flora, przeżywszy w Wielkopolsce paręset lat, wie najlepiej, gdzie namierzyć adekwatny wikt. Kierunek – babcia! By ujarzmić słoniowy głód, kwiaciarka i eksplorator odziewają trąbacza w chomąto i Szlakiem Bursztynowym dyrygują go do Parku Miejskiego. Mało dyskretny tętent kolubryniastych stóp zwierzęcia rezonował jak echo burzowych rozbłysków. U celu, pośród spacerowych alei, wiewiórczych dziupli i szmaragdowozielonej roślinności, czeka przedwieczna prababka.

Bogini Gaja, nowa kaliszanka, która niedawno zamieniła kreteńską patynę na towarzystwo spoczywającej nieopodal Spoczywającej. Widząc zmierzającą ku sobie rzeźbioną watahę, rozpościera swoje ręce i otacza ich ciepłem jak tylko babcia potrafi. Razem, w towarzystwie dmących szkwałów i jarzących się gwiazd, wspominają minione eony i arcymistrzów, którzy z pietyzmem ziszczali ich sylwetki.  

Gdy zbliża się brzask, Flora wraca na swój cokół, przywodząc fałdy sukni do porządku i zamierając w ponownym bezdechu. Mieszkańcy Kalisza, choć nieświadomi nocnych ekskursji Flory, niekiedy zauważają niewytłumaczalne zmiany: tu i ówdzie pojawia się samotny kwiat, na kocich łbach harcują znamiona marmurowych kroków, a na kalcycie posągów skrzy się srebrzysty pył jakby z odległych gwiazd. Czy to tylko przypadek, czy jednak kamienna Flora żyje bardziej niż ktokolwiek mógłby przypuszczać?

 

Przeczytaj także:

Spędzi święta za kratami. Sąd zdecydował o losie Adama S.


Wielkie wyłączenie prądu. Dostaw nie będzie w tych miejscach


Do autostrady nową drogą! Mapy, opisy, szczegóły tej inwestycji


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 2°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 9 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: AntekTreść komentarza: Śmiech. Zrobili 3 nowe dojazdy do giełdy kaliskiej od Częstochowskiej, wjazd od Polnej i nowy asfalt na Torowej gdzie była ładna droga do samej giełdy zrobili jeszcze raz. Słowiańska ulica też nowa ale łącznika tzn Dalmacka i kawałek Rodowej raptem może z 800m już nie gdzie codziennie przejeżdża mnóstwo aut. Lepią dziury co chwilę. Jedzie Pan traktorkiem i zasypuje ręcznie dziury i auta to ubijają. Deszcz wymyje i to samo w kółko. Ale ważne że Właściciel giełdy ma 3 dojazdy z naszych podatków.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 03:37Źródło komentarza: Droga ROZKOPANA. Wielki remont na tym osiedluAutor komentarza: PrzytomnyTreść komentarza: Z miasta, a przygłup.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 23:06Źródło komentarza: Droga ROZKOPANA. Wielki remont na tym osiedluAutor komentarza: NNTreść komentarza: Świetna wiadomość, szkoda tylko że ciężko dojechać (Zachodnią) do tych Sulisławic, a drogowcy postawili tylko pachołki.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 19:46Źródło komentarza: Droga ROZKOPANA. Wielki remont na tym osiedluAutor komentarza: WhatttyTreść komentarza: Jest tyle w telewizji, internecie, na świecie rzeczy, które powinny szokować i wywoływać moralne dyskusje... Jak dla mnie ksiądz, który w ten sposób odniósł się do Ewangelii wpadł na dobry pomysł..Data dodania komentarza: 18.03.2026, 19:31Źródło komentarza: Ksiądz umazany błotem. „Cyrk czy super pomysły?"
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama