Reklama
środa, 4 lutego 2026 06:36
Reklama
Reklama
Reklama

Śpi pod drzwiami mieszkania. Rodzina nie chce jej znać

56-letnia Halina z Kalisza od kilku dni, wspólnie z psem, nocuje przed drzwiami mieszkania swojej matki. Wcześniej przebywała ze swoim przyjacielem, który zmarł przed trzema tygodniami, więc musiała się wyprowadzić. Teraz chce wrócić do rodzinnego domu. Ale 91-letnia matka, ani córka Haliny nie chcą jej tam widzieć.
Śpi pod drzwiami mieszkania. Rodzina nie chce jej znać

Halina ma 56 lat. Ponad 20 lat pracowała w fabryce Winiary, od 14 lat jest na rencie. 15 lat temu wyprowadziła się ze swojego rodzinnego mieszkania przy ulicy Podmiejskiej. Zostało w nim jej dwoje dzieci i matka Haliny. Ona sama wyprowadziła się najpierw do jednego mężczyzny, później do drugiego.  - Z moim drugim przyjacielem żyłam 6 lat, mieszkaliśmy w bloku przy Serbinowskiej należącym do MZBM-u. Niestety mój partner zachorował na raka wątroby i na początku października zmarł . Musiałam opuścić to mieszkanie – opowiada Halina (na zdj.).

Halina wspólnie ze swoim psem Tiną nocuje pod drzwiami rodzinnego mieszkania

Dlatego Halina udała się do rodzinnego mieszkania, w którym jest zameldowana na stałe. Po śmierci ojca ¼ lokalu jest jej własnością. Jednak jej córka-Anna i matka Haliny, 91-letnia schorowana kobieta, nie chcą z  nią mieszkać i jak twierdzą, mają ku temu poważne powody. - Po śmierci męża Halina zaczęła sprowadzać do mieszkania pijaków, robiła straszny bałagan w domu. Ja się na to nie godziłam i wtedy się wyprowadziła – mówi 91-letnia matka Haliny.

Zarówno matka, jak i córka boją się Haliny, bo wcześniej miała w stosunku do nich zachowywać się agresywnie. - Były sytuacje, kiedy próbowała mnie dusić. Gdy leczyłam się na zaćmę, to do kropli do oczu dolewała mi płynu do karaluchów. Boję się jej. Ja chcę tylko spokoju, mieć spokojne noce i dni. Nie mam już na to siły. Ja tego cierpienia nie wytrzymam – płacze starsza kobieta.

Kobieta śpi na klatce schodowej. Matka i córka nie chą jej widzieć

Horror i trauma – tak o obecnej sytuacji mówi córka Haliny, która próbowała ugodowo załatwić z matką sprawę. - Proponowałam mojej matce, że ją spłacę, że mogę jej dać gotówkę do ręki, pod warunkiem, że odpisze się od tej części mieszkania. Nie zgodziła się na to: albo mam jej płacić komorne albo mam jej kupić w okolicy kawalerkę, bo musi mieć wannę, ogrzewanie i całą resztę – opowiada Anna, córka Haliny. O tym, że 56-letnia kaliszanka jest uciążliwą lokatorką świadczą też liczne skargi do MZBM-u poprzednich sąsiadów kobiety. Zarzucali jej organizowanie libacji czy fetor wydobywający się z mieszkania. Sytuacja jest dobrze znana także kaliskiej policji, która teraz niemal codziennie wzywana jest na klatkę mieszkania przy ulicy Podmiejskiej. - Próbujemy pomóc w rozwiązaniu tej sytuacji. Ten konflikt stale monitoruje dzielnicowy. Rozmawia z obiema stronami, próbuje wpłynąć na strony, by jakoś się dogadały – tłumaczy st. sierż. Anna Jaworska-Wojnicz rzecznik prasowy policji w Kaliszu. Halina żądała od policji, by ta wyważyła siłą drzwi, jednak funkcjonariusze nie mają prawa w tym przypadku naruszać własności prywatnej.

Konkubent Haliny zmarł. Kobieta twierdzi, że nie ma dokąd pójść

Córka Haliny złożyła już wniosek do sądu o podział spadku i możliwość spłacenia niechcianej lokatorki. Termin rozprawy nie został jeszcze wyznaczony i z pewnością trzeba będzie na niego czekać miesiącami. Gdzie ma się podziać w tym czasie Halina? - Wczoraj miałam jechać do Centrum Interwencji Kryzysowej, ale zobaczyli, że mam stały meldunek, to mnie tam nie przyjęli, Powiedzieli, że nie da rady – twierdzi Halina. Jak powiedziała nam dziś kierowniczka CIK, nikt taki w ostatnich dniach się do nich nie zgłosił. A stały meldunek nie jest przeszkodą w skorzystaniu z pomocy tej instytucji. Jeżeli Halina zgłosi się do CIK-u, to jest duża szansa, że mogłaby w schronisku zamieszkać. Zgodnie z procedurami maksymalnie na 3 miesiące. - Sąd z pewnością w ciągu 3 miesięcy  nie rozpatrzy sprawy tych kobiet. Być może Halina po 3 miesiącach mieszkania w CIK-u mogłaby przenieść się do schroniska dla kobiet w Słupi prowadzonego przez Caritas – mówi Elżbieta Marczyńska, kierownik Centrum Interwencji Kryzysowej w Kaliszu.

Na powrót do rodzinnego domu Halina nie ma chyba co liczyć

Takie rozwiązanie raczej nie zadowoli Haliny, bo tutaj ma swoje życie i chce walczyć o swoją część mieszkania. Lokalu nie da się jednak rozdzielić ścianą, chociaż rodzinę mur podzielił już dawno temu. Reportaż na ten temat w Magazynie Miejskim z 23.10.2014.


Agnieszka Gierz, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
słabe opady śniegu

Temperatura: -8°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1011 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: ALINATreść komentarza: W szpitalu nie ma konkursów bo nie ma stanowiska - ordynator. Sa tylko kierownicy oddziałów. Zmianę wprowadził dyr. Grzelak ( zmienił statut szpitala ), gdy ordynatorzy nie pozwalali na działania na szkodę szpitala. Lekarze dobrze wyksztalceni, podnoszacy swoje kwalifikacje byli z kaliskiego szpitala skutecznie usuwani. Kierownicy oddziałów są bezpośrednio podlegli dyrektorowi , którymi moze manipulować i zwalniać kiedy chce. GRZELAK za rozwalenie 2 Kaliskich szpitalu powinien siedzieć w więzieniu. Zmiany idą w dobrym kierunku ale za wolno. Połowa kierowników oddziałów jest do wymiany. Dobrze , ze dr Stagraczynski wrocil na oddział. To był jeden z większych absurdów- miernota była jako szef. Większość zabiegów zrobionych przez kierownika poprawiał dr Stagraczynski. Tak jest na wielu oddziałach. Dopóki Nowy Dyrektor nie przywroci konkursow na stanowisko ORDYNATOR , dopóty nie będzie lekarzy którzy pracujac w klinikach będą chcieli aplikować do naszego szpitala. W Kaliszu brak kadry która może podnieść nasz szpilal z popiolow. Sa tylko jednostki a to za mało. Trzymam kciuki za Pana Dyrektora, zeby zaczął działać z rozmachem i nie bał sie podejmować trudnych decyzji. To jedyne wyjście.Data dodania komentarza: 3.02.2026, 23:21Źródło komentarza: Nowy etap w kaliskim szpitalu. Zmiany na kluczowych stanowiskachAutor komentarza: BrurTreść komentarza: Polacy patusy akurat w tym wypadku. WstydData dodania komentarza: 3.02.2026, 20:50Źródło komentarza: „Wyjął przedmiot przypominający broń”. Taksówkarz ruszył za nimAutor komentarza: kierowcaTreść komentarza: A jak mieszkam w Kaliszu a nie posiadam karty mieszkańca to gdzie mam ten bilet odebrać?Data dodania komentarza: 3.02.2026, 20:40Źródło komentarza: Walentynki w Kaliszu. Przed nami darmowy koncert dla mieszkańcówAutor komentarza: CzytelnikTreść komentarza: Poczytaj sobie co to jest elaboracji i nie komentuj tematów o ktorych nie masz pojecia. Oczywiscie nielegalnej.Data dodania komentarza: 3.02.2026, 19:38Źródło komentarza: Kto zabił ciężarną łanie? ,,Użyto nielegalnej broni''
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama