Reklama
sobota, 7 listopada 2026 05:08
Reklama
Reklama

Afera Art-B: proces rusza w lipcu

Na początek lipca Sąd Okręgowy w Kaliszu wyznaczył termin pierwszej rozprawy przeciwko Andrzejowi Gąsiorowskiemu, jednemu z bohaterów głośnej afery Art. B. Do tego czasu sędzia musi uporać się z ponad 62 tysiącami stron dokumentów dotyczących oszustw wobec „systemu bankowego”, których duet Bogusław Bagsik i Andrzej Gąsiorowski mieli dopuścić się na początku lat 90. ubiegłego wieku.   
Afera Art-B: proces rusza w lipcu

Po 23 latach warszawska prokuratura zakończyła śledztwo dotyczące jednego z wątków głośnej afery spółki Art-B i w listopadzie ubiegłego roku przekazała akta do Sądu Okręgowego w Kaliszu jako jednego z najmniej obciążonych. To w sumie 310 tomów akt. Od momentu wyznaczenia sędziego prowadzącego nie otrzymywał on żadnych nowych spraw, a jedynie kontynuował te, które rozpoczął już wcześniej. Cały swój czas poświęca na zapoznanie się z dowodami, bo właśnie czas ma tu największe znaczenie - sprawa przedawni się w sierpniu 2016 roku.

Protokoły przesłuchań, które tworzą obszerne akta sprawy, mają ponad 20 lat i są pisane ręcznie. To zdecydowanie największa trudność na etapie przygotowywania się do sprawy. Kolejną może okazać się jej rozpoczęcie. Termin już wyznaczono, ale tylko wówczas, gdy Andrzej Gąsiorowski stawi się na sali sądowej prokurator będzie mógł odczytać akt oskarżenia. Oprócz głównego podejrzanego sąd będzie musiał przesłuchać prawie 90 świadków. Dwóch z nich mieszka w Izraelu.

 

Akta w aferze Art-B

Zarzuty dla Gąsiorowskiego i Bagsika w głośnej sprawie Art-B dotyczyły oszustw wobec „systemu bankowego” na sumę 4,2 biliona starych złotych, czyli około 420 mln USD. Właściciele spółki wykorzystali tzw. oscylator ekonomiczny, dzięki któremu udawało im się wielokrotnie oprocentowywać w bankach tę samą wpłatę. Czek, który firma dostawała w jednym banku realizowała w innym. Bank rejestrował transakcję i już od tego momentu naliczał odsetki, choć pieniądze nie były jeszcze przelane. Potwierdzenie czeku zajmowało nawet kilka dni, bo w tamtych czasach banki wymieniały informacje pocztą. Przez te kilka dni firma zarabiała na odsetkach podwójnie. Bo odsetki naliczał też bank, który pierwszy wystawił czek.

Spółka Art-B (skrót od „Artyści Biznesu”) została założona w 1989 w Cieszynie i działała do 1991 r. Po wybuchu afery obaj właściciele wyjechali do Izraela. Bagsik został aresztowany w 1994 r. w Szwajcarii i skazany na 9 lat więzienia. Gąsiorowski wrócił do Polski po 23 latach i usłyszał zarzut, jednak nie za oscylator. - Andrzej Gąsiorowski istotnie pozostawał pod zarzutem zagarnięcia mienia społecznego wielkiej wartości na szkodę „polskiego systemu bankowego” w oparciu o działania publicystycznie nazywane „oscylatorem”. Prokuratura Okręgowa w Warszawie ostatecznie uznała tej treści zarzut za pozbawiony podstaw prawnych i po zmianie kwalifikacji prawomocnym postanowieniem z dn. 07.02.2014 r. w sprawie sygnatury akt VI Ds. 48/14 śledztwo zostało umorzone - poinformował portal faktykaliskie.pl adwokat Wojciech Koncewicz, obrońca Andrzeja Gąsiorowskiego. Tym razem prokuratura zarzuciła jego klientowi przywłaszczenia mienia spółki w wysokości 71,7 mln zł. Andrzej Gąsiorowski nie przyznaje się do winy.

AW, MIK, zdjęcie arch. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama

Temperatura: -1°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 6 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: zenek Treść komentarza: ostrów to p____e Data dodania komentarza: 6.11.2026, 23:01 Źródło komentarza: Nocny wybryk mógł kosztować kogoś życie. To, co zabrał 47-latek, budzi oburzenie Autor komentarza: gosc Treść komentarza: macie nowego dyrektora pielęgniarkom.zmniejszyl wynagrodzenie,pacjentomzabral wodę i telewizję !niech jeszcze polikwiduje łazienki niech chodzą za stodolesikac ,ale salon uciech kanapy itp porobione na 2 piętrze a wody nie ma na oddziałach skandal zastanówmy się czy do TVN tego nie oddać. a emerytki nadal pracują po 60 siatymroku życia ,na internie nie ma porządnego koca pozrywane deski sedesowe ,nieszczelne okna do TVN z tym Data dodania komentarza: 6.11.2026, 22:27 Źródło komentarza: Bez telewizji i dystrybutorów wody. SZPITAL wyjaśnia Autor komentarza: gosc Treść komentarza: taki drogi abonament nie każdego było stać i i tak zlikwidowano mamy średniowiecze panie pielęgniarzy dyrektorze zamiast wody przynosi się z kuchni mały dzbanek z wodą na oddział kpina obóz koncentracyjny przez panie z kuchni.a panie roznoszące jedzenie do tego wszystkiego ograniczają picie do posiłków lezalem nieraz przy posiłkach pytaja czy herbatę dać czy tam kompot bo nie chce się leniwcom nalewać nikt nie jest kaczka bez pytania powinny dać a jak jest starsza osoba glucha ,leżąca albo nielogiczna przechodzą i nie naleją skandal.!!!podobnie jak nie ma kogoś na sali!!! Data dodania komentarza: 6.11.2026, 22:22 Źródło komentarza: Bez telewizji i dystrybutorów wody. SZPITAL wyjaśnia Autor komentarza: gosc Treść komentarza: ty hamie kim jest jakimś bogatym chłopem że wsi ?biznesmenem kim?sklepik na 3 piętrze to jawnie złodzieje którzy mają układy w szpitalu produkty droższe wielokrotnie ludzi nie stać na kupowanie u tych złodziei a woda tam kosztuje 6zl.za mała butelkę tyhamie nowobogacki może ciebie stać ale innych nie!! Data dodania komentarza: 6.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Bez telewizji i dystrybutorów wody. SZPITAL wyjaśnia
Reklama
Reklama
Reklama