Reklama
środa, 13 maja 2026 04:01
Reklama
Reklama
Reklama

Vive poza zasięgiem MKS-u. Arena wypełniła się po brzegi (ZDJĘCIA)

Bez kilku swoich gwiazd, choć i tak w mocnym zestawieniu ekipa PGE Vive Kielce przyjechała w sobotę do Kalisza na mecz z Energą MKS. Zgodnie z przewidywaniami mistrzowie Polski nie mieli problemów z odniesieniem pewnego zwycięstwa. Spotkanie w hali Arena obserwował komplet publiczności.
Vive poza zasięgiem MKS-u. Arena wypełniła się po brzegi (ZDJĘCIA)

Od wielu lat klub z Kielc jest wizytówką polskiego handballa w Europie. W kraju zgarnia tytuł za tytułem, od ośmiu lat nie schodzi z najwyższego stopnia podium. W tym czasie czterokrotnie grał w Final Four Ligi Mistrzów, raz sięgając po główne trofeum. Nic więc dziwnego, że taki rywal przyciągnął na trybuny Areny tłumy kibiców. Zajęte były nie tylko siedziska, ale też schody i barierki, a by udostępnić więcej miejsc organizatorzy tuż przed pierwszym gwizdkiem ściągali z bocznych sektorów obecne tam podczas każdego spotkania flagi.

Vive w składzie ma wielu internacjonałów, w tym aż czterech świeżo upieczonych mistrzów Europy z reprezentacji Hiszpanii. Nie wszyscy przyjechali w sobotę do Kalisza (obecni byli Julen Aguinagalde i Daniel Dujszebajew, w domu zaś pozostali Aleks Dujeszebajew i Angel Fernandez oraz finalista ME Igor Karacić), co nie zmienia faktu, że 12-osobowy skład kielczan – z Niemcem Andreasem Wolffem czy Słoweńcem Blażem Jancem – robił wrażenie, a na parkiecie Areny aż roiło się od uczestników niedawnego czempionatu. Mimo uszczuplonej kadry Vive bez najmniejszych kłopotów wywiozło znad Prosny komplet punktów.

Scenariusz sobotniego spotkania jak żyw przypominał poprzednie starcia MKS-u z Vive. Kaliszanie zaczęli odważnie, rzucili nawet dwa gole grając w osłabieniu, później też miewali niezłe fragmenty, potrafili zagrać efektowną akcję, ale takie zrywy – przy sporej liczbie strat w ataku – to zdecydowanie za mało, aby sprawić kłopoty rozkręcającym się z minuty na minutę kielczanom. Ci już do przerwy prowadzili 24:10, a w drugiej połowie dopełnili dzieła, wygrywając 42:22.

Kaliskiej drużynie nie sprzyjał fakt, że musiała sobie radzić bez Marka Szpery, któremu odnowił się uraz, a także zmagającego się z chorobą Łukasza Zakrety oraz Arkadiusza Galewskiego. Pod ich nieobecność drużynę do walki próbowali podrywać Robert Kamyszek i Konrad Pilitowski. Wspólnie rzucili dziewięć goli. Tymczasem w przeciwnej ekipie aż siedemnaście trafień zapisali na swoim koncie skrzydłowi – Mateusz Jachlewski i Arkadiusz Moryto.

Sobotni mecz był nie lada przeżyciem dla dwójki juniorów Energi MKS. W ostatnim kwadransie na parkiecie przebywali Maciej Przybył i Wojciech Błaszczyk. Ten pierwszy rzucił nawet bramkę, którą sam sobie wypracował przechwytując piłkę.

Dla podopiecznych Patrika Liljestranda była to dziesiąta porażka w bieżącym sezonie, ale zarazem jedna z tych, którą praktycznie każdy z zespołów PGNiG Superligi musi sobie wkalkulować w bilans jeszcze przed startem kampanii. Za tydzień Energa MKS pojedzie do Tarnowa. I będzie to potyczka, którą na żywo pokaże stacja TVP Sport.

Michał Sobczak

***

Energa MKS Kalisz – PGE Vive Kielce 22:42 (10:24)

Energa MKS: Krekora, Liljestrand – Kamyszek 5, K. Pilitowski 4, Kniaziew 3, Adamski 2, Misiejuk 2, M. Pilitowski 2, Gąsiorek 1, Klopsteg 1, Krycki 1, Przybył 1, Błaszczyk, Drej.
Kary: 14. min. Rzuty karne: 1/2.

PGE Vive: Wolff, Kornecki – Jachlewski 10, Moryto 7, Aguinagalde 6, Janc 4, Vujović 4, Kulesz 3, Pehlivan 3, D. Dujszebajew 2, Jurkiewicz 2, Guillo 1.
Kary: 10. min. Czerwona kartka: Romaric Guillo (48. min, gradacja kar). Rzuty karne: 4/4.

Sędziowali: Łukasz Kamrowski (Cedry Wielkie) i Piotr Wojdyr (Gdańsk)
Widzów: 2198


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 23 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: KaliszTreść komentarza: Uśmiechajcie się brygado. Co tacy smutni? Zemsta marszałka z Poznania że udało się po latach wywalić jego kolegę ze stanowiska dyrektora okraglaka. Czego nie rozumiecie? Dla mnie to skandal.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 21:55Źródło komentarza: Szpital w Wolicy połączy się z "Okrąglakiem"? KOMUNIKAT MARSZAŁKAAutor komentarza: D.Treść komentarza: Pamiętajcie że hulajnoga elektryczna która nie spełnia warunków ustawowych to motorower. Podobnie rower elektryczny który nie spełnia warunków to motorower. W razie przyłapania delikwenta policja ma prawo ukarać za poruszanie się niezarejetrowanym pojazdem, oraz za poruszanie się po drodze dla rowerów lub ciągu pieszo rowerowym pojazdem który nie powinien się tam znaleźć oraz za poruszanie się pojazdem bez uprawnień (chyba że dzieciaczek ma prawko na motorower). No i do tego dojdzie jeszcze opłata za poruszanie się pojazdem bez obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego. Wystarczy złapać delikwenta (zatrzymanie obywatelskie) i poczekać na przyjazd policji. Oczywiście o ile nie okaże się że gostek ma plecy;)Data dodania komentarza: 12.05.2026, 21:41Źródło komentarza: TO rozsierdziło Kaliszankę. Apel czytelniczki w sprawie elektrycznych hulajnóg i rowerówAutor komentarza: KaliszankaTreść komentarza: Nie , nie róbcie tego nie łączcie szpitala w Wolicy z Okrąglakiem w Kaliszu, my pacjenci tego nie chcemy, jedzenie z Okrąglaka jest najgorsze . Pani Minister zdrowia i rząd Tuska do dymisji zanim zniszczą większość szpitali w Polsce.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 21:13Źródło komentarza: Szpital w Wolicy połączy się z "Okrąglakiem"? KOMUNIKAT MARSZAŁKAAutor komentarza: QqqTreść komentarza: Uśmiechajcie się brygado. PiS taki zły był to macie PO. Posłanka Pawliczak z uśmiechem da wam cukierka przed wyborami. Najważniejsze że PiS nie rządzi. I wszyscy razem: Gosia, Gosia!Data dodania komentarza: 12.05.2026, 20:53Źródło komentarza: Szpital w Wolicy połączy się z "Okrąglakiem"? KOMUNIKAT MARSZAŁKA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama