Reklama
wtorek, 8 września 2026 04:16
Reklama
Reklama
Reklama

Wybuch bankomatu. Rozmawiamy ze świadkiem, który widział sprawców i opisuje przebieg napadu ZDJĘCIA

Policja ciągle poszukuje sprawców napadu na bankomat przy ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Na miejscu eksplozji pracują policjanci, nieoficjalnie wiadomo, że cały wydział kryminalny kaliskiej komendy jest zaangażowany w tę sprawę. Nam udało się ustalić, że świadek widział trzech sprawców, prawdopodobnie dwóch mężczyzn i kobietę. Mówili oni w obcym języku. Mimo dużych szkód jakie wyrządzili, pieniądze zostały w sejfie.
Wybuch bankomatu. Rozmawiamy ze świadkiem, który widział sprawców i opisuje przebieg napadu ZDJĘCIA

Przypomnijmy. Do wybuchu doszło przed 4.00 rano. Mieszkańców bloków przy Wyszyńskiego obudził głośny wybuch. Jednak zanim było wiadomo, co było powodem głośnej eksplozji, przebieg całego zdarzenia widział mieszkaniec bloku sąsiadującego z filią biblioteki, w której był bankomat.

- Przez okno pan ich widział? Oczywiście, córka mnie obudziła, zobaczyła, że ktoś jest na dole, że coś robią. To jeszcze przed wybuchem. Ja myślałem, że jacyś złodzieje, coś kradną. Coś rozmontowują, a w pewnym momencie był silny, córka się schowała – mówi nam świadek zdarzenia i dodaje, że natychmiast dzwonił na policję. 

- Na 112 trzeba dzwonić, ale zanim cię przekierują, to trwało 5 minut, a ci bandyci byli tu 3 minuty. Policja  była tutaj 300 metrów dalej, a przyjechała po 5 minutach jak ich już nie było – mówi nam mężczyzna.

Sekundy po wybuchu sprawcy sprawdzali efekty swoich starań.  - Tutaj przechodzili, najpierw dwie osoby, później trzecia, zbierała to wszystko z ziemi. Może szukała pieniędzy, ale pieniądze zostały w sejfie.   (…) Nie tak łatwo się do niego dostać, on jest pancerny, dodatkowo przymocowany. Tu się wszystko rozleciało, a sejf został. Byli zdenerwowani, coś głośno mówili, ale nie po polsku – opowiada nam świadek.

Jego zdaniem byli to obcokrajowcy, a język jakim się posługiwali przypominał węgierski lub albański. Gdy zorientowali się, że napad im nie wyszedł, pobiegli na pobliski parking, tam prawdopodobnie wsiedli do auta.

Wybuch zniszczył nie tylko bankomat, ale i ścianę frontalną filii nr 16 miejskiej biblioteki. Na miejsce przyszła też pani Danuta Kucharska, która pracuje w bibliotece.  - Pozwolono nam tylko przez drzwi zobaczyć, to na pewno monitory pospadały – mówi zdenerwowana bibliotekarka.

-  Budynek był dobrze zabezpieczony,  dwa zamki są, szyby są antywłamaniowe.  - Duże zaskoczenie dla pani? Z mediów się pani dowiedziała? - Ja bym o 10.00 zaczynała, a zadzwoniono do mnie, że w Internecie jest informacja o wybuchu i przyjechałam od rana – mówi Danuta Kucharska.

Zniszczony bankomat  był nowym urządzeniem, zainstalowanym tam nie dalej niż 3 miesiące temu. A ostatnio zasilany gotówką był w miniony piątek.

MS, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama