Reklama
wtorek, 8 września 2026 07:36
Reklama
Reklama
Reklama

Mierzy temperaturę i przypomina o braku maseczki. W ratuszu stanęła kamera termowizyjna WIDEO

Mierzy temperaturę i przypomina o braku maseczki, która w ratuszu jest obowiązkowa. W Urzędzie Miasta stanęła kamera termowizyjna, która ma sprawdzać, czy wchodzący do magistratu mają gorączkę, ale też, czy zakryli twarz. Urządzenie jest testowane i w najbliższych dniach pojawi się w Biurze Obsługi Interesanta, a później w Domu Pomocy Społecznej. Jeśli kamera okaże się pomocna kilka takich urządzeń zostanie zakupionych i na stałe ustawionych w części miejskich placówek.
Mierzy temperaturę i przypomina o braku maseczki. W ratuszu stanęła kamera termowizyjna WIDEO

Oczywiście dla bezpieczeństwa kaliszan i pracowników Urzędu Miasta, który już pracuje „normalnie”, ale z zachowaniem procedur, które mają ustrzec przed ewentualnym zakażeniem koronawirusem - tak pracowników, jak również interesantów. Podstawą jest zakrycie ust i nosa i tego wymaga się od każdego petenta. Przypominają o tym informacje na drzwiach oraz w różnych miejscach urzędu oraz osoba w portierni. A także specjalna kamera testowana przez magistrat. Taka w piątek stanęła na parterze ratusza. Każdy wchodzący musi przejść weryfikację.

Jeśli zapomniał, widzi na monitorze, że nie zakrył twarzy. Słyszy też odpowiedni komunikat. A przy okazji dowiaduje się, czy ma odpowiednią temperaturę. – Obecnie nie ma przepisów nakazujących zatrzymanie petenta, który ma podwyższoną temperaturę. Informacja jest więc przydatna dla samego wchodzącego – informuje Rafał Zakrzewski z Urzędu Miasta Kalisza. – Gdybyśmy zdecydowali się na zakup kamer to musielibyśmy wprowadzić odpowiednie przepisy regulujące te kwestie. Tak jest w przypadku pracowników. Każdy chociaż raz dziennie ma sprawdzaną temperaturę i jeśli ta przekroczy 37,5 stopnia C, to musi opuścić stanowisko pracy.

Czy kamera zda egzamin? Przed urządzeniem kilka dni testów. Najważniejszy w Biurze Obsługi Interesanta, gdzie każdego dnia jest największa rotacja ludzi. Sprawdzanie przydatności kamery, która razem z oprogramowaniem oraz montażem kosztuje 7 tysięcy złotych, potrwa jeszcze kilka dni. Później urząd przeanalizuje jej funkcjonowanie i przydatność i wtedy zapadnie decyzja o ewentualnym zakupie kamer na pewno do siedziby magistratu przy ul. Kościuszki do ratuszu, a niewykluczone, że również dla DPS-u przy ul. Winiarskiej.

AW, zdjęcie MS


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama