Reklama
wtorek, 8 września 2026 10:08
Reklama
Reklama
Reklama

Położna z pleszewskiej porodówki z koronawirusem. Oddział zamknięty do odwołania

Pleszewska porodówka w kwarantannie. U jednej z położnych zdiagnozowano koronawirusa. Kobieta jest hospitalizowana, a pozostali pracownicy oddziału położniczo-ginekologicznego będą przebadani. Jeszcze nie wiadomo, co z pacjentkami oraz maluchami, które w ostatnich dniach przyszły na świat w tej placówce. Wsparcie zadeklarował szpital w Kaliszu.
Położna z pleszewskiej porodówki z koronawirusem. Oddział zamknięty do odwołania

Położna po raz ostatni była w pracy tydzień temu. A w ostatnich dniach zauważyła u siebie objawy typowe dla koronawirusa. Trafiła do szpitala zakaźnego w Poznaniu i tam jej przypuszczenia zostały potwierdzone. - W związku z powyższym, w stosunku do wszystkich osób, z którymi miała kontakt konieczne było zastosowanie kwarantanny – mówi o decyzjach szpitala Ireneusz Praczyk, rzecznik prasowy pleszewskiej placówki. - Ponieważ ostatni raz położna była w pracy tydzień temu to wymazy od naszych pracowników zostaną pobrane we wtorek. I w tej sytuacji podjęliśmy decyzję o wstrzymaniu przyjęć pacjentek do czasu uzyskania wyniku badań na obecność koronawirusa u pracowników oddziału położniczo-ginekologicznego.

Mieszkanki Pleszewa i powiatu pleszewskiego oraz wszystkie kobiety z okolicznych miejscowości, które miały zaplanowane porody w tamtejszej placówce będą kierowane do innych szpitali w regionie. Swoją pomoc zaoferował m.in. Wojewódzki Szpital Zespolony w Kaliszu. - Jesteśmy gotowi - i gotowość tę zadeklarowaliśmy Zarządowi PCM w Pleszewie, a także NFZ, Urzędowi Wojewódzkiemu i Urzędowi Marszałkowskiemu - przejąć tymczasowo obowiązki pleszewskiej porodówki. Zapewniamy rygorystyczne przestrzeganie procedur bezpieczeństwa i otoczenie pacjentek najlepszą możliwą opieką – informuje kaliska placówka w komunikacie na swoim profilu społecznościowym.

Nie wiadomo na razie, z iloma pacjentkami w trakcie ostatnich dyżurów miała kontakt położna z Pleszewa, u której zdiagnozowano koronawirusa. Ustala to Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna, która będzie podejmować decyzje o tym, czy młode mamy będą poddane kwarantannie.

AW, fot. pixabay.com


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 22°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama