Reklama
środa, 13 maja 2026 06:28
Reklama
Reklama
Reklama

KKS przełamał niemoc. Trzy punkty z Hutnikiem (ZDJĘCIA)

Po czterech meczach bez wygranej piłkarze KKS-u Kalisz wrócili na zwycięski tor. W niedzielny wieczór w świetle jupiterów stadionu przy ulicy Łódzkiej pokonali Hutnika Kraków 2:1. W tabeli eWinner 2. ligi awansowali na czwarte miejsce.
KKS przełamał niemoc. Trzy punkty z Hutnikiem (ZDJĘCIA)

Niedzielne starcie kaliski zespół rozpoczął bez kilku podstawowych graczy. Na ławce zasiedli m.in. Mateusz Gawlik, Nestor Gordillo i Piotr Giel. Roszady w składzie mogły mieć wpływ na płynność gry niebiesko-biało-zielonych, którzy w pierwszej połowie, choć długo utrzymywali się przy piłce, to jednak rzadko stwarzali bramkowe okazje. Pierwszą, w 13. minucie miał Filip Kendzia, ale jego strzał głową nie mógł zaskoczyć golkipera gości. Gospodarze nie unikali przy tym błędów na własnej połowie, które o mały włos nie zakończyły się utratą gola. W 18. minucie czujnością między słupkami wykazał się Maciej Krakowiak, zaś w 37. minucie dwukrotnie na jego bramkę uderzał Krzysztof Świątek, na szczęście nieskutecznie. Tymczasem 60 sekund później piłka zatrzepotała w siatce, ale tej po drugiej stronie boiska. Ładna wymiana podań pomiędzy Mateuszem Wysokińskim, a Bartłomiejem Putno zakończyła się płaskim i celnym uderzeniem tego drugiego, który otworzył w ten sposób wynik spotkania. Do szatni KKS mógł schodzić z dwubramkową zaliczką, gdyby tuż przed gwizdkiem arbitra z większą precyzją przymierzył Michał Borecki, którego próbę na raty wyłapał Kacper Szewczyk.

Sporo emocji było w drugiej połowie, w której miejscowi szybko mogli rozstrzygnąć o losach rywalizacji. Zaraz po powrocie na murawę znów dał o sobie znać duet Putno-Wysokiński. Tym razem nie znalazł on jednak sposobu na pokonanie bramkarza rywali, który dwukrotnie zmuszony był do interwencji. Potem zbyt długo z oddaniem strzału zwlekał Jakub Wilczyński. Kolejny gol był zatem kwestią czasu i padł on w 62. minucie, w dość kuriozalnych okolicznościach. Szarżującego Bartłomieja Putno próbował powstrzymać Michał Zięba, ale nie dość, że faulował kaliskiego skrzydłowego w polu karnym, to na dodatek tak wybił piłkę, że ta wturlała się do siatki obok zaskoczonego golkipera z Krakowa. Sędzia nie musiał więc wskazywać na 11. metr, tylko na środek boiska, uznając bramkę. Mimo prowadzenia 2:0 gospodarze nie mogli być pewni wygranej. Hutnik coraz śmielej bowiem atakował i gdyby nie kapitalne interwencje Macieja Krakowiaka, szybko doprowadziłby do wyrównania. Kaliski golkiper w końcu jednak skapitulował, gdy w 81. minucie pokonał go Patryk Serafin. W końcówce było więc nerwowo, a sytuacji nie brakowało z obu stron. KKS mógł zamknąć mecz wcześniej, gdyby do siatki, a nie w poprzeczkę ucelował Wilczyński. Potem bliscy szczęścia byli wprowadzeni na ostatnie minuty Giel i Gordillo. Nieskuteczni byli też podopieczni trenera Andrzeja Paszkiewicza (byłego szkoleniowca „trójkolorowych”). Komplet punktów pozostał więc nad Prosną.

KKS przełamał niemoc, po czterech kolejnych meczach bez zwycięstwa. Dzięki niedzielnej wygranej awansował w tabeli eWinner 2. ligi na czwartą lokatę. O kolejne punkty kaliski zespół powalczy 8 października. Tego dnia zmierzy się na wyjeździe z Siarką Tarnobrzeg.

***

KKS Kalisz – Hutnik Kraków 2:1 (1:0)
Bartłomiej Putno 38, Michał Zięba 62 sam – Patryk Serafin 81

Żółte kartki: Zmorzyński, Głaz, Wysokiński, Lipkowski (KKS) oraz Andrzejewski, Głogowski, Zawadzki (Hutnik)

Sędziowali: Piotr Szypuła (Kozy) oraz Bartłomiej Lekki i Sławomir Kowalewski

KKS: Krakowiak – Lipkowski, Kendzia, Smoliński – Głaz (61 Smajdor), Łuszkiewicz, Wysokiński (61 Gawlik), Zmorzyński – Putno (78 Gordillo), Wilczyński (79 Giel), Borecki

Hutnik: Szewczyk – Zięba, Głogowski (69 Zawadzki), Andrzejewski, Urban, Kieliś (81 Marcinkowski) – Świątek, Serafin, Iwanicki, Jacak – Lelek (69 Assinor)



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 21 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MKaliszTreść komentarza: Ktoś ponownie wybrał ryżego na premiera i dziwi się, że jak to u niego "piniędzy nie ma i nie będzie". Wszystko będzie zaorane! Ciekawe jak na tę informację zareagowała blond poślica z Wolicy. BuahahaData dodania komentarza: 13.05.2026, 05:42Źródło komentarza: Szpital w Wolicy połączy się z "Okrąglakiem"? KOMUNIKAT MARSZAŁKAAutor komentarza: KaliszTreść komentarza: Uśmiechajcie się brygado. Co tacy smutni? Zemsta marszałka z Poznania że udało się po latach wywalić jego kolegę ze stanowiska dyrektora okraglaka. Czego nie rozumiecie? Dla mnie to skandal.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 21:55Źródło komentarza: Szpital w Wolicy połączy się z "Okrąglakiem"? KOMUNIKAT MARSZAŁKAAutor komentarza: D.Treść komentarza: Pamiętajcie że hulajnoga elektryczna która nie spełnia warunków ustawowych to motorower. Podobnie rower elektryczny który nie spełnia warunków to motorower. W razie przyłapania delikwenta policja ma prawo ukarać za poruszanie się niezarejetrowanym pojazdem, oraz za poruszanie się po drodze dla rowerów lub ciągu pieszo rowerowym pojazdem który nie powinien się tam znaleźć oraz za poruszanie się pojazdem bez uprawnień (chyba że dzieciaczek ma prawko na motorower). No i do tego dojdzie jeszcze opłata za poruszanie się pojazdem bez obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego. Wystarczy złapać delikwenta (zatrzymanie obywatelskie) i poczekać na przyjazd policji. Oczywiście o ile nie okaże się że gostek ma plecy;)Data dodania komentarza: 12.05.2026, 21:41Źródło komentarza: TO rozsierdziło Kaliszankę. Apel czytelniczki w sprawie elektrycznych hulajnóg i rowerówAutor komentarza: KaliszankaTreść komentarza: Nie , nie róbcie tego nie łączcie szpitala w Wolicy z Okrąglakiem w Kaliszu, my pacjenci tego nie chcemy, jedzenie z Okrąglaka jest najgorsze . Pani Minister zdrowia i rząd Tuska do dymisji zanim zniszczą większość szpitali w Polsce.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 21:13Źródło komentarza: Szpital w Wolicy połączy się z "Okrąglakiem"? KOMUNIKAT MARSZAŁKA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama