Reklama
sobota, 27 czerwca 2026 09:55
Reklama
Reklama
Reklama

Zabił przypadkową osobę. Sąd złagodził wyrok wobec Adriana Sz.

Nie 25 lat więzienia, a 15 orzekł Sąd Okręgowy w Kaliszu wobec Adriana Sz., który z zimną krwią zabił przy Dworcu PKS przypadkowego mężczyznę – 59-letniego Krzysztofa. Sprawa ponownie wróciła na wokandę, bo Sąd Apelacyjny w Łodzi uznał, że należy głębiej przyjrzeć się psychice młodego sprawcy…
Zabił przypadkową osobę. Sąd złagodził wyrok wobec Adriana Sz.

Był poniedziałek, 16 stycznia 2017 niemal samo południe. 59-letni Krzysztof, pracownik firmy zewnętrznej, odpowiadał za porządek na terenie dworca PKS.. Niedawno urodziła mu się wnuczka. Mężczyzna odśnieżał chodnik…

Komandoski nóż wbijał z zimną krwią

Najprawdopodobniej w tym czasie jego morderca, Adrian Sz. błąkał się po Galerii Amber.

 - Byłam w galerii i w jednym ze sklepów chodził facet. Po wyjściu ze sklepu mówił coś o nożu, że najchętniej by pozabijał. Ale od razu wyszedł. Może to on skoro obok jest dworzec… – pisała nam wówczas czytelniczka. 

26-letni kaliszanin, Adrian Sz. zaszedł swoją ofiarę od tyłu i zadał jej ciosy dużym nożem w plecy. Wszystko działo się na oczach pasażerów. Maria, pracownica PKS-u słyszała krzyki: 

Pomocy! Ratunku! - On na nim siedział i go dźgał jeszcze. Patrzę – kto tam leży? Myślę, Krzychu miał dyżur. I to wszystko. Moment, sekunda. Chwilę wcześniej wyszłam, by wyrzucić ogryzki od jabłka. To przecież mogłam być ja – mówiła nam na dzień po dramacie Maria. 

Materiał Telewizji Kalisz z 17 stycznia 2017 roku na temat zabójstwa przy Dworcu PKS 

Z pomocą panu Krzysztofowi ruszyło dwóch pracowników technicznych KPT. 64-letni Jan i 36-letni Kamil. To ten starszy bez wahania rzucił się na napastnika i odciągnął go od poważnie już rannego pana Krzysztofa. Gdyby nie oni, nie wiadomo co lub kto zatrzymałoby zabójcę. Natychmiast wezwano służby. Do czasu przyjazdu pogotowia jedną z osób, które ratowały pana Krzysztofa, była Marzena.

 - Przybiegł po mnie kierowca, mówił, że doszło do jakieś skaleczenia. Pobiegłam szybko z bandażem. To jest nie do opisania, co przeżyliśmy. Pan na naszych oczach odchodził, a ten, który to zrobił, siedział obok niego. Żadnej reakcji. Nawet się nie ruszył. Ja siedziałam przy nim, zanim przyjechało pogotowie. To jest nie do opisania. Był jeszcze przytomny. Cały czas mówił, że nie może oddychać, że jest mu słabo. Myśleliśmy, że go uratują… Jak sanitariusze odwrócili pana Krzysztofa, to krew się lała strumieniem. To była potężna rana. Nóż był bardzo duży, z takich komandoskich. Napastnik sobie siedział i nie okazywał żadnych uczuć. Bez żadnej reakcji. To co zrobił nie mieści się w głowie, żeby podejść do człowieka i z zimną krwią go zaatakować. To mogło spotkać każdego kto był na dworcu, każdego z nas – mówiła nam wtedy Marzena. 

Krzysztof. M zmarł w szpitalu tego samego dnia. Jego zabójca Adrian Sz. nie uciekał… Po przybyciu na miejsce funkcjonariuszy policji podał, że słyszał głosy, które nakazały mu dokonać zabójstwa.

Co działo się w jego głowie?

Duży komandoski nóż kupił tuż przed zbrodnią. Adrian Sz. leczył się psychiatrycznie. 

Mama Adriana Sz. opowiedziała w sądzie, że jej syn po skończeniu studiów licencjackich pracował w biurze podatkowym. Następnie wyjechał za granicę, gdzie opiekował się osobami starszymi i schorowanymi. Rok przed tragedią rozpoczęły się u niego problemy psychiczne. Wrócił do Polski i już wtedy wyjawił matce, że ma w głowie głosy. Głosy, których się bał. Miał również myśli samobójcze. Czasami znikał na kilka dni, a po powrocie twierdził, że nie wiedział, gdzie był i co robił.

Matka raz zawiozła syna na oddział psychiatryczny, ale lekarz odmówił hospitalizacji. Dopiero następnym razem przyjęto go na obserwację. Stwierdzono wówczas u niego ciężką depresję.

Po kilku miesiącach od pobytu w szpitalu 26-latek z zimną krwią zabija obcego, przypadkowego mężczyznę – Krzysztofa M.

W listopadzie 2017 roku Adrian Sz. zostaje skazany na 25 lat więzienia. Apelację od wyroku wnoszą prokurator (żąda dożywocia) i obrońca oskarżonego (uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania).

Sąd Apelacyjny w Łodzi wyrokiem z dnia 24 kwietnia 2018 r. uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Kaliszu, w wytycznych wskazując na konieczność przeprowadzenia kompleksowej opinii nowego zespołu biegłych sądowych dotyczącej oceny stanu zdrowia oskarżonego, jego poczytalności w chwili popełnienia czynu – informuje nas Edyta Janiszewska, rzecznik Sądu Okręgowego w Kaliszu.

Adriana Sz. badało kilka zespołów biegłych: psychiatrów, psychologów, neurologów. Stwierdzono zmiany w obrębie mózgu – nieoficjalnie wiadomo, że wykryto u niego guza mózgu.

Ostatecznie biegli akcentując niezwykle trudny diagnostycznie przypadek, przyjęli, że oskarżony w chwili czynu miał zachowaną zdolność zrozumienia swojego działania, ale możliwość pokierowania postępowaniem była ograniczona, lecz nie w stopniu znacznym, co nakazuje w świetle obowiązujących przepisów traktować oskarżonego jak osobę poczytalną i w konsekwencji prowadzi to do konieczności wymierzenia mu kary zgodnie z obowiązującymi przepisami – powiedziała Anna Zawiślak Sędzia Sądu Okręgowego w Kaliszu.

Te przewidują za ten czyn od 8 do 15 lat więzienia, 25 lat więzienia lub dożywocie.

Może wyjść na wolność za 7 lat

Po ponownym rozpoznaniu sprawy prokurator we wnioskach końcowych wniósł o wymierzenie kary dożywotniego pozbawienia wolności, ponadto o zmianę kwalifikacji czynu i przyjęcie dodatkowo, że oskarżony działał z motywacją wskazującą na szczególne potępienie, natomiast obrońca oskarżonego - o najmniejszy wymiar kary.

Wczoraj, we wtorek zapadł wyrok: 15 lat pozbawienia wolności.

Adrian Sz. może ubiegać się o warunkowe zwolnienie po odbyciu 12 lat kary. Sąd zalicza mu okres aresztu, który wynosi już pięć lat, dlatego morderca może wyjść na wolność za 7 lat. 

Oskarżony ma również zapłacić 150 tysięcy zł zadośćuczynienia synowi zamordowanego Krzysztofa. 

W ocenie sądu podniesione powyżej okoliczności związane z istnieniem zaburzeń u oskarżonego w połączeniu z dotychczasową niekaralnością, dobrą opinią, jaką posiadał oskarżony w miejscu zamieszkania musiały wpłynąć na ostateczny wymiar kary. Tło chorobowe, jakkolwiek nie tyle istotne, by mówić o zniesieniu poczytalności czy ograniczeniu poczytalności, jako niezawinione przez sprawcę, nie dały sądowi podstaw przy dotychczasowym trybie życia i braku konfliktu z prawem do wymierzenia mu jednej z tak zwanych kar eliminacyjnych przewidzianych dla sprawców głęboko zdemoralizowanych, wchodzących w liczne konflikty z prawem – uzasadniała Anna Zawiślak Sędzia Sądu Okręgowego w Kaliszu.

Wyrok jest nieprawomocny.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

G 22.09.2022 05:48
Wolne sądy…

kaliszanin 21.09.2022 21:25
DOZYWOCIE DLA TEGO PSYCHOLA SZKODA ŻE NIEMA KARY ŚMIERCI A NIE ZŁAGODZENIE KARY TO WSTYD I HAŃBA DLA TEGO SĘDZIEGO

Przytomny 21.09.2022 21:20
Za 7 lat wyjdzie, żeby znowu kogoś zadźgać.

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 30°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: NN Treść komentarza: Pogoda nie służy podróżowaniu, dlatego wymaga jeszcze większego skupienia na drodze. Największą bolączką na naszych drogach jest brawura i brak umiejętności, brak znajomości przepisów. Przykład z dnia dzisiejszego po godzinie 15-tej, podaję godzinę bo mam nadzieję, że może ten ktoś doczyta i wyciągnie wnioski , kierowca karetki z kaliskiego pogotowia nie używa prawego kierunkowskazu zjeżdżając z ronda HDK jadąc do szpitala od osiedla Dobrzec. Ponieważ jeżdżę tam często, często spotykam takich zawodowców, którzy nie wiedzą którego kierunkowskazu użyć przy zjeżdżaniu z ronda. Kiedyś kierowcami karetek byli zawodowcy, dziś strach się bać. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:32 Źródło komentarza: Karambol na krajówce. Zderzyły się dwie ciężarówki i dwa samochody osobowe Autor komentarza: Lajkonik Treść komentarza: Podobno zakład był zagrożony koleją CPK że za blisko tory będą. A teraz rozbudowa zakładu? Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:16 Źródło komentarza: Zakład lotniczy do rozbudowy. Inwestycja może ruszać Autor komentarza: pracownik Treść komentarza: Wcale nie jest tak, jak Pan pisze. PWK ma akurat dużo stanowisk biurowych i około-produkcyjnych. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:15 Źródło komentarza: Zakład lotniczy do rozbudowy. Inwestycja może ruszać Autor komentarza: Zły Treść komentarza: Jest 16.26 i nadal całkowicie zablokowana. W czasie wojny czołg sprawny spychał na pobocze czołg uszkodzony i jechał dalej. Tutaj dwa małe kląkry w rowie , dwa duże na pasie ruchu i 5 godzinę robią porządek. A dodać trzeba, że nie było poszkodowanych. Burdel w kierowaniu ruchem, a właściwie brak kierowania. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 16:31 Źródło komentarza: Karambol na krajówce. Zderzyły się dwie ciężarówki i dwa samochody osobowe
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama